Wisła Kraków. Maciej Sadlok: Jesteśmy tylko ludźmi. Każdy ma prawo do słabszego dnia

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Anna Kaczmarz
Maciej Sadlok jest jedynym zawodnikiem Wisły Kraków, który zagrał we wszystkich meczach piętnastu „Białej Gwiazdy” w tym sezonie od pierwszej do ostatniej minuty. Nie tylko w lidze, ale również w Pucharze Polski. W najbliższej kolejce licznik jednak stanie, bo Sadlok dostał w spotkaniu z Piastem Gliwice czwartą żółtą kartkę i będzie musiał pauzować w najbliższej kolejce, gdy wiślacy podejmą przy ul. Reymonta Zagłębie Lubin.

– Tak to już bywa w życiu obrońcy, że prędzej czy później taki moment w sezonie musi przyjść – mówi Maciej Sadlok. – Plusem tej sytuacji jest to, że choć cała nasza formacja obrony jest zagrożona, to tylko ja dostałem w Gliwicach kartkę, więc tylko ja nie będę mógł zagrać w najbliższym spotkaniu z Zagłębiem. Trener będzie musiał nieco przebudować naszą obronę, ale na szczęście jest z kogo wybierać, więc jestem pewien, że chłopaki sobie poradzą.

Można tylko spodziewać się, że miejsce Sadloka w środku obrony zajmie Zoran Arsenić, który świetnie zna specyfikę gry na tej pozycji, bo większość meczów w Wiśle rozegrał właśnie jako stoper.

Sadlok zdaje sobie natomiast sprawę z tego, że Wisła nie popisała się w miniony piątek w Gliwicach. Bez dwóch zdań, to był najsłabszy mecz „Białej Gwiazdy” w tym sezonie. Wiślacy nie mieli praktycznie nic do powiedzenia w konfrontacji z Piastem. Porażka 0:2 była tak naprawdę najmniejszym wymiarem kary.
– To był bardzo słaby mecz w naszym wykonaniu, szczególnie pierwsza połowa zupełnie nie wyglądała tak, jakbyśmy chcieli – krótko i konkretnie ocenia obrońca Wisły. Dodaje jednak również: – Takie momenty w sezonie przychodzą. Teraz sztuką będzie szybko się po tym podnieść. Jesteśmy tylko ludźmi. Każdy ma prawo do słabszego dnia. W Gliwicach właśnie taki moment przyszedł. To, co musimy teraz zrobić jak najszybciej, to wrócić do tej naszej najlepszej dyspozycji, którą prezentowaliśmy już przecież w tym sezonie w wielu meczach.

Zawodnik „Białej Gwiazdy” nie zgadza się natomiast, że Wisłę dotknął jakiś głębszy kryzys. Mogłyby o tym świadczyć nie tylko słabe spotkanie z Piastem, ale również kiepski mecz, jaki wiślacy rozegrali kilka dni wcześniej, gdy podejmowali Zagłębie Sosnowiec i tylko zremisowali 2:2.
– W mojej ocenie o kryzysie mówić nie można – twierdzi Sadlok. – On jest wtedy, gdy przychodzi kilka porażek z rzędu, remisy. Tak w naszym przypadku nie jest, więc wstrzymałbym się z takim stawianiem sprawy. Mam nadzieję, że drużyna już w najbliższą sobotę pokaże swoje lepsze oblicze i nie będzie w ogóle tematu kryzysu w Wiśle.

O przyczynach słabszej dyspozycji krakowskiej drużyny w Gliwiach, Sadlok mówi natomiast: – Nic nie funkcjonowało w naszej grze tak, jak powinno. Trafiliśmy też na rywala, który był dobrze dysponowany, który dobrze wszedł w mecz, a kolejne udane minuty w wykonaniu Piasta, nakręcały tylko jeszcze ten zespół. Nam nie udało się już pozbierać i stąd taki wynik tego meczu oraz obraz naszej gry.

Teraz przed Wisłą wspomniany mecz z Zagłębiem Lubin. To zespół, który w tym sezonie ma znacznie większe problemy z formą od „Białej Gwiazdy”. Lubinianie grają znacznie poniżej potencjału. Uzbierali raptem 17 punktów (o pięć mniej od Wisły), w ostatniej kolejce przegrali u siebie z Koroną Kielce. Z drugiej strony o tym, że Zagłębie ma rzeczywiście duże możliwości, świadczą takie mecze jak z Legią w Warszawie, gdy „Miedziowi” wygrali 3:1 oraz skuteczny pościć w wyjazdowej konfrontacji z Lechią Gdańsk, gdy z wyniku 0:3 potrafili wyciągnąć na 3:3.

– Zagłębie ma swoje problemy w tym sezonie – mówi Maciej Sadlok. – Nie można jednak patrzeć na rywala. Trzeba przede wszystkim skoncentrować się na sobie, na tym, co nie funkcjonowało tak, jak powinno w ostatnim meczu. Jest kilka dni do soboty, trzeba szybko wyciągnąć wnioski i po prostu wygrać kolejne spotkanie. Mam nadzieję, że koledzy z tym zadaniem sobie poradzą i w sobotę trzy punkty zostaną na Reymonta.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

W
Wiślak

Sadlok chyba słabszy miesiąc? Nie dostajecie kasy, w klubie bałagan to to powiedz jak człowiek a nie sciemniaj!

S
Sts

Tak trzeba trosze sprzedać mecze żeby mieć na długi ,małolaty w to wierzą i chodzą na mecze pajace Polska liga to dno sprzedawanie piłkarzy za granice i dopóki tak będzie poziom nie zmieni sie i branie odpadów cała prawda o ekstraklasie i bukmacherki .

Dodaj ogłoszenie