Wisła Kraków. Ostatnia droga legendarnego piłkarza "Białej Gwiazdy" Adama Musiała [ZDJĘCIA]

Jerzy Filipiuk
Jerzy Filipiuk
Ostatnia droga legendarnego piłkarza "Białej Gwiazdy" Adama Musiała
Ostatnia droga legendarnego piłkarza "Białej Gwiazdy" Adama Musiała Oskar Nowak
Rodzina, przyjaciele, znajomi i kibice uczestniczyli w ostatniej drodze Adama Musiała, legendarnego piłkarza Wisły Kraków, wychowanka Górnika Wieliczka, a także gracza m.in. Arki Gdynia, 34-krotnego reprezentanta Polski, który zmarł 18 listopada 2020 roku wieku 71 lat. Pogrzeb byłego znakomitego obrońcy, a potem trenera Wisły Kraków, Lechii Gdańsk, Stali Stalowa Wola i GKS Katowice odbył się w piątek, 4 grudnia 2020 roku na cmentarzu Rakowickim w Krakowie. Adam Musiał spoczął w nowej Alei Zasłużonych.

Pogrzeb Adama Musiała, byłego wybitnego piłkarza Wisły i reprezentacji

W uroczystościach pogrzebowych wzięło udział kilkaset osób. Byli wśród nich koledzy Adama Musiała z wiślackiej drużyny, m.in. Antoni Szymanowski, Marek Motyka, Zdzisław Kapka, Kazimierz Kmiecik i Andrzej Iwan oraz inni byli piłkarze krakowskich klubów (w tym Wisły), m.in. Andrzej Turecki, Piotr Skrobowski, Jerzy Kowalik, Zdzisław Janik, Kazimierz Moskal, Marek Koźmiński i Arkadiusz Głowacki, trenerzy Franciszek Smuda, Piotr Kocąb i Ireneusz Adamus, fan „Białej Gwiazdy” Jerzy Fedorowicz i były prezes Polskiego Związku Piłki Nożnej Michał Listkiewicz.

W ostatniej drodze Zmarłemu towarzyszyły poczty sztandarowe Wisły Kraków, Górnika Wieliczka, Garbarni Kraków, PZPN i Małopolskiego Związku Piłki Nożnej. Mszę świętą żałobną koncelebrował infułat Archidiecezji Krakowskiej, kapelan Wisły Bronisław Fidelus, a kazanie wygłosił duszpasterz środowisk sportowych i sędziów piłki nożnej w Archidiecezji Krakowskiej Łukasz Nizio z parafii św. Jana Chrzciciela w Krakowie.

Adam Musiał. Ulubieniec trenera Kazimierza Górskiego

Ks. Nizio wspominał, jak 6 listopada zadzwonił do niego syn Adama Musiała – Tomasz, prosząc o przyjazd do ojca. U byłego świetnego obrońcy Wisły zjawił się następnego dnia. - Adam mówił, że współczuje swojej żonie, która musi przeżywać tak trudny czas. Mówił o swoich synach, którzy tak daleko zaszli (Tomasz jest sędzią, a Maciej trenerem – przyp.), o wnukach, które go odwiedzały, o ukochanym klubie. Powiedział, że grając w reprezentacji Polski, spłacał dług wdzięczności Wiśle, która go wychowała – mówił ks. Nizio.

Nad trumną, na której umieszczono koszulkę z nazwiskiem Zmarłego i numerem 4, przemawiali wiceprezes PZPN Marek Koźmiński (zwrócił uwagę na to, że nazwisko Musiał nadal, dzięki jego synom, pojawia się w polskim futbolu), wiceprezes MZPN Zbigniew Lach (przypomniał okoliczności, w jakich utalentowany piłkarz trafił z Górnika do Wisły) i prezes „Białej Gwiazdy” Dawid Błaszczykowski (podkreślił, że świetny obrońca na zawsze pozostanie w pamięci nie tylko kibiców z klubu przy Reymonta).

- Adam to piłkarska legenda i człowiek, który wszystkich wprawiał w dobre poczucie humoru. Rozładowywał trudne sytuacje. Był ulubieńcem trenera Kazimierza Górskiego. Ja z Adamem bardzo się lubiliśmy, bo darzył dużym szacunkiem sędziów. Na boisku był dobrym duchem drużyny. Nigdy nie odpuszczał, niezależnie od wyniku i tego, z kim grał. Dużo dawał od siebie i niewiele oczekiwał od innych. Coraz mnie takich ludzi, przywiązanych do barw jednego klubu. Wisła po rodzinie była jego drugą miłością życia – powiedział nam prezes PZPN.

Adam Musiał - znakomity piłkarz, legenda Wisły, ulubieniec k...

PZPN podnosi ceny biletów na kadrę

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

K
Karol

kogo obchodzi jakie funkcje pełni jakiś kiecman Nizio czy Fidelus ? klecha to klecha.

Za friko zapewne nie uczestniczyli w pogrzebowej celebrze. Pasożyty lubią się grzać w blasku sławy wybitnych i popularnych ludzi.

Dodaj ogłoszenie