Witalij Semenczenko: Łezka w oku się zakręciła

Maciej Zubek
Agata Michalska wspólnie z Witalijem Semenczenko
Agata Michalska wspólnie z Witalijem Semenczenko Maciej Zubek
Nowy trener hokeistów TatrSki Podhala Nowy Targ przedstawił się dziennikarzom na specjalnie zwołanej konferencji prasowej.

- Przyznam że byłem mocno zaskoczony ofertą z Podhala. Jeszcze kilka dni temu do głowy by mi to nie przyszło. Przez ostatnie trzy miesiące byłem pochłonięty budową nowego klubu na Ukrainie (Krywbas Krzywy Róg – przyp.mz). Gdyby Podhale odezwało się wcześniej, raczej definitywnie był odmówił. Za dużo miałem spraw, związanych z dotychczasowymi obowiązkami. Teraz jednak na tyle wszystko mi się poukładało, że mogłem przystać na propozycję pani prezes Michalskiej. Bardzo się cieszę, że po tylu latach wracam do Nowego Targu. Przyznam, że łezka w oku się zakręciła – przyznał Semenczenko, który jako zawodnik występował tutaj w latach 1997-1999.

To w Nowym Targu zadebiutuje jako pierwszy trener. Do tej pory w klubach w których pracował po zakończeniu zawodniczej kariery, był na ogół menadżerem.

- Akurat w takiej roli widzieli mnie prezesi klubów. Ja od zawsze chciałem po zakończeniu kariery być trenerem. Cieszę się że wreszcie w Nowym Targu zaufano mi i powierzoną tę funkcję. Postaram się nikogo nie zawieść – mówi Semenczenko, który mimo małego doświadczenia nie ma obaw związanych z rolą pierwszego trenera Podhala – Nie ma we mnie czegoś takiego jak strach. Są za to duże pokłady adrenaliny, która w sporcie jest bardzo potrzebna. Jako zawodnik zawsze krok po korku stawiałem sobie wyższe cele. Podobnie jest i teraz – podkreśla.

Nowy szkoleniowiec „Szarotek” zaznacza, że nie ma zamiaru wprowadzać żadnych rewolucyjnych zmian w dotychczasowym sposobie gry zespołu.

- Po co zmieniać coś co dobrze funkcjonuje? Mój poprzednik wykonał kawał dobrej roboty. Będę chciał podzielić się z zawodnikami swoim doświadczeniem i wiedzą jaką zdobyłem przez wiele lat gry. Jedyne w czym będę stanowczy i nieugięty to dyscyplina. Bez niej bowiem nic w życiu nie da się osiągnąć - mówi 42 letni Ukrainiec, który związał się z Podhalem do końca bieżącego sezonu.

O wyborze Semenczenki na stanowisko pierwszego trenera Podhala wypowiedziała się też prezes TatrySki Podhala, Agata Michalska.

- Sytuacja o zmianie trenera bardzo nas zaskoczyła. Zmusiły nas do tego okoliczności o którym wszystkim już myślę wiadomo. Przyznam, że przy wyborze nowego trenera bardzo istotne dla mnie było zdanie byłego już naszego szkoleniowca Marka Ziętary, bo kto jak nie on najlepiej wie kogo ten zespół potrzebuje. On wskazał nam nie tylko kierunek wschodni, ale tez konkretną osobę trenera Semenczenki. I tak od słów przeszyliśmy do czynów, choć oczywiście rozważaliśmy też inne kandydatury – wyjaśniła Michalska.

Optymistycznie na pracę pod wodzą nowego szkoleniowca zapatruje się kapitan Podhala Jarosław Różański, który jest jedynym zawodnikiem z aktualnej kadry „Szarotek”, który pamięta wspólne występy z Semenczenkiem.

- Sam jestem ciekaw jak Witalij będzie spisywał się jako trener. Bo graczem był bardzo dobrym. Zmiana trenera nie zmienia nic w kwestii celów jakie sobie wyznaczyliśmy przed sezonem. Myślę że Witalij nam w tym pomoże - uważa Różański.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie