W Krakowie znowu dyskutują o zimowych igrzyskach. Głównie tych w Korei, ale...

Przemysław Franczak
Przemysław Franczak
Prezes PZN Apoloniusz Tajner, ambasador Sung-Joo Choi z koszulką Macieja Kota i poseł Ireneusz Raś Andrzej Banas / Polska Press
Zimowy sezon właśnie się zakończył – no, prawie, bo w najbliższy weekend czekają nas jeszcze w czeskim Szpindlerowym Młynie mistrzostwa Polski w narciarstwie alpejskim – a w Krakowie już rozprawia się o kolejnym. I to na światowym poziomie – dzisiaj w Teatrze Słowackiego o stanie przygotowań do igrzysk olimpijskich w PjongCzangu opowiadał Sung-Joo Choi, ambasador Korei Południowej w Polsce.

Spotkanie z nim stało się także pretekstem do rozmów o igrzyskach w Krakowie: nie tylko tych, których pomysł organizacji mieszkańcy odrzucili w referendum. Otwarte deklaracje w sprawie powrotu w przyszłości do tej idei nie zostały sformułowane, ale za to nieśmiałe sugestie – jak najbardziej.

– Chciałbym, aby ludzie uwierzyli, że warto organizować igrzyska - podkreślał organizujący spotkanie, teraz się dużo wyjaśni, poseł PO Ireneusz Raś, przewodniczący Sejmowej Komisji Kultury Fizycznej.

Koreański dyplomata nie przyjechał pod Wawel specjalnie po to, żeby opowiadać o korzyściach płynących z organizacji igrzysk, to był wątek poboczny jego wizyty związanej z lipcową sesją UNESCO w Krakowie, ale lał miód na serca zwolenników olimpijskiej idei. Objawień nie było, szybkie streszczenie: Koreańczycy chcą zrobić imprezę ekonomiczną, kulturową, ekologiczną, bezpieczną i technologicznie zaawansowaną, mieszkańcy już nie mogą się doczekać, referendum nie było, ale prowadzono szeroką akcję informacyjną, prawie wszystkie obiekty mają już gotowe i plan ich wykorzystania po zawodach, kryzys polityczny w ich kraju (podejrzana o korupcję prezydent Park Geun-hye została odsunięta od władzy, w maju są wybory) nie wpłynie na przygotowania, itd., itp.

Ten idylliczny obraz poruszył u gospodarza strunę tęsknoty za utraconą szansą. – Żal, że nie udało nam się tego projektu doprowadzić do końca. To nie była mrzonka, mogliśmy wygrać z Pekinem – wzdychał poseł Raś, a wtórował mu siedzący obok prezes PZN Apoloniusz Tajner, który jednak szybko wrócił myślami do PjongCzangu.

– W sumie wyślemy tam do 55 zawodników i zawodniczek, z naszego związku to będzie 20-25 osób. Miejsca w wiosce olimpijskiej już mamy zarezerwowane. W dobrym miejscu, blisko stołówki – uśmiechał się szef PZN.

Wcześniej przekazał gościowi numer startowy Macieja Kota z ostatnich zawodów w Planicy. Ambasador Sung-Joo Choi przyznał, że to ten zawodnik jest w tej chwili najbardziej znanym polskim skoczkiem w Korei. A to dlatego, że wygrał w PjongCzangu przedolimpijski konkurs.

Flesz: Wegańskie ubrania. Made in Poland

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

s
suweren

Nie ważne, że mieszkańcy nie chcieli igrzysk, Politycy i tak wiedzą lepiej. Właśnie dlatego przegrali wybory, ale wciąż nie są w stanie zrozumieć dlaczego.

f
fredifre

Niech se zrobi w Sosnowcu

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3