Jeżeli coś Cię denerwuje lub przeszkadza w Twoim mieście, daj nam znać! Dziennikarze "Gazety Krakowskiej" zajmą się problemem! Czekamy też na Twoje opinie, uwagi a także zdjęcia i wideo - pisz e-maila na adres [email protected], dzwoń - tel. 12 6 888 301. Do Twojej dyspozycji jest też profil "Gazety Krakowskiej" na Facebooku.
- Codziennie przychodzę tu w porze śniadania i widzę przynajmniej jeden rower - mówi Ewa Piecha, mieszkanka Nowej Huty.
Władysław Jezierski także często jada posiłki w barze i jemu również przeszkadzają rowery wewnątrz lokalu. - Pół biedy, jeżeli jest ładna pogoda. Ale gdy na zewnątrz jest mokro, nietrudno się ubrudzić błotem przechodząc obok jednośladu - denerwuje się Jezierski.
Trudno się jednak dziwić rowerzystom. W pobliżu baru nie ma bowiem miejsca, w którym można bezpiecznie zostawić pojazd. - Urzędnicy powinni zadbać, by rowerowe stojaki zamontować na placu Centralnym - podkreśla Jezierski.
Stanisław Moryc, przewodniczący Rady Dzielnicy XVIII Nowa Huta, przyznaje, że w rejonie placu Centralnego miejsc na rowery faktycznie brakuje. - Te najbliżej baru znajdują się na os. Centrum A, a to jednak dość daleko. Przy samej jadłodajni nie ma stojaków na rowery, chociaż jest na nie miejsce - zaznacza Moryc i obiecuje, że radni dzielnicy zadbają, by w przyszłym roku przeznaczyć pieniądze na budowę stojaków rowerowych przy pl. Centralnym.
Interwencję w sprawie niesfornych rowerzystów obiecuje także szefowa PSS Społem z Nowej Huty. - Myślę, że nie ma przeciwwskazań, by na drzwiach baru umieścić naklejkę lub tabliczkę informującą o zakazie wprowadzania rowerów do środka. Zorganizuję to - zapewnia prezes Urszula Waligóra.
Miss Małopolski 2012! Zobacz zdjęcia ślicznych kandydatek i oddaj głos!
Trwa plebiscyt na Superkota! Zgłoś swojego zwierzaka i zgarnij nagrody!
Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!