Zmarł Marcin Pawlak, burmistrz który uczynił z Dobczyc perełkę Małopolski

Maria Mazurek
Pawlak chorował na raka płuc, choć nigdy nie palił. - Życie  dawało mi w kość. Ale wierzę, że Bóg sprowadza na człowieka tyle doświadczeń, ile ten jest w stanie znieść - mówił
Pawlak chorował na raka płuc, choć nigdy nie palił. - Życie dawało mi w kość. Ale wierzę, że Bóg sprowadza na człowieka tyle doświadczeń, ile ten jest w stanie znieść - mówił Anna Kaczmarz
Zmarł wieloletni burmistrz Dobczyc. Świetny samorządowiec i dobry człowiek.

Wierzę, że Bóg sprowadza na człowieka tyle doświadczeń, ile ten jest w stanie znieść
Kiedy jesienią zeszłego roku przeprowadzałam wywiad z Marcinem Pawlakiem, burmistrzem Dobczyc, opowiadał mi, co udało się zrobić dla gminy od 1990 roku, kiedy objął rządy nad zapyziałą wówczas gminą.

Strefa gospodarcza, Centrum Oświatowo-Sportowe, uporządkowanie okolic zalewu i zamku...

- Tam to dopiero będzie pięknie. Stworzymy trasy dla pieszych, rowerzystów, jeźdźców konnych. Zrekonstruujemy mury obronne. Zapraszam za dwa lata, sama pani zobaczy. A jeśli Stwórca uzna, że mogę jeszcze trochę pożyć, to pójdę na ten spacer z panią - obiecał, a w jego głosie wybrzmiała autentyczna chęć, by ten wspólny spacer doszedł do skutku.
Nie dojdzie. Marcin Pawlak umarł w poniedziałek na raka płuc. Miał 64 lata.

Jak zbudował gminę

Marek Sowa, marszałek województwa, mówi o Marcinie Pawlaku łamiącym się głosem. - Nie mogę pogodzić się z tym, że Bóg zabiera przedwcześnie takich ludzi. Wie pani, nawet ciężko mi mówić o nim w czasie przeszłym - zamyśla się marszałek.

Kogo by zapytać o zmarłego gospodarza Dobczyc, każdy wyraża się o nim w samych superlatywach. - Nie tylko dlatego, że zmienił Dobczyce nie do poznania, ale również dlatego, że był wspaniałym człowiekiem. Odkąd dowiedziałem się o jego śmierci, nie mogę dojść do siebie - mówi Stanisław Kracik, były wojewoda małopolski i były burmistrz Niepołomic.

Kracik i Pawlak jako pierwsi w Małopolsce, jeszcze w latach dziewięćdziesiątych, zakładali w swoich gminach strefy gospodarcze. Wykupywali grunty i ściągali do siebie dających mieszkańcom pracę przedsiębiorców. - Zawsze prosiłem Marcina, żeby opowiadał innym samorządowcom, jak zakładać takie strefy, jak zrobić, by w gminie ludzie mieli pracę - wspomina Kazimierz Barczyk, przewodniczący Stowarzyszenia Gmin i Powiatów Małopolski. - Marcin występował jako ekspert, ale to nie były nudne, teoretyczne wykłady. On naprawdę wiedział, jak to się robi. I chętnie dzielił się tą wiedzą z innymi. Nie było w nim niezdrowej rywalizacji, złych zamiarów. Nic dziwnego, że ludzie go kochali, że wybory po wyborach wybierali właśnie jego. Marcin łączył w sobie kompetencję, rzetelność, zaangażowanie. Był jednym z liderów w pozyskiwaniu funduszy unijnych. Do tego miał świetny kontakt z mieszkańcami - opowiada Barczyk.

Marszałek Sowa: Wystarczy spojrzeć, co zrobił dla gminy. Był idealnym samorządowcem i idealnym człowiekiem. Wzorem, również dla mnie. Przez tyle lat pracy nie spotkałem nikogo, kto by tak mnie zainspirował, zafascynował, który tyle mnie nauczył. Nawiasem mówiąc, to dzięki niemu trafiłem do Krakowa - bo właśnie Marcin rekomendował mnie ówczesnemu marszałkowi Januszowi Sepiołowi - wspomina Marek Sowa.

Liczył się człowiek

Pawlak miał zresztą za sobą "incydent" w Krakowie - w latach 1998-2002 był członkiem zarządu województwa. W naszym wywiadzie wspominał to tak: "Świetne doświadczenie, ale wie pani, czego mi brakowało? Właśnie człowieka. Angażowania się w problemy konkretnych mieszkańców. W gminie liczącej kilkanaście tysięcy ludzi to jeszcze możliwe. W województwie - już nie. A właśnie pomoc mieszkańcom, ten nieustanny dialog z nimi daje mi poczucie satysfakcji."

Był jednym z nielicznych samorządowców, którzy na stronie internetowej gminy podali numer swojego telefonu komórkowego. Uważał, że każdy, kogo spotka nieszczęście, ma prawo do niego zadzwonić. Nawet w środku nocy.

Opowiadał też, że ludzie przychodzą do jego gabinetu trochę jak do konfesjonału. Żony skarżyły się na bijących mężów, alkoholicy prosili o pomoc w wyjściu z nałogu, bezrobotni - w znalezieniu pracy.

I rzeczywiście, kiedy pytałam o burmistrza ludzi na ulicy w Dobczycach, wychwalali go. Wczoraj na naszej stronie internetowej pisali: "To był człowiek taki, jak my: prosty, skromny, pomocny. Drugiego takiego nigdy nie będzie". Albo: "Straciliśmy cudownego gospodarza".

Śmierć to nie koniec
Pawłowi Machnickiemu, zastępcy Pawlaka, wczoraj nie mogło wyjść z głowy jedno uporczywe wspomnienie. - Po tym, jak po wielu latach Marcina oczyścili z bezpodstawnych zarzutów przyjęcia łapówki, obiecałem mu: teraz już nie może być gorzej. Krótko po tym przy porodzie zmarła jego córka, potem brat. Potem Marcin zachorował. Nie zapomnę sobie tych słów do końca życia - mówi.

Rzeczywiście, życie Pawlaka nasuwało na myśl historię Hioba. - Ile ten człowiek się nacierpiał!- rzuca Sowa. - Znosił to wszystko z godnością, uśmiechem. Nawet w ostatnich tygodniach, gdy nie mógł już mówić, trzymał mnie tylko za rękę, ale jego spojrzenie wciąż było pogodne - mówi. Sam Pawlak twierdził, że tę siłę dawał mu Bóg. Machnicki tej niezachwianej wiary zawsze mu zazdrościł.

Podczas naszej rozmowy Pawlak opowiadał, jak przeszedł śmierć kliniczną. - "Unosiłem się nad ciałem, widziałem siebie, słyszałem lekarzy. Jeśli traktujemy życie jako coś, co zaczyna się w chwili urodzin, a kończy się, kiedy nasze ciało umiera, strach jest silniejszy. Ale ja wierzę, że życie to fragment czegoś większego. Więc teraz proszę Boga: Jeśli mam tu jeszcze coś dobrego zrobić, spraw, bym żył. Ale kto wie, może jestem potrzebniejszy gdzie indziej? Może nie trzeba tak kurczowo trzymać się życia?"

Pogrzeb burmistrza będzie jutro (czwartek), o godz. 12 w kościele Matki Bożej w Dobczycach. Ruchem będzie kierowała straż pożarna. Kursować będą busy. Ci,którzy wybierają się na pogrzeb autem, proszeni są o umieszczenie białych kartek za szybą.

Zobacz najświeższe newsy wideo z kraju i ze świata
"Gazeta Krakowska" na Youtubie, Twitterze i Google+
Artykuły, za które warto zapłacić! Sprawdź i przeczytaj

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Wideo

Komentarze 13

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

m
maja

Przez tyle lat urzędowania to coś musiał robić zwłaszcza, że dostawał pieniądze z funduszy europejskich. Chyba niektórzy przesadzają z tym, żę tak wiele zrobił????

d
doctor

prawdziwie europejsko ? ciekaw jestem jaką Europe widział Pan Tomasz.....bo chyba nie tą do której ponoć usilnie zmierzamy !

tak przyjedźcie do Dobczyc i sami sprawdźcie co znaczy "perełka małopolski" .... a potem zobaczcie jak wygląda Europa.... zarówno na wschodnia .. jak i zachodnia.. później wydacie osąd ...o jakości tej perły

D
Działkowicz

Te zebrania ROD "Jarzynka" to Ten WSPANIAŁY CZŁOWIEK,(którego zawsze stawiałam za wzór i wychwalałam Jego osiągnięcia i starania) USZLACHETNIAŁ swoją obecnością......teraz to nie wiem czy przyjdę na zebranie....

R
Renata i Jacek Z.

Ogromna strata...tak wspaniałych ludzi jest coraz mniej ...

Z
Zbigniew

Wspaniały CZŁOWIEK, każdemu starał się pomagać ,świetlny organizator. Pamiętam nasze spotkania na zebraniach ROD "Jarzynka", w swoich wypowiedział był niezwykle konkretny.

K
Kazimierz

I gdzie ci co go szkalowali z uporem maniaka zostali z wrzodem na sumieniu a ci co go znali byli oddać mu czesc
O

k
kazimierz

wisniowa moze byc dumna ze urodzil sie u nas tak zacny czlowiek pamietam problemy z ludzmi bez honoru ktorzy go szkalowali ciekawe co oni teraz mysla MARCINIE CZESC TWOJEJ PAMIECI

U
Uroda Stanislaw

Moge napisac po imieniu Marcina poznalem jak mialem 10 lat bedac w Wisniowej na wakacjach. On jako pierwszy pozwolil mi wziac kose do reki i razem z nim kosilem koniczyne ,tez z najmlodszym jego bratem Olkiem uprosilem aby spac w stodole na sianie tez pozwolil.Znam jego braci i siostry wszyscy z tej rodziny sa prawymi ludzmi.Nie pozostaje nic innego jak tylko gleboko pochylic czola po utracie tak wspanialegoCzlowieka dla mieszkancow Wisniowej i Dobczyc. W szczegolnosci tez jako dobrego ojca rodziny i gospodarz , Chyle przed nim czolo bo bedzie go brakowalo w szczegulnosci w rodzinie. Spoczywaj w Pokoju+++

p
pryzjaielc

smutek i z**.

B
Basia

Wspaniały CZŁOWIEK....każdego wysłuchał,z każdemu podał reke...kochał wszystkie dzieci...nie bedzie drugiego tak WSPANIAŁEGO pomocnego CZŁOWIEKA każdy polityk powinien brać z niego przykład...patrzeć na to żeby ludzią,dziecią było lepiej w tym kraju...

k
kika

Miałam okazję znać Pana Burmistrza osobiście...Brak słów, by wyrazić nasz żal i smutek- to nie do opisania...Jednym zdaniem można podsumować to tak- prosty, uczciwy i dobry człowiek , taki jak my...

j
jar

Jeżdżę do Dobczyc już od 19705 roku. Niesamowita zmiana i to w czasie kiedy burmistrzem został pan Pawlak. Chylę czoła przed tak wspaniałym człowiekiem, chociaż ja też nie znałem go osobiście. Udowodnił, że jak się chce, to wszystko da się zrobić. Politycy powinni brać z niego przykład, a nie gonić tylko za prywatą.

T
Tomasz Darda

Nie znałem pana burmistrza Pawlaka osobiście, ale mogę powiedzieć z pozycji kogoś, kto do Dobczyc przybywa raz na 2, 3 miesiące przez ostatnie kilka lat. To miasto w ciągu tych właśnie lat z szarej myszki stało się pięknym, dobrze zorganizowanym miasteczkiem, w którym chce się żyć - jest i co zwiedzać, i jak odpoczywać. Jest czysto, z tego co słyszę, to również jeśli chodzi o pracę to nie ma jakiegoś problemu. Może to słowo nadużywane, ale jest prawdziwie europejsko. Jeśli chcecie podziękować temu świetnemu człowiekowi za jego długoletnią pracę to po prostu pojedźcie do Dobczyc i zobaczcie jak wiele w tym kraju da się zrobić.

Dodaj ogłoszenie