Zbylitowska Góra. Starosto, ratuj! - proszą o pomoc rodzice upośledzonych dzieci [WIDEO]

Andrzej Skórka
Andrzej Skórka
Delegacja rodziców dzieci z SOSW przyszła wczoraj do starostwa z petycją przeciw przenosinom
Delegacja rodziców dzieci z SOSW przyszła wczoraj do starostwa z petycją przeciw przenosinom Andrzej Skórka
Matki upośledzonych fizycznie i umysłowo podopiecznych SOSW w Zbylitowskiej Górze przyszły wczoraj do starostwa, by interweniować w sprawie siedziby placówki. Usłyszały, że urzędnicy nie dogadali się ze spadkobiercami dworu w Zbylitowskiej Górze w kwestii odkupienia tego majątku. Powiat planuje przenosiny szkoły. Rodzice są zrozpaczeni.

WIDEO: Starosto, ratuj! - proszą o pomoc rodzice upośledzonych dzieci

Autor: Andrzej Skórka/Gazeta Krakowska

Los placówki działającej od kilkudziesięciu lat w Zbylitow- skiej Górze stoi pod znakiem zapytania. Spadkobiercy dawnych właścicieli odzyskali trzy tygodnie temu nieruchomość, czyli siedzibę SOSW oraz 3-hektarowy park.

- Z nami nikt na ten temat nie rozmawiał. O wszystkim dowiadujemy się z mediów - oburza się Justyna Misiewicz, kolejna z matek. Strzępy informacji docierają też do dzieci. Dla nich to trauma.

"Ogromnie martwimy się o nasze dzieci, które obciążone są mnóstwem problemów rozwojowych, społecznych, emocjonalnych. Na co dzień walczymy o każdy, nawet najmniejszy krok na drodze do ich rozwoju. Boimy się, że lata naszego wysiłku mogą zostać zaprzepaszczone przez decyzję o zmianie lokalizacji ośrodka, który jest dla naszych dzieci drugim domem" - napisały kobiety w petycji, którą wręczyły wczoraj władzom powiatu.

Szanse na ratunek wydają się już jednak tylko iluzoryczne. Na wtorkowym spotkaniu pełnomocnicy spadkobierców wyliczyli, że za wykup majątku starostwo musiałoby zapłacić 3,18 mln zł. Do tego 2,82 mln zł za tzw. bezumowne jego użytkowanie.
- Dla nas realna kwota za wykup to pół miliona - starosta Roman Łucarz odzierał matki ze złudzeń. Dwa lata temu spadkobierczynie majątku mówiły o przekazaniu go za symboliczną kwotę.

Teraz ich pełnomocnicy podają horrendalne sumy. Ostatnią szansą ma być piątkowe spotkanie z prawnikami właścicielek. Jeśli kompromisu nie będzie, powiat musi przenieść SOSW.

- Szukamy odpowiedniego miejsca - przyznaje wicestarosta Zbigniew Karciński. Prawdopodobnie ma na myśli jakąś opustoszałą szkołę.

- Samo przystosowanie łazienek, budowa podjazdów i innych udogodnień dla niepełnosprawnych będą droższe - martwi się Anastazja Gielczowska.

- A przecież dzieciom potrzebny jest jeszcze internat. Co z dowozem? Pytań i obaw jest mnóstwo. Do SOSW w Zbyli-towskiej Górze uczęszcza 72 wychowanków. Dzięki własnej stajni i ujeżdżalni mają dostęp do rehabilitacji konnej, biorą udział w dogoterapii, a na terenie placówki odbywają się regularnie imprezy integracyjne.

- Znalezienie drugiego takiego miejsca jest niemożliwe - mówi Zuzanna Padło.
Wczoraj do starostwa apel wystosowali także pedagodzy, pracownicy i dyrekcja SOSW.

"Nie możemy pozwolić na przeniesienie placówki, gdyż będzie to koniec ośrodka i szkoły, koniec pięknej tradycji integracji i służby osobom mniej sprawnym" - stwierdzają.
Matki wychowanków, by ocalić ośrodek, spróbują jeszcze spotkać się z właścicielkami majątku.

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

g
gosc

Skoro nieruchomosc zostala bezprawnie odebrana wlascicielom to trzeba odkupic albo oddac.nie ma sensu mieszac w to biedne dzieci.

Dodaj ogłoszenie