Wisła Kraków. Okazały jubileusz „Białej Gwiazdy”, która zagrała z Napoli

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
To było prawdziwe święto przy ul. Reymonta. Wisła Kraków uczciła swój jubileusz 115-lecia meczem z włoskim SSC Napoli. Włosi wygrali pod Wawelem 2:1. Mecz był głównym punktem programu, ale było ich również wiele, wiele więcej, bo w okolicach stadionu „Białej Gwiazdy” działo się już na wiele godzin przed pierwszym gwizdkiem.

WISŁA KRAKÓW. Najbogatszy serwis w Polsce o piłkarskiej drużynie "Białej Gwiazdy"

Wisła przygotowała specjalną strefę od ul. Reymonta, gdzie prezentowały się wiślackie sekcje, a strażacy z OSP Bolechowice zdradzali tajniki swojej pracy. Przed pierwszym gwizdkiem w specjalny sposób pożegnano również długoletnich piłkarzy Wisły, czyli Rafała Boguskiego i Łukasza Burligę. Koleje atrakcje były w przerwie, a nawet po końcowym gwizdku.

Najważniejszy był jednak oczywiście mecz. Wisła przyzwyczaiła już w swojej historii, że na jubileusze zaprasza uznane firmy. Chelsea, Dynamo Moskwa czy Sevilla to tylko trzy przykłady. Tym razem, choć początkowo do Krakowa miała przyjechać Borussia Dortmund, to ostatecznie wybór padł na jeden z najlepszych włoskich zespołów, jakim jest Napoli.

Krakowianie, którzy zagrali w niezwykle efektownych, jubileuszowych koszulkach, bardzo dobrze zaczęli ten mecz. Już w 6 min Wisła objęła bowiem prowadzenie, gdy Felicio Brown Forbes przymierzył z kilkunastu metrów. Wpisało się to akurat w przygotowaną przez kibiców oprawę, na której napisano „Vinci Napoli e poi splendi”, co oznacza w luźnym tłumaczeniu „Wygraj z Napoli, a później zabłyśnij”. I Wisła w tej akcji rzeczywiście zabłysnęła, uzyskując prowadzenie.

A w kolejnych minutach, choć lekką przewagę miało Napoli, to wiślacy mądrze i dobrze się bronili. Wyprowadzali też szybkie kontry, a potrafili zagrozić też rywalom ze stałego fragmentu gry. Tak jak choćby w 27 min, gdy z wolnego strzelał Yaw Yeboah.

Wisła Kraków - SSC Napoli. Zobacz jak bawili się kibice [ZDJĘCIA]

W 29 min w polu karnym Wisły zatańczył z piłką jednak Eljif Elemas, a że został sfaulowany przez Michala Frydrycha, to prowadzący mecz Mariusz Złotek, wskazał na jedenasty metr. I tutaj swój udział w jubileuszowym meczu mógł zaznaczyć Mikołaj Biegański, który obronił strzał Matteo Politano!

W 38 min bramkarz Wisły znowu błysnął. Po błędzie Aschfrafa El Mahdioui Napoli wyprowadziło błyskawiczny atak. Ostatecznie w sytuacji sam na sam z Biegańskim znalazł się Karim Zedadka, ale golkiper „Białej Gwiazdy” świetną interwencją zatrzymał rywala.

W drugiej połowie przeważało Napoli, którego zawodnicy wyraźnie byli podrażnieni faktem, że w Krakowie przegrywają. Niby tylko mecz towarzyski, ale widać było, że sportowa złość u piłkarzy z Serie A jednak się pojawiła. Tylko, że Wisła grała naprawdę dobrze i nie pozwalała się dobrać rywalom do skóry. A sama też potrafiła się odgryźć. Taki np. Yaw Yeboah momentami atakował z taką lekkością i łatwością, jak w polskiej ekstraklasie. Zresztą to właśnie Ghańczyk potężnym strzałem z rzutu wolnego w 59 min postraszył Davida Ospinę, który miał spore problemy, by z tym uderzeniem sobie poradzić.

W 63 min Dor Hugi miał z kolei stuprocentową sytuację. Przed nim był już tylko Opisna, ale Izraelczyk nie trafił w bramkę. Piłka poszybowała obok słupka.

Gola strzeliło jednak w końcu Napoli, gdy w 67 min Krystiana Wachowiaka ograł Matteo Politano, który cała akcję zakończył spokojnym strzałem do siatki.

W obu drużynach doszło kilka zmian, co musiało odbić się na płynności gry w końcowych minutach. Obie strony miały jednak swoje okazje na gole. W Wiśle np. pokazał się młody Kacper Duda, który strzelał mocno i celnie z pola karnego. Jego uderzenie obronił bramkarz Napoli.

J**ak wykańczać akcje pokazał Zinedine Machach. Przeprowadził on rajd, w którym ograł m.in. Dawida Szota, by z dość ostrego kąta wypalić pod poprzeczkę. Kacper Rosa nie zdołał zareagować i piłka wylądowała w siatce. I to był ostatni bramkowy akcent tego spotkania. Wisła co prawda przegrała, ale kibice na pewno nie żałowali, że jubileuszowe spotkanie toczyło się w tak sympatycznej atmosferze, a ich drużyna miała okazję zagrać z mocnym przeciwnikiem z jednej z najlepszych lig na świecie.

Wisła Kraków - SSC Napoli 1:2 (1:0)
Bramki: 1:0 Brown Forbes 6, 1:1 Politano 67, 1:2 Machach 85.
Wisła: Biegański (73 Rosa) - Gruszkowski (59 Szot), Szota, Frydrych (73 Mehremić), Hanousek (60 Wachowiak) - El Mahdioui (73 Plewka), Kuveljić (73 Duda) - Yeboah (60 Starzyński), Skvarka (60 Żukow), Młyński (46 Hugi) - Brown Forbes (60 Kliment).
Napoli: Ospina (88 Idasiak) - Malcuit (68 Zanoli), Rrahmani, Koulibaly (69 Manolas), Rui (68 Costa) - Machach, Lobotka, Elmas, Zieliński (68 Gaetano), Zedadka - Politano (68 D'Agostino).
Sędziował: Mariusz Złotek (Stalowa Wola). Żółte kartki: Rui, Koulibaly, Manolas. Widzów: 16 614.

Tokio Raport - rozmowa z Lucyną Kornobys

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie