Wisła Kraków chce przerwać serię Legii Warszawa. Hyballa: Chcemy zagrać na najwyższych obrotach, bez strachu

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Meczów z Legią w poprzednim sezonie wiślacy nie mają prawa wspominać miło. W Warszawie przegrali 0:7, a w Krakowie 1:3
Meczów z Legią w poprzednim sezonie wiślacy nie mają prawa wspominać miło. W Warszawie przegrali 0:7, a w Krakowie 1:3 Anna Kaczmarz
Nie ma łatwego początku, jeśli chodzi o terminarz, nowy trener Wisły Kraków, Peter Hyballa. Debiutował w derbach z Cracovią, a już w sobotę o godz. 20 na stadionie przy ul. Remonta rozpocznie się mecz „Białej Gwiazdy” z mistrzem Polski, Legią Warszawa.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

Wisła wciąż bez Jakuba Błaszczykowskiego

Przed meczem z „Pasami” Hyballa miał okazję przeprowadzić raptem jeden trening. Teraz tego czasu było więcej, cały tydzień. Niemiec nie kryje, że starał się wykorzystać go maksymalnie.

- Miałem trochę czasu, żeby lepiej poznać zespół i jestem zadowolony z tego, co drużyna pokazała na treningach - podkreśla Peter Hyballa. - A pracowaliśmy bardzo mocno. Kuba Błaszczykowski nie będzie mógł jeszcze zagrać. Są niewielkie szanse, żeby mógł usiąść na ławce rezerwowych. Nikola Kuveljić ma kontuzję barku. Nie chcę zdradzać tutaj tajemnic, ale generalnie wszyscy pozostali są zdrowi. Choć mamy jeszcze jeden trening i wszystko może się zdarzyć…

My dodajmy, że jedną z tych tajemnic Hyballi, której zdradzić nie chciał, jest kontuzja Vullneta Bashy. Wszystko wskazuje na to, że z tego zawodnika trener Wisły skorzystać nie będzie mógł.

Wiślacy rzeczywiście pracowali bardzo intensywnie w ostatnich dniach. Hyballa wierzy, że pierwsze efekty kibice zobaczą już w sobotni wieczór. Po meczu z Cracovią mówił, że był zadowolony z tego, jak drużyna grała przez godzinę. Teraz zapytany, czy liczy na dłuższy czas dobrej gry, odpowiada:

- Tak, oczywiście. Mieliśmy trochę czasu, żeby popracować nad grą ofensywną, defensywną, przećwiczyć pewne zachowania na boisku. Pracowaliśmy też na przygotowaniem fizycznym. Nie można też zapominać, że z Cracovią po godzinie graliśmy w dziesiątkę. W takiej sytuacji w pewnym momencie zaczyna się gra bardziej defensywna. Teraz poznaliśmy się lepiej i jestem dobrej myśli. Oczywiście oczekiwania zawsze są bardzo wysokie, kiedy pojawia się nowy trener. Na razie pracowaliśmy tylko jeden tydzień, choć widzę, że zespół jest bardzo zmotywowany. Piłkarze chcą współpracować, przyjęli nowy styl i myślę, że to zaowocuje.

Nowy trener Wisły chwali Legię

Przed Wisłą bardzo trudne zadanie, bo Legia to w polskiej lidze jakość. Nawet, jeśli zespół z Warszawy ma czasami trudniejsze momenty. W Wiśle mogą liczyć na to, że Hyballa znajdzie jednak klucz do zwycięstwa z Legią, która nie przegrała meczu od 19 września, czyli spotkania z Górnikiem Zabrze.
- Dużo pracowaliśmy w ostatnim czasie, dużo chcieliśmy wprowadzić - tłumaczy trener Wisły. - Było mało czasu, a dużo treści do przekazania. Nie można z tym przesadzić. Analizujemy Legię, która jest bardzo ciekawą drużyną, gra bardzo kompaktowo. Często gra w ustawieniu 1-4-1-4-1. Mówimy też zawodnikom jakie atuty ma rywal. Legia gra na skróconym polu, bardzo blisko siebie zarówno w ofensywie, jak i defensywie. Piłkarze z Warszawy często podwajają swoje akcje na skrzydłach. Grają szybko piłką. Są bardzo niebezpieczni w polu karnym, w którym potrafi się znaleźć nawet sześciu zawodników. To bardzo interesująca drużyna, ale nie chcę też za dużo zdradzić, jeśli chodzi o moje przemyślenia taktyczne.

Zapytany o wspomnianą serię Legii, Hyballa dodaje:

- Oczywiście każda seria musi kiedyś się skończyć. Mamy nadzieję, że to my będziemy tym zespołem, który przerwie passę Legii. Oczywiście zawsze gdy pojawia się nowy trener, to pojawia się nowa motywacja. Wszyscy zawodnicy, od pierwszego do ostatniego mają wielką motywację. Chce im się grać, zwyciężać. Mamy też taktyczne impulsy, które przekazaliśmy piłkarzom. Chodzi jednak przede wszystkim o to, żeby grać na pełnych obrotach, bez strachu. Jeśli dojdzie do tego odrobina szczęścia, to może się uda wygrać ten mecz.

Peter Hyballa: W profesjonalnym futbolu nie ma dużo czasu

Choć wiadomo, że Peter Hyballa przejął zespół niedawno, a na efekty jego pracy przyjdzie jeszcze poczekać, to on sam ma pełną świadomość, jak funkcjonuje ten biznes. Dlatego podkreśla: - W profesjonalnym futbolu nie ma dużo czasu. Oczywiście takie pełne efekty naszej pracy zobaczymy dopiero za kilka miesięcy. Na pewno jednak będą już widoczne zalążki nowego stylu. Zarówno w sobotę, jak i za tydzień w Poznaniu. O to przecież chodzi, żeby już coś pokazać.

Trener Wisły pokazał również, jak mocno koncentruje się na pracy dla „Białej Gwiazdy”. Mniej przejmuje się natomiast tym, co dzieje się w innych klubach i nawet całej lidze. Zapytany, czy on również uważa, że Legia jest kandydatem numer jeden do tytułu mistrza Polski, odpowiedział szczerze:

- Wszystko mi jedno, kto zdobędzie tytuł. Ja muszę zdobywać punkty dla Wisły. Oczywiście Legia zawsze jest jednym z faworytów, bo jest jednym z najlepszych zespołów w Polsce. Naprawdę jednak, nie interesuje mnie kto wywalczy mistrzostwo. Mnie interesuje, ile punktów my zdobędziemy.

Przekonać Aleksandra Buksę

Peter Hyballa znany jest m.in. z tego, że dobrze pracuje z młodzieżą. Nie dziwiło zatem pytanie na przedmeczowej konferencji prasowej o Aleksandra Buksę, który uznawany jest za największy obecnie talent Wisły, a wokół którego było ostatnio sporo zamieszania, związanego z kontraktem. Hyballa zapytany o tego zawodnika, powiedział: - Olek jest kontuzjowany, miał ostatnio treningi indywidualne. Szanse, żeby był do dyspozycji już w sobotę są pół na pół. Na razie nie mogę się z nim komunikować na treningach tak, jakbym chciał, bo nie pracuje z zespołem. Chcę z nim współpracować dłużej, mam nadzieję, że przynajmniej przez najbliższe 1,5 roku. To duży talent, którym oczywiście zainteresowane są również inne kluby. To jednak moja specjalność, praca z młodymi talentami. Wierzę, że mogę sprawić, żeby Olek kiedyś zagrał w bardzo dobrej lidze. Teraz są rozmowy z jego agentem, ojcem i jestem dobrej myśli.

Tokio Flesz

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie