B. prezes Sandecji Arkadiusz Aleksander: na koncie klubu nie było ani złotówki… [Wywiad]

Remigiusz Szurek
Remigiusz Szurek
Czy Arkadiusz Aleksander zostanie nowym prezesem Zagłębia Lubin? Czas pokaże
Czy Arkadiusz Aleksander zostanie nowym prezesem Zagłębia Lubin? Czas pokaże Remigiusz Szurek
To pierwszy wywiad Arkadiusza Aleksandra po tym, jak w połowie lipca br. odszedł z Kilińskiego. W ostatnim czasie Aleksander jest łączony z występującym na szczeblu ekstraklasy Zagłębiem Lubin. Nasz rozmówca odszedł z Sandecji, bo taka była jego decyzja. Nie zostawił jednak klubu w trudnej sytuacji, wprost przeciwnie, Jak wspomina pracę dla „Dumy Krainy Lachów”?

Co słychać u Arka Aleksandra? Od połowy lipca nie jesteś już prezesem Sandecji, ale jak Cię znam, masz co robić.
Miałem trochę czasu na odpoczynek, bo ostatni rok w Sandecji był bardzo pracowity, praca w klubie mocno mnie absorbowała. Teraz mam możliwość zajęcia się głównie swoimi prywatnymi sprawami, które nieco zaniedbałem przez ostatnich dwanaście miesięcy.

Odnośnie Twojej rezygnacji z bycia prezesem Sandecji, pojawiło się kilka hipotez, w tym ta, że jeden z miejskich radnych zbyt mocno wtrącał się w sprawy klubu. Chciał jechać na wybory prezesa PZPN, zamiast ludzi z Sandecji. Jakie jest Twoje stanowisko w tej sprawie?
Wracałem do klubu na prośbę pana Prezydenta. Wówczas zespół cudem utrzymał się na poziomie pierwszej ligi, dzięki akcji ratunkowej Piotrka Świerczewskiego w ostatnich kolejkach sezonu. Na koncie nie było ani złotówki, do tego bank wypowiedział spółce linię kredytową przy koncie ze względu na kiepską sytuację finansową. Było naprawdę ciężko pod każdym względem.

Odchodząc z Sandecji zostawiłem na koncie klubu niespełna 2,5 mln zł i zespół z dobrym trenerem (Dariusz Dudek – przyp. red.), który był rewelacją rundy wiosennej z serią 17 meczów bez porażki, dzięki czemu otarł się o ekstraklasowe baraże. Pragnę tu podziękować wszystkim sponsorom, reklamodawcom oraz pracownikom klubu, bo bez nich to nie byłoby możliwe.

Mojej decyzji odejścia z klubu nie mam zamiaru publicznie komentować dla dobra wizerunku Sandecji. Spotkałem się z przedstawicielami Stowarzyszenia Kibiców gdzie wszystko jasno wyartykułowałem.

Co z tymi wyborami w PZPN?
Jako prezes Sandecji osobiście podpisałem rekomendację dla pana Cezarego Kuleszy na stanowisko prezesa PZPN. Zgodnie z przepisami może to zrobić jedynie osoba pełniąca funkcję prezesa klubu. Jest satysfakcja, że głos nie poszedł na marne.

Arku, w tym miejscu masz okazję powiedzieć jak wygląda aktualna sytuacja: jesteś blisko stołka prezesa w... Zagłębiu Lubin? Taką informację podało już kilka portali, w tym te z Nowego Sącza.
Zostałem zaproszony na spotkanie z Radą Nadzorczą Zagłębia Lubin S.A. Przedstawiłem swoją koncepcję funkcjonowania klubu i czekam cierpliwie na decyzję tego gremium. Cieszę się, że moja praca dla Sandecji została zauważona w ogólnopolskim środowisku piłkarskim.

Zagłębie to bardzo specyficzny klub na pograniczu biznesu i polityki. Masz duże doświadczenie w pracy w samorządzie, byłeś doradcą Prezydenta Nowego Sącza czy myślisz że to też ma znaczenie przy twojej kandydaturze? Konkurenci są naprawdę mocni.
Zgadza się przez prawie 2,5 roku pracowałem w Urzędzie Miasta, jako doradca, a następnie pełnomocnik prezydenta Nowego Sącza. Był to bardzo dobry okres dla sądeckiego sportu. Piłkarki ręczne Olimpii-Beskid grały w Superlidze kobiet, Sandecja w Ekstraklasie piłki nożnej, a kajakarze i kajakarki Startu zdobywali medale Mistrzostw Polski, Świata oraz kwalifikacje olimpijskie. Mam spore doświadczenie we współpracy samorządu ze sportem profesjonalnym.

Znam też dobrze rynek transferowy, bo jeszcze w tym okienku na nim działałem. Dodatkowo w podejmowaniu trafnych decyzji zawsze pomagało mi to, że sam przez wiele lat byłem piłkarzem Ekstraklasy i 1 ligi. Posiadam certyfikaty trenerskie AWF oraz UEFA, co znacznie ułatwia dobór i pracę ze sztabem szkoleniowym. Tak to wygląda.

Transfery Sandecji w ostatnim czasie są bardzo pozytywnie oceniane przez ekspertów, a w letnim okienku zdecydowana większość była efektem jeszcze Twojej pracy.
Tak z wyłączeniem Roberta Janickiego. Mam satysfakcję, że zawodnicy, którzy przyszli latem do klubu spełniają oczekiwania trenera Darka Dudka, a zespół kontynuuje bardzo dobrą grę z poprzedniego sezonu pomimo, iż wszystkie mecze rozgrywa na wyjazdach.

Ostatnio o Sandecji w Polsce głośno było z powodu sagi transferowej z udziałem Dawida Błanika. Piłkarz odszedł do Korony Kielce za przysłowiową czapkę gruszek. Sandecja nie chciała się z tym pogodzić. Błanik przyszedł do Nowego Sącza za Twojej kadencji. Czemu w jego kontrakcie zapisano tak niską klauzulę?
Bardzo podobną sytuację mieliśmy w Ekstraklasie z Aleksandyrem Kolewem, gdyż w ostatnim dniu zimowego okienka transferowego wpłynęła za niego ciekawa oferta. Spotkaliśmy się z zawodnikiem oraz jego agentem i udało nam się ich wtedy przekonać. Alex został w Sandecji, ale też daliśmy mu zapewnienie, że w lecie nie tylko go „puścimy”, lecz pomożemy również znaleźć dobry klub. Ostatecznie wytransferowaliśmy tego zawodnika do Arki Gdynia, która zdobyła później Puchar Polski.

Nie wypada mi komentować decyzji podejmowanych w Sandecji po moim odejściu. Mogę powiedzieć tylko tyle, że jeśli byłbym nadal w klubie, to Dawid Błanik zostałby sprzedany do drużyny z Ekstraklasy w zimowym okienku transferowym. Taki był plan na tego piłkarza.

Rozmowa z Mariuszem Rumakiem po meczu Polska - Ukraina 2:2 U19

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie