Anna Lewandowska odwiedziła Zakopane, gdzie w weekend miała zaplanowane zajęcia dla grupy 50 pań, które chcą zadbać o kondycję. Dziś opuszcza górski kurort. Zapewnia, że wróci tu na dłużej z mężem i córeczką, bo Tatry ją urzekły.

„Patrzę w nasze piękne góry... i przypominam sobie chwilę z dzieciństwa.

Pamiętam, jak wędrowałam po szlakach górskich z moim bratem i babcią, która kocha góry... i zaraziła nas tą miłością. Pamiętam, jak zbieraliśmy jagody, jak jeździliśmy do Gazdy, jak kąpaliśmy się w lodowatym strumyku” - tak opisuje swoje wrażenia z wizyty w Tatrach Anna Lewandowska na swoim profilu na Facebooku.

Dodała, że na myśl przychodzą jej wspomnienia, gdy przyjeżdżała tu jako nastolatka na obozy treningowe i szkolenia.

„Dziś patrzę na to z innej perspektywy - jestem mamą i chciałabym to wszystko, to piękno, pokazać mojej małej Klaruni, te cudne góry, te widoki... Mam wiele marzeń... takich zwykłych rodzinnych...., być tu i teraz z moim kochanym mężem i naszą córeczką. Kiedyś przyjedziemy tu... Na spokojnie, bez pośpiechu, bez terminów, spotkań, telefonów, bez pracy, zobowiązań, bez patrzenia na daty, godziny” - dzieli się swoimi refleksjami Anna Lewandowska.

Na uwagę zasługuje fakt, że Anna Lewandowska po raz pierwszy na kilkudniowy wyjazd nie zabrała ze sobą córeczki Klary, z którą dotąd praktycznie się nie rozstawała. Ale z pewnością Robert zajął się maleńką jak należy...

POLECAMY - KONIECZNIE SPRAWDŹ:

FLESZ:Zakaz handlu w niedzielę. Zmiany rządu wstrzymane