https://gazetakrakowska.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Tragiczny wypadek przy moście Dębnickim w Krakowie. Pogrzeb kierowcy w Krakowie, a dwóch pasażerów w Wieliczce

Marcin Banasik
Do tragedii doszło w okolicy mostu Dębnickiego
Do tragedii doszło w okolicy mostu Dębnickiego Kraków112 - Krakowskie Ratownictwo w Obiektywie
W środę, 19 lipca, odbędzie się pogrzeb 24-letniego Michała i 23-letniego Aleksandra, dwóch z czterech ofiar tragedii przy moście Dębnickim w Krakowie. Msza żałobna zostanie odprawiona o godz. 11 w kościele oo. Reformatów w Wieliczce. Po niej dwaj kuzyni spoczną na cmentarzu. 24-letni Patryk P. kierowca żółtego renault megane pędząc z dużą prędkością stracił panowanie nad autem i dachował przy moście. Jego pogrzeb odbędzie się w piątek 21 lipca na cmentarzu Grębałów w Krakowie o godzinie 9.40.

Wirus ASF wykryty w kolejnym województwie!

od 16 lat

Patryk P. od lat jeździł niebezpiecznie

Jak ustalił "Super Express" Michał kilka miesięcy temu ożenił się. Z kolei Aleksander w ciągu siedmiu ostatnich lat stracił oboje rodziców, którzy zmarli na raka.

Tragedia, do której doszło w nocy z piątku na sobotę odbiła się szerokim echem w całym kraju. Okazało się, że kierowca żółtego renault megane, który pędził w centrum Krakowa był synem celebrytki Sylwii Peretti. Zaskakujące jest to, ze matka 24-latka od kilku lat miała świadomość tego, jak niebezpiecznie jeździ jej syn.

Po koszmarnym w skutkach wypadku na Twitterze pojawiło się nagranie sprzed lat, w którym Sylwia Peretti wspomina o pasji syna, którą nazywa wprost "wadą".

"Mój młody ma jedną dużą wadę, że zamiast jechać faktycznie na tor się wybawić, to niestety śmiga po mieście, robi to, co ja kiedyś. I to jest za**biście głupie, bo mi prawko zabrali przy 98 punktach - mówi na nagraniu matka zmarłego 24-latka.

Co więcej, okazuje się, że że żółte megane już od lat siało postrach na ulicach miasta. Samochód miał stronę na portalu tablica-rejestracyjna.pl, na którym można oceniać jazdę innych kierowców. Jak się okazało, ludzie już wcześniej w ostrych słowach komentowali brawurę osoby, która kierowała tym autem.

Prokuratura czeka na wyniki badań toksykologicznych

Nawet do miesiąca śledczy mogą czekać na wyniki badań toksykologicznych czterech ofiar wypadku przy moście Dębnickim w Krakowie. - Badania te odpowiedzą na pytanie czy w organizmach ofiar, w tym kierowcy, był alkohol lub środki odurzające - mówi Leszek Brzegowy, pełniący obowiązki rzecznika prasowego Prokuratury Okręgowej w Krakowie. Poszukiwany jest też pieszy widoczny na nagraniu miejskiego monitoringu, który próbował przejść przez ulicę w niedozwolonym miejscu. Mężczyzna w ostatniej chwili zszedł z drogi, po której jechało rozpędzone żółte auto.

Wideo

Komentarze 5

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

E
Ehh
Winna byla prędkość a do niej doszły pomniejsze elementy.Z tym pasem zamkniętym tez nie bardzo, bo w sumie pierwszego słupka z oswietleniem najwyraźniej nie stracił, tylko dopiero kolejne przy mozliwym panicznym hamowaniu na widok ...pieszego w ruchu.
E
Ewa
A jakby przez aleje przebiegał kot lub piesek to też by mu się kazali teraz zgłosić?? Winny nie żyje i tyle w temacie !!!
S
Słaby temat
SŁABY TEMAT !
v
vvvv
zostawcie pieszego w spokoju.
A
Artur
Dosyć , koniec tematu ! Kraków i okolice odetchnęły z ulgą !
Polecane oferty
* Najniższa cena z ostatnich 30 dniMateriały promocyjne partnera
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska