Zakopiańska rada miasta się podzieliła

Łukasz Bobek
Łukasz Bobek
Grzegorz Jóźkiewicz nadal będzie kierował pracami rad miasta. Ma teraz za sobą 10 z 21 radnych
Grzegorz Jóźkiewicz nadal będzie kierował pracami rad miasta. Ma teraz za sobą 10 z 21 radnych Łukasz Bobek
Zakopiańska scena polityczna ostatecznie się podzieliła. Po środowej sesji rady miasta wychodzi na to, że zwolennicy burmistrza Zakopanego Leszka Doruli są w mniejszości. Tak pokazało głosowanie nad odsunięciem od funkcji przewodniczącego rady miasta Grzegorza Jóźkiewicza.

Odwołać Jóźkiewicza

W środę w Zakopanem odbyła się nadzwyczajna sesja rady miasta. W programie pojawiły się punkty tylko w jednym temacie. Chodziło o odwołanie ze stanowiska przewodniczącego rady Grzegorza Jóźkiewicza. Wniosek złożyli radni Jacek Kalata, Wojciech Tatar, Maciej Wojak, Józef Figiel, Andrzej Jasiński, Kacper Gąsienica-Byrcyn i Paweł Strączek.

Wniosek pojawił się, bo radni stracili zaufanie do przewodniczącego, który - ich zdaniem - wprowadza zamęt w pracach rady, uniemożliwia merytoryczną pracę i działa niekorzystnie na wizerunek miasta. Według radnych Jóźkiewicz prowadzi prywatną kampanię oczerniania i oskarżania.

Choć autorzy wniosku nie chcieli podać przykładów niestosownego ich zdaniem zachowania przewodniczącego, nie sposób się domyślić, że chodzi o wydarzenia, o których od kilku miesięcy regularnie przypomina Jóźkiewicz na każdej sesji rady. Chodzi o dwóch radnych - Wojciecha Tatara i Macieja Wojaka, który pełni zarazem funkcję wiceprzewodniczącego rady. Pierwszy z nich jest przewodniczącym komisji gospodarki komunalnej w radzie miasta, ale jednocześnie jest pracownikiem miejskiej spółki wodno-kanalizacyjnej Sewik. Z kolei Wojak kieruje pracami komisji kultury i jest zarazem pracownikiem miejskiego Zakopiańskiego Centrum Kultury. Tam został asystentem ds. programowych galerii sztuki. Obaj panowanie podjęli prace, gdy już byli radnymi. Nie sprawują funkcji kierowniczych, a co za tym idzie nie łamią przepisów prawa.

Według Jóźkiewicza jednak takie zachowanie jest nieetyczne, bo jego zdaniem powoduje, że panowie są uzależnieni od burmistrza (któremu podlegają spółki miejskie). - Tymczasem rada miasta jest powołana po to, by współpracować, ale i kontrolować burmistrzów - mówił Jóźkiewicz. Zaczął przy tym atakować poczynania burmistrza, który - jego zdaniem - nie zerwał z układami w mieście.

Głosowanie zakończyło się sukcesem Jóźkiewicza. Na 19 głosujących radnych (Bożeny Solańskiej nie było na sesji, a sam Jóźkiewicz nie wziął udziału w głosowaniu), ośmiu opowiedziało się za jego odwołaniem, a 10 przeciw. Jeden wstrzymał się od głosu.

To jednak nie kończy zawirować w radzie miasta. Na początku sesji rezygnację z funkcji wiceprzewodniczącego rady złożył Maciej Wojak. Wcześniej zrezygnowali wszyscy przewodniczący komisji. Ich wybory odbędą się na kolejnej sesji.

Zamach na radę miasta?

Przewodniczący zaatakował także burmistrza za to, że od niemal dwóch miesięcy nie ma kierownika biura rady, co jego zdaniem destabilizuje pracę. Według Jóźkiewicza to nawet „zamach na niezależność rady miasta”. Tym bardziej, że obecnie pracę biura nadzoruje sekretarz Grzegorz Cisło, przeciwko zatrudnieniu którego Jóźkiewicz protestował.

- Jak nadzoruję pracę biura rady, bo jest to przypisane do zadań sekretarza. Niebawem będzie nowy kierownik biura, gdy zakończy się reorganizacja w urzędzie - mówi Grzegorz Cisło.

Nowy układ sił

Środowe głosowanie z pewnością umocniło Jóźkiewicza. - Krytykowałem i nadal będę krytykował działania burmistrza jeśli zajdzie taka konieczność - mówi Jóźkiewicz.

Pokazuje także, że w radzie miasta powstała nowa siła - skupiona wokół Jóźkiewicza. Głosowanie dowiodło, że liczy ona 11 na 21 radnych (łącznie z Jóźkiewiczem). Pozostali to ludzie, którzy od początku skupieni byli wokół burmistrza Leszka Doruli.

- Mi zależy na tym, by osoby w radzie miasta współpracowały. Czy przewodniczącym będzie Grzegorz Jóźkiewicz, czy ktokolwiek inny, będziemy chcieli współpracować dla miasta. Został nam jeszcze rok ciężkiej pracy. Chcemy skupić się na zadaniach merytorycznych, a nie na rozgrywkach personalnych - mówi Agnieszka Nowak-Gąsienica, wiceburmistrz Zakopanego.

WIDEO: Mówimy po krakosku - odcinek 5. „Borówka czy jagoda?”

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie