Unia Oświęcim w Janowie przerwała pasmo porażek

Jerzy Zaborski
Jerzy Zaborski
Sebastian Kowalówka (z prawej, nr 12) zdobył dwie bramki dla oświęcimian podczas ich meczu w Janowie przeciwko miejscowemu Naprzodowi, zakończonego zwycięstwem Unii 7:5.
Sebastian Kowalówka (z prawej, nr 12) zdobył dwie bramki dla oświęcimian podczas ich meczu w Janowie przeciwko miejscowemu Naprzodowi, zakończonego zwycięstwem Unii 7:5. Fot. Jerzy Zaborski
W Janowie, w pojedynku zespołów z dolnych rejonów hokejowej ekstraklasy, stroną dominującą była Unia Oświęcim, choć miała na koncie pięć kolejnych porażek. Goście ostatecznie dobrą grę przełożyli na upragnione zwycięstwo w hali beniaminka.

Oświęcimianie od początku dużo strzelali. Właśnie po uderzeniu Sebastiana Kowalówki, podczas gry w liczebnej przewadze i rykoszecie od jednego z obrońców, Szymon Niemczyk skapitulował po raz pierwszy.

Początek drugiej części był emocjonujący dla obu stron. Najpierw gospodarze reklamowali gola po uderzeniu Adama Rajskiego, a chwilę później, po drugiej stronie Kamil Paszek uniósł ręce w geście triumfu. Sędzia dopiero po analizie wideo zaliczył gola oświęcimianom. Z kolei radość janowian okazała się przedwczesna.

Gospodarze nie dali za wygraną. Odrobili dwubramkową stratę. Najpierw, w zamieszaniu przed bramką Witolda Łazarza najwięcej zimnej krwi zachował Marek Indra. Potem, Marcin Jaros, w swoim stylu, potężnym strzałem posłał krążek do siatki.

W odpowiedzi Peter Bezuszka zmienił lot krążka po strzale Sebastiana Kowalówki. Ten gol dodał oświęcimianom pewności. Z kolei błąd Niemczyka wykorzystał Peter Tabaczek. Jeszcze przed drugą przerwą Jakub Saur uderzeniem z wysokości bulika po raz piąty zapalił czerwone światełko nad janowską bramką i goście opanowali sytuację, choć w ostatniej tercji nieco się rozluźnili.

- Były momenty dobrej gry, ale też i radosnego hokeja z naszej strony. Najważniejsze jest jednak to, że przełamaliśmy pasmo porażek. Potrzebowaliśmy tej wygranej jak tlenu – powiedział Witold Magiera, trener Unii.

- Z kolei mój zespół wciąż nie może się przełamać – martwił się Adrian Parzyszek, opiekun janowian. - Mamy swoje problemy kadrowe, które nie ułatwiają nam życia. Nominalny napastnik Wojtek Stachura musi wchodzić do obrony....

Anteo Naprzód Janów – Unia Oświęcim 5:7 (0:1, 2:4, 3:2)
Bramki:
0:1 S. Kowalówka 12, 0:2 Paszek 22, 1:2 Indra (Parizek, Jaros) 24, 2:2 Jaros 28, 2:3 Bezuszka (S. Kowalówka, A. Kowalówka) 32, 2:4 Tabaczek 35, 2:5 Saur 36, 2:6 S. Kowalówka 45, 3:6 Stokłosa 46, 3:7 Haas (Piotrowicz, Tabaczek), 4:7 Słodczyk (Seda) 57, 5:7 Słodczyk (Skrodziuk, Adamus) 57.

Aneto Naprzód: Niemczyk (41 Elżbieciak) – Charousek, Musioł; Adamus, Słodczyk, Seda – Parizek, Kosakowski; Indra, Stachura, Jaros – Zielosko, Sarna; Stokłosa, Pohl, Rajski – Sroka, Piper, Skrodziuk.

Unia: Łazarz – Bezuszka, A. Kowalówka; S. Kowalówka, Daneczek, Wojtarowicz – Iwaniak, Gabryś; Tabaczek, Haas, Piotrowicz – Gębczyk, Saur; Wanat, Paszek, Rufer – Krzak, Lacheta, Hatłas oraz M. Kasperlik, O. Kasperlik.

Sędziował: Paweł Breske (Jastrzębie). Kary: 10 – 10 minut. Widzów: 700.

Inne mecze:

SMS PZHL Katowice – JKH GKS Jastrzębie 0:9; GKS Tychy – TatrySki Podhale Nowy Targ 1:0, Comarch Cracovia – PGE Orlik Opole 3:0, Automatyka Gdańsk – Tauron GKS Katowice 1:6. Pauza: Polonia Bytom.

KOD:

#TOPSportowy24 - SPORTOWY PRZEGLĄD INTERNETU

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie