W Lidze Centralnej Europy grają ekipy z Pragi, Brna, Budapesztu, Wiednia, Wrocławia i Krakowa. Wiślacy zaczęli od meczu z ekipą z Brna, a spotkanie zakończyło się bezbramkowym remisem, mimo że przewagę mieli gospodarze.
Bramki posypały się w drugim spotkaniu, w którym Wisła zagrała z BSC Praga. Choć mecz zaczął się od straconej bramki, to trzy kolejne zdobyli krakowianie, a całe spotkanie wygrali 3:2.
Sobotnią część turnieju wiślacy zakończyli starciem ze Śląskiem Wrocław. Tym razem gole znowu nie padły, ale po pierwszych trzech meczach „Biała Gwiazda” miała na koncie 5 punktów.
Niedziela stała już jednak pod znakiem dominacji Wisły, która wygrała oba mecze w takim samym stosunku, po 1:0. Najpierw krakowianie pokonali OBSV Wiedeń, a następnie Lass Budapeszt.
- To był bardzo trudny turniej. Mamy 11 punktów i jesteśmy liderami. Cieszymy się, że z dobrej strony zaprezentowaliśmy się przed własną publicznością. Nie da się opisać tego, co czuliśmy, kiedy wychodziliśmy na boisko w towarzystwie hymnu Wisły Kraków śpiewanego przez trybuny. Dziękujemy kibicom za doping! Mam nadzieję, że w następnych turniejach, rozgrywanych w Krakowie, zbierzemy jeszcze większą armię Białej Gwiazdy” - powiedział dla oficjalnego serwisu klubowego kapitan Wisły Kraków Blind Football, Marcin Ryszka.
Dodajmy na koniec, że Wisła w tabeli prowadzi z dorobkiem 11 punktów i ma cztery „oczka” przewagi nad drugim zespołem, OBSV Wiedeń.
Tutaj znajdziesz więcej informacji o Wiśle Kraków
Follow https://twitter.com/sportmalopolska
- Co robią trenerzy Wisły z ostatnich lat? Od Musiała do Sobolewskiego
- Dawne gwiazdy krakowskiej piłki. Gdzie teraz grają?
- Hutnik Kraków. Najlepsza jedenastka wychowanków
- Sportowiec Małopolski 2019. Głosowanie zakończone!
- Cracovia. Żony i partnerki piłkarzy [ZDJĘCIA]
- Wisła Kraków. Żony i partnerki piłkarzy [ZDJĘCIA]
