Wyszukiwarka wyborcza

Wybory Parlamentarne

Sprawdź, gdzie możesz zagłosować

Do wyborów pozostało

  • 00dni
  • 12godz.
  • 14min.
Odwiedź serwis wyborczy 

Wielicki szachista Jan-Krzysztof Duda już wie, jak pokonać mistrza świata. Teraz chce nim zostać [ZDJĘCIA]

Jerzy Filipiuk
Jerzy Filipiuk
Jan-Krzysztof Duda (z lewej) kontra Magnus Carlsen podczas turnieju w Wijk aan Zee w 2020 roku Archiwum Jana-Krzysztofa Dudy
- Marzę, żeby kiedyś zostać mistrzem świata. Nie jestem pod tym względem wyjątkiem. Będę ciężko na to pracował – mówił w styczniu ubiegłego roku Jan-Krzysztof Duda. Dziś może się już pochwalić, że pokonał mistrza globu, Norwega Magnusa Carlsena. Na razie „tylko” w szachach szybkich a nie klasycznych, ale podkreśla, że przełamał pewną granicę psychologiczną w starciach z Norwegiem. I coraz śmielej marzy o otrzymaniu szansy gry o szachowy tron.

22-latek wygrał z o 7 lat starszym Carlsenem 20 maja podczas prestiżowego turnieju online Lindores Abbey Rapid Challegne. Jest dopiero trzecim w historii szachistą urodzonym w Polsce, który pokonał urzędującego mistrza świata. Przed nim dokonali tego tylko legendarny Akiba Rubinstein (1909) i Radosław Wojtaszek (2015). Taki sam szachowy „skalp” zdobyli reprezentujący polskie barwy, ale pochodzący z Rosji Ksawery Tartakower (1933) i Michał Krasenkow (1998).

Duda przyznaje, że sukces Wojtaszka sprzed pięciu lat, osiągnięty podczas turnieju Tata Steel Masters w Wijk aan Zee, jest cenniejszy, gdyż uzyskał go w szachach klasycznych, ale ogromnie cieszy go zainteresowanie swoją osobą: - Sukcesy Carlsena przełożyły się na wielkie zainteresowanie szachami w Norwegii. Marzy mi się podobny boom na „królewską grę” w Polsce.

Sportowy zastój na całym globie, spowodowany pandemią koronawirusa, dotknął także szachowy światek (odwołano wszystkie stacjonarne zawody), ale i sprawił zainteresowanie „królewską grą” ze strony kibiców, który mogą śledzić zmagania zawodników z pomocą internetu, w pewien sposób rekompensując sobie brak imprez w innych dyscyplinach. Pokonanie Carlsena – mistrza świata od 2013 roku – przez Dudę dodatkowo wzmogło zainteresowanie szachami przez polskich fanów, z czego ten ma oczywiście dodatkową satysfakcję.

Kim jest „cudowne dziecko”, a raczej już „cudowny młodzian” polskich szachów?

Krótko z rodzicami

Urodził się 26 kwietnia 1998 roku w Krakowie. Był długo wyczekiwanym dzieckiem Wiesławy i Adama, którzy doczekali się go dopiero po 13 latach małżeństwa. Oboje ukończyli AGH w Krakowie, byli z wykształcenia geodetami, a z wyboru przedsiębiorcami. I… umieli grać w szachy. Pani Wiesława urodziła Jana w wieku 39 lat.

Dudowie – będąc już w trzyosobowym składzie – wyprowadzili się z Krakowa do podwielickiej wsi. Niestety, rodzicielskie szczęście trwało krótko. Gdy Jan miał dwa latka, nagle zmarł jego 42-letni tata...

Jedynak szachami zainteresował się bardzo szybko. Jako pięciolatek trafił do MKS MOS Wieliczka (który reprezentuje do dziś), gdzie jego trenerem został Andrzej Irlik.

- Wydawało mi się, że syn jest flegmatykiem, bo nad wszystkim się długo zastanawiał. Miał jednak bardzo dobrą pamięć i koncentrację. Szachy od razu mu się spodobały. Nie chciał wychodzić z klubu, w którym wszystkiego mógł się nauczyć – opowiada mama zawodnika.

Szachistami było bądź nadal jest wielu członków ich rodziny. Siostra pani Wiesławy – Czesława Pilarska (z domu Grochot), obecnie profesor ekonomii – w 1991 roku została mistrzynią Polski. W szachy gra także jej brat Ryszard i jego dzieci (zawodnicy Krakowskiego Klubu Szachistów).

Co roku coraz lepszy

Pierwszy turniejowy występ Duda zaliczył w Przebieczanach. Szybko zaczął odnosić sukcesy. W 2005 roku wygrał mistrzostwa Polski przedszkolaków w Suwałkach i zdobył Puchar Polski juniorów do lat 8. Jako 8-latek zadebiutował na mistrzostwach świata juniorów w Gruzji i po raz pierwszy na liście rankingowej Międzynarodowej Federacji Szachowej (FIDE). W tym samym roku zdobył brąz MP juniorów do lat 10. W kolejnych latach zostawał mistrzem Polski w kategoriach do lat 10, 12 i – jako jeszcze 14-latek! – 18 lat.

Furorę czynił także na międzynarodowych arenach. Co roku kolekcjonował kolejne tytuły juniorskie – mistrza świata do 10 lat, wicemistrza do 12 lat, wicemistrza i mistrza Europy do 14 lat, drużynowego mistrza Europy do 18 lat. Mając 15 wiosen wypełnił ostatnią normą na arcymistrza. Jako 16-latek został wicemistrzem Starego Kontynentu w szachach błyskawicznych i mistrzem w szybkich.

- Jan w wieku juniora ciągle nas zaskakiwał. Stawialiśmy mu jakiś cel, a on go osiągał z nadwyżką. Jego możliwości są nieograniczone. Najlepsze czasy są dopiero przed nim. Przecież seniorem jest dopiero od dwóch lat. Odkąd – będąc 14-latkiem - został mistrzem Polski do lat 18, rzadko grywał z juniorami, z reguły tylko w reprezentacji w poważniejszych zawodach – mówi Adam Dzwonkowski, były prezes Polskiego Związku Szachowego, a od 2018 roku członek Zarządu i prezydent strefy środkowo-europejskiej FIDE, który od 2011 roku jest współpracuje z Janem-Krzysztofem.

Podkreśla, że Duda jest „wytworem” polskiej myśli szkoleniowej, a prowadzili bądź nadal prowadzą wyłącznie polscy trenerzy: Andrzej Irlik, mistrz międzynarodowy Leszek Ostrowski i arcymistrz Kamil Mitoń z Niepołomic. Jego konsultantem był dwukrotny mistrz Polski Jerzy Kostro (kiedyś Hutnik Kraków). Wspierała także Akademia Szachowa PZSzach, na czele z jej dyrektorką Agnieszką Fornal-Urban.

Najwyżej w historii

W rywalizacji seniorów – przed pokonaniem Carlsena - szachista MKS MOS najwyżej cenił sobie brąz w drużynowych MŚ w Chanty-Mansyjsku (2017), czwarte miejsce drużynowo w Olimpiadzie Szachowej w Batumi (2018), tytuł wicemistrza świata w szachach błyskawicznych w Sankt Petersburgu (2018), mistrzostwo Polski (2018) i drugą lokatę w prestiżowym turnieju Grand Prix FIDE w Hamburgu (2019).

Duda jest najwyżej kiedykolwiek sklasyfikowanym Polakiem w rankingu FIDE we wszystkich kategoriach. W grudniu 2019 roku zajmował 12 miejsce w szachach klasycznych, 20 w szybkich i 9 w błyskawicznych. W najnowszym, majowym rankingu plasuje się odpowiednio na 16, 10 i 6 miejscu. Liderem w pierwszych dwóch kategoriach jest Carlsen, a w trzeciej – Hikaru Nakamura (USA). Duda jako jedyny polski zawodnik przekroczył barierę 2800 punktów (w styczniu 2019 roku w szachach błyskawicznych osiągnął 2818).

- Teraz każdy awans w rankingu będzie go kosztował więcej wysiłku niż poprzednio. Ma nieograniczony potencjał, ale na tym szczeblu liczą się detale. Jest uniwersalnym zawodnikiem. Najwyżej w rankingu plasuje się w szachach błyskawicznych, co może wynikać nie tylko z młodego wieku, ale też z piekielnej intuicji, jaką posiada. Nie musi analizować do końca pozycji, aby wskazać najlepszy ruch. Po prostu powie, że to wie – zaznacza były prezes PZSzach.

Ze 100 najwyżej sklasyfikowanych w majowym rankingu FIDE zawodników w „klasyku” młodszych od Dudy jest tylko ośmiu szachistów, a biorąc pod uwagę pierwszą „30” - zaledwie dwóch: Chińczyk Yi Wei (rocznik 1999; 20 lokata) i Irańczyk grający pod flagą FIDE Alireza Firouzja (2003; 21 miejsce).

- Firouzja jest w centrum zainteresowania, jeśli chodzi o najmłodszych graczy. Wyjechał z Iranu i dlatego występuje pod flagą FIDE. Mieszka w Paryżu. Na razie nie ma kraju, który chciałby go „zagospodarować”. Może Francja… Polska? W naszym kraju nie ma praktyki takich transferów. Raczej chcemy wychować swoich. Jak Duda czy Wojtaszek – tłumaczy pan Adam.

Wieliczanin od początku swej kariery reprezentuje barwy MKS MOS. Wypożyczony został do Wasko Hetman GKS Katowice, ale tylko na drużynową Ekstraligę, gdyż wielicki klub nie gra w tych zawodach. Jest też zawodnikiem Bundesligi w Niemczech, gra we Francji i Czechach. Miał propozycje z klubów z innych krajów, i to bardzo dobrze płatnych, ale nie skorzystał z nich.

- Jan lubi grać w klubach, w których dobrze się czuje. Nie stawia im wygórowanych warunków finansowych. Zarabia głównie na turniejach. Najwyższa jego wygrana wyniosła ponad 50 tysięcy dolarów – zdradza członek Zarządu FIDE.

Ostro i odważnie

Carlsen w ostatnich latach zdominował grę na 64 polach, jest czterokrotnym mistrzem świata w szachach klasycznych i trzykrotnie szybkich oraz pięciokrotnym w błyskawicznych. To absolutny lider, mający obecnie ranking 2863 punkty. W maju 2014 roku miał ranking 2882 punkty – najwyższy w historii szachów. W wywiadzie dla tygodnika „Polityka” powiedział wówczas: „Szachy traktuję jako batalie idei. Ja mam swoje plany, a mój przeciwnik własne. Cała zabawa polega na tym, by udowodnić, że moja ocena sytuacji jest trafniejsza. Im większy opór, tym przyjemność większa”.

Czy Duda zdoła kiedyś pokrzyżować plany Norwega w obronie tytułu? Na razi stoczył z nim sześć pojedynków, z których jeden wygrał, dwa zremisował i trzy przegrał.

- Jan ma swój azymut – wygrać mecz o mistrzostwo świata. Po drodze trzeba jednak zwyciężyć w zmaganiach pretendentów. W ciągu dwóch lat chciałby awansować do pierwszej dziesiątki w rankingu FIDE. Na razie jest na rozbiegu finałowego biegu, prowadzi szachowy Usain Bolt, a Jan biegnie trochę za nim. Jeszcze go nie potrafi doścignąć, ale ma plan i jest zdeterminowany, aby to osiągnąć. Mentalnie jest już przygotowany do gry z Carlsenem i innymi zawodnikami ze światowej czołówki. W ostatnich trzech pojedynkach z nim raz wygrał i dwukrotnie zremisował – obrazowo opisuje marzenia i sytuację Dudy prezydent Dzwonkowski.

- Lubię grać ostro, odważnie. Mój styl może się podobać. Czasem jest to efektem przypadku, rozwoju sytuacji na szachownicy. Jestem praktykiem, ale mam fantazję, artystyczną duszę. Jestem przeciwieństwem Wojtaszka, który posiada dużą wiedzę teoretyczną, ma zawsze bardzo dobrze przygotowane debiuty, ale nie przepada za ryzykiem. Moim wzorem jest Carlsen, który ostatnio zmienił swój styl gry na bardziej dynamiczny, ale potrafi grać w każdym stylu – podkreśla wielicki zawodnik.

Jego opinie potwierdza pan Adam, który dodaje też swoje spostrzeżenia: - Zaletami Jana na szachownicy są walka do końca, bezkompromisowość, kreatywność i odwaga granicząca z brawurą. To typowe atuty młodego, gniewnego wilczka szachowego. Słabszą stroną wieliczanina są ciągle debiuty – ale w kontekście szachowej elity, bo on je zna bardzo dobrze - i brak ogrania z czołówką z uwagi na młody wiek. Kiedyś był porywczy, ale szachy go zmieniły i dziś jest „człowiekiem z żelaza”. Wcześniej nie potrafił prawidłowo reagować na nieoczekiwane zmiany pozycji. Reagował wtedy emocjonalnie. Teraz jest bardzo stabilny i twardy, dlatego dobrze się czuje w niedoczasach i szachach o szybszym tempie gry.

