https://gazetakrakowska.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Tylko Krzysztof Piątek przetrwał rewolucję w Cracovii

Jacek Żukowski
Krzysztof Piątek (Cracovia)
Krzysztof Piątek (Cracovia) Andrzej Banaś
W żadnej drużynie z ekstraklasy nie zaszły takie zmiany kadrowe jak w Cracovii . W ciągu ostatniego półrocza wiele się zmieniło w „Pasach”. Słowo rewolucja nie jest żadnym nadużyciem.

Sandomierski – Wójcicki, Polczak, Wołąkiewicz, Jaroszyński – Szczepaniak, Dąbrowski, Budziński, Steblecki, Jendrisek – Piątek - tak wyglądała jedenastka „Pasów” w przedostatnim meczu ubiegłego sezonu, ze Śląskiem we Wrocławiu. Specjalnie przywołujemy ten mecz, bo w ostatnim spotkaniu poprzednich rozgrywek, z Piastem Gliwice, jedenastka trenera Jacka Zielińskiego wyglądała już bardziej eksperymentalnie i nie grali w niej wszyscy podstawowi piłkarze. A chodzi o porównanie pierwszego składu. Kto został w nim w porównaniu z ostatnim meczem „Pasów” o punkty, który
rozegrali w połowie grudnia w Zabrzu, odprawiając Górnika 4:0? Jedynie Krzysztof Piątek… Damiana Dąbrowskiego wykluczyła z gry kontuzja.

To pokazuje, jaka jest skala rewolucji dokonanej przez trenera Michała Probierza. Latem przybrała ona większe rozmiary - odeszło 12 piłkarzy, zimą mniejsze – na razie 5, a trzech jest w „poczekalni”.
Odeszli, bądź mają zielone światło w poszukiwaniu sobie nowego klubu zawodnicy, którzy mają łącznie rozegrane 2140 meczów w ekstraklasie! Czy można rezygnować z tak doświadczonych piłkarzy? Okazuje się, że można, jeśli ma się przyzwolenie na zmiany ze strony prezesa. A trener Probierz ma pełną swobodę działania w tej kwestii.

- To jest projekt Michała Probierza – mówi ekspert stacji Canal Plus Kazimierz Węgrzyn. - Chyba wszyscy są zaskoczeni, że doszło aż do tylu zmian. Zobaczymy jak będzie, nie wszyscy od razu aklimatyzują się w nowym zespole. To ryzyko, które na siebie wziął szkoleniowiec. Na dzisiaj wygląda na ogromne ryzyko.

Tak jak latem zastanawiały odejścia Marcina Budzińskiego, Mateusza Cetnarskiego, tak teraz pozbycie się Jakuba Wójcickiego czy Grzegorza Sandomierskiego musi budzić zdziwienie.
- Zdziwiło mnie np. odejście Jakuba Wójcickiego – przyznaje Węgrzyn. - To piłkarz, który pokazał wcześniej, że potrafi dobrze grać. Wydawało się, że to może być mocny punkt zespołu na wiosnę. Grzegorz Sandomierski nie przegrał rywalizacji, a pozbycie się go jest dziwne. Ocena powinna przyjść na końcu sezonu. Jeśli te zmiany wyjdą, to będzie można powiedzieć: Michał zrobił dobrze, jeśli nie to będzie można stwierdzić: ryzyko się nie opłaciło. Jeszcze raz powtórzę, zdziwiły mnie bardzo kolejne, zimowe odejścia z zespołu. Jak się na to patrzy z boku to można powiedzieć, że to jest stąpanie po cienkiej linie… Skoro jednak profesor Filipiak obdarzył trenera takim zaufaniem, to trzeba życzyć, by ten projekt się powiódł. Ale Michał wykazuje się dużą odwagą.

W ubiegłym sezonie „Pasy” skończyły rywalizację na 14. miejscu, teraz, po 21. kolejkach jest 12., a więc niewiele lepiej, bo krakowianie cały czas balansują na krawędzi utrzymania i spadku. Wymiana całej drużyny nie mogła pozostać bez wpływu na rezultaty.
- Na pewno ostatni mecz, w Zabrzu, dał trochę tlenu Cracovii – twierdzi Węgrzyn. - Drużyna wyszła ze spadkowego miejsca. Uważam, że nie wszyscy piłkarze zasłużyli na to, by odchodzić. Trener ma chyba pełnię władzy, bo lekką ręką pozbył się niektórych zawodników.

Gra Cracovii, czego nie ukrywał Probierz, jest ustawiana pod Krzysztofa Piątka, którego jako jedynego trener zostawił ze starego składu, którego uczynił zastępcą kapitana i główną postacią zespołu. Opieranie taktyki na jednym piłkarzu jest niebezpieczne. Na razie Piątek jest najlepszym strzelcem zespołu (9 goli), spłaca zaufanie. Ale niebawem pewnie „wyfrunie” z Cracovii. Trener sprowadził dwóch skrzydłowych i napastnika.
Probierz na nowo zbudował jedenastkę, którą w zimie postanowił ulepszyć. Latem sprowadził 10 zawodników, zimą trzech. Na razie tylko Deniss Rakels jest znany kibicom, pozostali – Antonini Culina i Nikolai Brock-Madsen to wielka niewiadoma.
- Grając w naszej lidze Rakels tylko w Cracovii zdobywał bramki – przypomina Węgrzyn. - Zawodnicy mają swoje ulubione miejsca i może właśnie takim dla Łotysza jest Kraków? W „Pasach” czuł się najlepiej, może więc teraz w niej się odbuduje i pokaże, że może strzelać gole, bo to robił tu regularnie. Trzeba wierzyć w niego, w to, że dostarczy trochę punktów Cracovii.

Odeszli latem z Cracovii: Hubert Adamczyk (Olimpia Grudziądz), Tomasz Brzyski (Sandecja Nowy Sącz), Marcin Budziński (Melbourne City), Mateusz Cetnarski (Sandecja), Jakub Cunta (rozwiązanie kontraktu), Rafał Dobroliński (GKS Tychy), Paweł Jaroszyński (Chievo Werona), Erik Jendrisek (AO Xanti), Robert Litauszki (Ujpest), Piotr Polczak (Astra Giurgiu), Krzysztof Szewczyk (Puszcza Niepołomice), Hubert Wołąkiewicz (Olimpia Grudziądz).
Odeszli zimą: Piotr Malarczyk (Korona Kielce), Sebastian Steblecki (Chojniczanka), Mateusz Szczepaniak (Piast Gliwice, wypożyczenie), Tomas Vestenicky (Nitra, wypożyczenie), Jakub Wójcicki (Jagiellonia Białystok).
Mogą odejść: Deleu, Grzegorz Sandomierski, Lennard Sowah.

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

50 letni kibic
Jeśli piszesz @c2 do mnie to nie zwracaj sie " Do Panie Węgrzyn " , bo to był tylko tytuł mojego komentarza. Podpisalem sie jako 50 letni kibic bo mam skonczone 50 lat a ztego co mi wiadomo to Pan Michal Probierz jest troche mlodszy. Poza tym jak mi wiadomo to trener Cracovii to co ma do przekazania to mówi otwarcie i glosno czy to sie komus podoba czy nie i to u Niego bardzo mi sie podoba. Tak więc @c2 to nie szkoleniowiec Cracovii napisał ten komentarz tylko " Ja " - kibic " Pasów". Miłego dnia , bez podtekstów.
s
shiztzu
A gdzie Pan redaktor po drodze zgubił Dąbrowskiego i Miro? Grają w Cracovii znacznie dłużej niż Krzysztof. To że od dłuższego czasu nie było ich na boisku z powodu kontuzji nie oznacza że ich już nie ma.
c
c2
Wcale się nie zdziwię jak ten komentarz napisał sam Probierz ;)
50 letni kibic
Jestem kibicem Cracovii i takie wypowiedzi z Pana strony są dla mnie niewystarczająco obiektywne. Może i Wójcicki pokazal niegdyś , że ma potencjał ale ponoć niektórzy hołdują powiedzenie " jestes dobry tak jak Twój ostatni mecz " lub jak kto woli " jestes taki dobry jak Twój ostatni sezon lub runda ". Oczywiscie ja wyznaje zasade , że nie mozna skreslac zawodnika po jednym nieudanym sezonie ale może my kibice jak i Pan , nie wiemy tego co np wie trener. Mozna coś obserwować z boku i odnosić się do danej sutuacji ale to są tylko nasze powierzchowne opinie nie poparte tym co tak naprawde widzi szkoleniowiec. A może wzgledem Wójcickiego miał trener większe wymagania i oczekiwania ? To wie tylko Ten , który jest " za kulisami " sceny pilkarskiej, Buć może Cracovia balansuje po cienkim lodzie ale wiele meczów rozegrała bardzo dobrze a punkty uciekaly im albo z powodu indywidualnych błędów w końcówkach spotkań , albo błędów sędziowskich. Tak to już jest w piłce , że nie zawsze Ten , którego stac na odnoszenie tryumfu , zawsze w efekcie go zdobywa. Ja wierze w plan Pana Michała Probierza i że cierpliwośc i praca popłaca a nie od dzisiaj wiadomo , że " Krakowa od razu też nie zbudowano ". Pozdrawiam
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska