W Wolbromiu budują polsko-chińską fabrykę

    W Wolbromiu budują polsko-chińską fabrykę

    Małgorzata Gleń

    Gazeta Krakowska

    Gazeta Krakowska

    Prezes Linter Group Leszek Łazarczyk (w środku) ze zdjęciami ciężarówek, jakie będzie produkowała jego fabryka

    Prezes Linter Group Leszek Łazarczyk (w środku) ze zdjęciami ciężarówek, jakie będzie produkowała jego fabryka ©Małgorzata Gleń

    To nie mrzonka. W Wolbromiu powstanie fabryka ciężarówek z polsko-chińskim kapitałem. Fabrykę budować będzie firma Linter Group z Łobzowa wspólnie z chińskim przedsiębiorstwem Zhongtong.
    Prezes Linter Group Leszek Łazarczyk (w środku) ze zdjęciami ciężarówek, jakie będzie produkowała jego fabryka

    Prezes Linter Group Leszek Łazarczyk (w środku) ze zdjęciami ciężarówek, jakie będzie produkowała jego fabryka ©Małgorzata Gleń

    Plany budowy są mocno zaawansowane. Nad umowami z Chińczykami łobzowska firma pracowała dwa lata. Polscy inżynierowie już szkolą się w Chinach. Podpisane są wszystkie umowy o współpracy, a niedługo zacznie się zdobywanie homologacji dla samochodów.

    Będą to śmieciarki, betoniarki, wywrotki, cysterny - same specjalistyczne pojazdy.

    Zobacz także: Wolbrom chce odwodnienia, bo tonie w nieczystościach

    Fabryka stanie w Wolbromiu. Jej budowa rozpocznie się w przyszłym roku i potrwa około dwóch lat.
    Według planów, na początku działalności w fabryce zatrudnienie znajdzie kilkaset osób i ma być produkowane kilka tysięcy samochodów rocznie. - Mamy plany rozbudowy zatrudnienia i produkcji, do kilku tysięcy ludzi i kilkudziesięciu tysięcy pojazdów - otwarcie mówi Leszek Łazarczyk, prezes Linter Group.

    Zapewnia, że nie są to słowa rzucane na wiatr. Jednym z punktów negocjacji z Chińczykami było partnerstwo budowy fabryki. Obydwie strony dają tyle samo w jej tworzenie. W sumie kilka milionów euro. - Chodzi nam o to, by Chińczycy po kilku latach nie odeszli z Wolbromia i nie zostawili pustych hal. Nasz wkład będzie gwarancją ciągłości firmy - podkreśla Łazarczyk. W Wolbromiu będzie nie tylko montownia samochodów. Część elementów, hydraulika, hamulce, mają być produkowane na miejscu. Dystrybucja na całą Europę także ma zaczynać się stąd.

    Firma Łazarczyka odnosi sukcesy. Stworzona została jako rodzinny zakład w garażu. Teraz Linter Group podlega 16 zakładów w Polsce i pięć na świecie. W Estonii, dwa w Rosji, Maroku i Chinach. Tylko w Polsce zatrudnia ponad 2 tysiące osób.

    O jej potędze w świecie może świadczyć spotkanie, na które przygotowuje się Łazarczyk. Dostał zaproszenie na 6 grudnia od prezydenta Rosji Dimitrija Miedwiediewa. Razem z prezydentem RP Bronisławem Komorowskim będą rozmawić o współpracy gospodarczej.

    Wybierz małopolską miss internetu. Zobacz zdjęcia pięknych dziewczyn!
    Polecamy w serwisie kryminalnamalopolska.pl: Okolice Krakowa: usiłował uprowadzić 9-letnią dziewczynkę
    Maciej Szumowski stał się legendą. Idź jego drogą. Wejdź na szumowski.eu

    Czytaj treści premium w Gazecie Krakowskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    kasa

    kibic (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 124 / 114

    to ile dokładnie ma kosztować ta fabryka?Bo to chyba juz nie tajemnica.Poza tym jestem bardzo septyczny jeżeli chodzi o chińską technikę.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo