W Niecieczy czekają na mecz z Sandecją

Andrzej Mizera
Radość z awansu do pierwszej ligi w Niecieczy już minęła. Bruk-Bet już myśli o pierwszej lidze
Radość z awansu do pierwszej ligi w Niecieczy już minęła. Bruk-Bet już myśli o pierwszej lidze Michał Stańczyk
Szczecin, Łódź, Gliwice - m.in. tam teraz na mecze będą wyjeżdżać piłkarze Bruk-Betu Nieciecza. A jeszcze nie tak dawno o punkty walczyli w miejscowościach oddalonych o dwieście kilometrów lub bliżej.

W Niecieczy już powoli opadają emocje związane z awansem Bruk-Betu do pierwszej ligi. Toasty zostały wzniesione, gratulacje złożone.

Teraz działacze i główny sponsor myślą już o zbliżającej się powoli pierwszej lidze. Do rozgrywek na tym szczeblu chcą być jak najlepiej przygotowani. A to wiąże się z konkretnymi pracami.

Stadion czeka modernizacja. Konieczne jest zwiększenie jego pojemności - obecnie mieści 1400 osób, a w przyszłości przyjmie dwa tysięce. Powiększyć też trzeba zaplecze klubowe. W pierwszej lidze każdy stadion musi posiadać m.in. obiekt do kontroli antydopingowej.

Wszystkie niezbędne prace mają być przeprowadzone. Do tej pory zespół z Niecieczy nigdy nie miał kłopotów ze spełnieniem wymogów licencyjnych. Można oczekiwać, że również tym razem uda się im sprostać.

Planowane inwestycje na stadionie Bruk-Betu powinny raz na zawsze powstrzymać insynuacje o rzekomym wynajmowaniu przez klub obiektu w Krakowie czy Tarnowie.

Modernizacja stadionu nie zagwarantuje oczywiście sukcesu sportowego. To zależne jest od spraw kadrowych. Ruch wokół Bruk-Betu już się zaczyna.

- Odbieramy wiele telefonów od menedżerów. Jednak najpierw o zmianach musimy porozmawiać z zarządem klubu - mówi trener zespołu, Marcin Jałocha. - Rewolucji w kadrze nie można się spodziewać. Awans ma być nagrodą dla większości zawodników - dodaje szkoleniowiec.

Trzeba przyznać, że Bruk-Bet już teraz w swoim składzie ma zawodników doświadczonych na tym lub nawet wyższym szczeblu rozgrywek. To m.in. Artur Prokop, Jan Cios, Łukasz Szczoczarz czy Paweł Cygnar. W zespole jednego z przyszłych rywali niecieczan - GKS Katowice, bronił Maciej Budka.

- Nie mamy żadnych kompleksów w pojedynku ze znanymi firmami - uważa Artur Prokop, zawodnik Bruk-Betu.

Kibice już rozprawiają o czekających ich przeciwnikach. Zęby ostrzą sobie zwłaszcza na wizytę Sandecji Nowy Sącz. To nie dziwi - przecież to pierwsze od dłuższego czasu derby Małopolski na zapleczu ekstraklasy.

Awans niecieczan do pierwszej ligi to też wydarzenie dla tarnowskiej piłki. Ostatnio - w ówczesnej drugiej lidze - występowała w latach dziewięćdziesiątych tarnowska Unia.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie