1 sierpnia w Krakowie. Zawyją syreny w hołdzie dla powstańców w 77. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego

Anna Piątkowska
Anna Piątkowska
Fot: Adam Wojnar/Polska Press
1 sierpnia, także w Krakowie, o godz. 17.00 zawyją syreny w hołdzie dla powstańców w 77. rocznicę wybuchu Powstania Warszawskiego. W bazylice Mariackiej odbędzie się uroczysta msza, a wśród propozycji kulturalnych tego dnia znalazły się pozycje nawiązujące do historycznej daty.

FLESZ - Co Polacy robili w trakcie pandemii. Naukowcy zbadali nasz styl życia

77. rocznicę wybuchu powstania Filharmonia Krakowska i Muzeum Armii Krajowej uczą koncertem pieśni powstańczych zagrzewających do broni, wyrażających miłość do stolicy, ale także smutek i tęsknotę. Pieśni, które towarzyszyły powstańcom przez 63. dni z czasem same stały się symbolem powstania. Na „Kameralnej scenie patriotycznej” zabrzmią, m.in. „Warszawskie dzieci”, „Pałacyk Michla” w wykonaniu Magdaleny Drozd, Anny Bober, Macieja Drużkowskiego, Patryka Wyborskiego. Muzykom będą towarzyszyć Paweł Wajrak (skrzypce), Konrad Maź (kontrabas), Marek Pawełek (fortepian, aranżacje). Koncert odbędzie się w Muzeum AK, ul. Wita Stwosza 12 (1.08., godz. 19.30, bilety 30/20 zł).

O godz. 17.05 na Letniej scenie Radia Kraków „O miłości w czasach powstania” zaśpiewa Michał Kowalonek. Założyciel zespołu „Snowman”, a także były wokalista zespołu „Myslovitz”, zaprezentuje utwory ze swojego pierwszego solowego albumu, który jest zbiorem piosenek, do których za inspirację posłużyły dzienniki, podania, wiersze z czasów powstania wielkopolskiego. Historiami z powstania Wielkopolan Michał Kowalonek opowie o uniwersalnym doświadczeniu. - To co działo się wtedy, mogło równie dobrze wydarzyć się dziś czy jutro – mówi. Aby wziąć udział w koncercie, należy odebrać w recepcji Radia Kraków bezpłatne wejściówki.

Spektakl Krakowskiej Opery Kameralnej "Stabat Mater" w reżyserii Wacława Jankowskiego , który krakowianie zobaczą kościele xx. Misjonarzy na Stradomiu (1.08, godz. 20.00 ) to oryginalne połączenie muzyki Antonio Vivaldiego i Giovanniego Battisty Pergolesiego z elementami gry aktorskiej, kompozycji ruchu scenicznego, oryginalnego kostiumu oraz scenografii. Stabat Mater to jedna ze średniowiecznych sekwencji modlitewnych, pochodzącaz XIII wieku, przypisywana franciszkanom Jacopowi da Todi lub św. Benedyktowi. Melodia wywodzi się z chorału gregoriańskiego i stanowi kanwę kilku arcydzieł muzycznych. Spektakl dedykowany jest powstańcom.

Tego dnia o godz. 17.00 pamięć powstańców uczczona zostanie minutą ciszy, o godz. 17.02 rozpocznie się w bazylice Mariackiej msza św. pod przewodnictwem metropolity krakowskiego abp. Marka Jędraszewskiego, w intencji ojczyzny i żołnierzy poległych za wolność, natomiast o godz. 18.30 odbędą się uroczystości z udziałem Wojska Polskiego przed Grobem Nieznanego Żołnierza na pl. Matejki, organizowane przez krakowski oddział IPN.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

j
jola bardzo nielojalna !
Żaden z post akowskich zbrodniarzy, którzy podszczuli wówczas głupią młodzież do tej [wulgaryzm]wki nazywanej tzw. powstaniem, nie poniósł nigdy za swoją zbrodnię żadnej kary. Wręcz są hołubieni i upamiętniani np. w nazwach ulic. Znamienne dla mnie są ich słowa, kierowane do ogłupionych młodych, że " przypadł młodym w udziale zaszczyt, żeby iść bez broni kanałami i atakować z gołymi rękami Niemców, i zdobywać na nich broń". Sami, dowodzący dzielni post akowcy, oczywiście nigdy żadnymi kanałami nie chodzili, ani bezpośrednio w żadnych walkach z bronią w ręku, nie uczestniczyli. Żaden z nich także nie strzelił sobie w łeb, ani się honorowo nie powiesił, po tym jak stało się jasne do czego doprowadzili. Po krótkim pobycie w stalagu, wyjechali sobie do Anglii(skąd byli nasłani i sterowani), i tam żyli w dostatku, aż do końca swego żywota. Tutaj pozostały jedynie ruiny ze stolicy, ok. 200 tys zabitych (głównie podjudzonej młodzieży, w tym wiele dzieci), trauma i kalectwo na całe życie dla wielu tysięcy,a dla wielu pozostałych tylko łzy rozpaczy. Znamienne też, że nikt inny z tzw. wojskowych, nie przeszkodził tym zdrajcom w doprowadzeniu do tragedii, i do przysłużenia się wrogom. Na koniec, jedno istotne stwierdzenie, głównie dla współczesnej młodzieży. Żadnych bohaterów biorących udział w tych sprowokowanych zamieszkach zwanych tzw. powstaniem i w tej tragedii, nigdy nie było. Ani jednego ! Udanego świętowania hańby i zbrodniczych działań. Wesołych świąt !
k
kocio kocemba !
Wyjątkowa hańba i tragedia w dziejach tego narodu. Wszyscy ci zbrodniarze, którzy wówczas podszczuli naród, a szczególnie młodzież i doprowadzili do tego tzw. powstania (najpewniej zdrajcy i agenci na usługach obcych służb, o czym świadczą dobitnie chociażby ich dalsze, oraz powojenne losy) i do tej strasznej tragedii, powinni być osądzeni i skazani na karę śmierci za zdradę stanu. Ciągłe świętowanie tego wydarzenia, na zasadzie jakiegoś masochizmu, ma sens jedynie dla przypominania ludziom przykładu, że nigdy nie należy pomagać swoim wrogom wykazując się skrajną głupotą.I także, że nie należy się dawać oszukiwać i manipulować zdrajcom.
Dodaj ogłoszenie