- Kiedyś Jan bardzo przeżywał porażki. Podstawienie bierki traktował jak katastrofę. Potem się zmienił pod tym względem. Razem występowaliśmy razem w turniejach rodzinnych w wielickim magistracie. Przed zawodami syn przypominał mi, jak mam grać, abym wzmacniała swej pozycje na szachownicy – opowiada mama Dudy.

Duda rzadko grywa na symultanie, mierząc się z wieloma rywalami naraz. Jako 10-latek w Olkuszu miał okazję uczestniczyć w takiej rozgrywce – oczywiście nie w głównej roli - z byłym mistrzem świata Anatolijem Karpowem (przegrał z Rosjaninem). Mile wspomina swoją symultanę, jaką rozegrał na Florydzie przed meczem NBA koszykarzy Orlando Magic. Do USA poleciał na wakacje i w prezencie z okazji 18. urodzin.

- Symultana odbyła się w jednej z sal hali Orlando Magic. Grał tylko na tylko trzech szachownicach, ale z udziałem aż stu stale zmieniających się osób. Miał pięć minut na te trzy partie, a przeciwnicy w sumie aż piętnaście. I wygrał wszystkie partie. Potem był na meczu koszykarzy – siedział w jednym z pierwszych rzędów, otrzymał też klubową koszulkę z napisem JK Duda i ulubionym numerem 26, czyli dnia urodzin – opowiada pan Adam.

Z pomocą AWF w Krakowie

Były zawodnik m.in. Hutnika Kraków, trener naszej żeńskiej kadry i publicysta szachowy, od 1981 roku mieszkający w Dortmundzie, 73-letni dziś Jerzy Konikowski uważa, że Duda powinien wzorem innych czołowych zawodników świata - całkowicie skupić się na szachach a nie łączyć je ze studiami na AWF: - Na tym cierpi jego gra. Już widać w turniejach, w których uczestniczy, że jego najsłabszą stroną jest początek partii, czyli fundament szachów.

I dodaje: - Duda potrafi grać ciekawe i efektowne szachy. Jest silny w obronie i potrafi zaryzykować, aby wygrać. To są pozytywne cechy. Sam opublikowałem wiele jego partii w pismach fachowych i książkach. Trzymam kciuki za jego dalszą karierę. I mam nadzieję, że jego wielki talent nadal się będzie rozwijać we właściwym kierunku i utrzyma się jeszcze długo w czołówce światowej. Jednak na razie nie wierzę, że może zostać mistrzem świata.

Duda nie zgadza się z opinią Konikowskiego i nie zamierza rezygnować ze studiów (jest na III roku): - Uczelnia bardzo mi pomaga i ma ogromny wkład w moje sukcesy. Mam indywidualny tok studiów, mogę zaliczać przedmioty z bardzo dużym opóźnieniem. Siedzenie przy szachownicy przez 6–7 godzin nie jest łatwe, dlatego dbam o kondycję. Biegam, chodzę na siłownię, pływam, jeżdżę na rowerze, choć nie tak regularnie, jakbym chciał. Już od 2014 roku pracuje ze mną zespół pracowników AWF – dr Kordian Lach, dr Wacław Mirek i prof. dr hab. Małgorzata Siekańska, którzy odpowiadają za moje przygotowania fizyczne i psychologiczne.

Zaznacza, że wspierają go wszyscy – od rektora do wykładowców, koledzy i koleżanki. Cieszy się ich dużą sympatią. Co ciekawe, od pewnego czasu mieszka w… akademiku AWF (mama nadal na wsi koło Wieliczki), gdzie ma swój pokój. Dzięki temu jest bliżej uczelni, może się łatwiej asymilować z innymi studentami. Odwiedza go tam jego trener Kamil Mitoń. Na razie 22-latek nie ma dziewczyny. Jego wielką miłością wciąż są tylko szachy i ich bogini Caissa.

Wielicki szachista Jan-Krzysztof Duda: Lubię odważną, fantaz...

20-letni arcymistrz z Wieliczki, wicemistrz świata w szachac...

Czytaj także

Wielkie hity w ćwierćfinale Ligi Mistrzów. Rozlosowano pary

Wideo

Komentarze

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone ze względu na ciszę wyborczą i zostanie włączone po jej zakończeniu.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3