Po ponad czterech latach od zgłoszenia zawiadomienia o przestępstwie, dwuletnim postępowaniu przygotowawczym i 20 rozprawach, piętnastu poszkodowanych usłyszało wyrok, na który tak długo czekali.
Sąd uznał Salvatore Z. i Ewę P. winnych oszustwa oraz wprowadzenia poszkodowanych w błąd i skazał ich na dwa lata więzienia w zawieszeniu na pięć lat
- Postępowanie dowodowe dostarczyło sądowi podstaw do przyjęcia, iż oskarżeni swoim zachowaniem zrealizowali znamiona czynu zarzucanego im w akcie oskarżenia - uzasadniał po odczytaniu wyroku sędzia Dariusz Stachurski. - Pokrzywdzeni w sposób spójny, jasny i szczegółowy opowiedzieli o tym, jak to leczenie wyglądało, ich zeznania znalazły potwierdzenie w dowodach, natomiast sąd uznał, iż wyjaśnienia oskarżonych na wiarę nie zasługują - tłumaczył.
W toku sprawy wyszło na jaw, że Salvatore Z. i Ewa P. mają już na swoim koncie wyrok za udzielanie świadczeń zdrowotnych w latach 2004 - 2005. Udało się też dowieść, iż niektóre weksle przedstawione w sądzie przez oskarżonych zostały podrobione.
- Już traciłam nadzieję, że ci oszuści zostaną skazani - mówi ze łzami w oczach pani Alicja, oszukana przez Italian - Dent na kwotę 26 tys. zł - Ale nie wiem, czy te pieniądze zobaczymy jeszcze na oczy, bo Ewa P. cały majątek przepisała rodzinie, a "professore" pozostaje nieuchwytny we Włoszech - wzdycha.
Sąd wymierzył Salvatore Z.i Ewie P. karę 3 tys. grzywny. Ponadto zarządził, że każde z nich musi zwrócić pokrzywdzonym połowę kosztów "leczenia". Sumując straty wszystkich poszkodowanych kwota ta wynosi ok. 260 tys.zł. Jednak sąd nie zasądził zadośćuczynienia za krzywdę pacjentów, ponieważ nie istnieje do tego podstawa w przepisach prawa cywilnego.
- Nie było zarzutu uszczerbku na zdrowiu, a sąd jest związany granicami skargi prokuratora - wyjaśniał Dariusz Stachurski.- Natomiast pokrzywdzeni mogą cywilnie takiego odszkodowania dochodzić - zaznacza.
- Musimy walczyć o odszkodowanie, bo nie mamy pieniędzy, żeby naprawiać to, co zniszczył nam Salvatore Z. - podkreśla Zbigniew Badura, który ciągle nie może odzyskać wyłudzonej przez Ewę P. działki.
Wyrok nie jest prawomocny. Byli pacjenci Salvatore Z. obawiają się, że sprawa przeciągnie się przez składanie apelacji.
- Zrobiliśmy duży krok naprzód, ale przed nami jeszcze długa droga - zaznacza mec. Janusz Sawicki.
Euro 2012 coraz bliżej! Zobacz, co będzie się działo w Krakowie
Nowa lista leków refundowanych**[SPRAWDŹ!] **
Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!