Port lotniczy w Balicach trzeba koniecznie rozbudować. I to szybko, Za chwilę rozbudowany niedawno terminal pasażerski będzie za ciasny, a pas startowy trzeba będzie remontować. Dla władz lotniska priorytetem jest budowa nowej drogi startów i lądowań, trwają też przygotowania do kolejnej rozbudowy terminala.

Blisko 8 mln pasażerów może przewinąć się w tym roku przez lotnisko w Balicach. W ubiegłym roku odnotowano 16-proc. wzrost ruchu pasażerskiego i utrzymanie tego tempa będzie oznaczać, że już w 2020 r. terminal pasażerski okaże się za ciasny. Jego rozbudowę do możliwości obsługi 8,5 mln pasażerów rocznie zakończono niespełna trzy lata temu.

Przyjęty w listopadzie ubiegłego roku plan inwestycji zakłada dalszą rozbudowę terminalu - tak, by mógł przyjąć 12 mln osób w ciągu roku. Plan został zatwierdzony przez Ministerstwo Infrastruktury, co oznacza, że inwestycje w Balicach mogą być finansowane nie tylko z dochodów spółki zarządzającej portem lotniczym i zaciąganych przez nią kredytów, ale też z budżetu państwa.

- Prowadzimy przygotowania do wszystkich inwestycji zapisanych w naszym planie. Mamy podpisaną umowę na projektowanie terminalu pasażerskiego i cargo. Trwają prace projektowe - zapewnia Radosław Włoszek, prezes Krakow Airport. Ich zakończenie przyniesie opracowanie koncepcji dla nowych obiektów i dopiero na ich podstawie powstaną projekty techniczne. Na rozpoczęcie budowy trzeba więc poczekać co najmniej dwa lata, jak nie dłużej.

Priorytetem dla władz lotniska jest nowy pas startowy o długości 2,8 km. Przygotowania do jego budowy rozpoczęto kilka lat temu i wciąż nie widać postępów. Główną przyczyną są protesty osób mieszkających niedaleko lotniska, które sprzeciwiają się budowie nowego pasa. Jego lekkie odchylenie w stosunku do obecnej drogi startów i lądowań spowoduje, że samoloty będą nisko latać (startując lub podchodząc do lądowania) nad innym obszarem niż do tej pory.

Dlatego protestujący przeciwko planom lotniska postulują remont istniejącego pasa. Władze portu wykluczają taką możliwość, tłumacząc, że na co najmniej kilka miesięcy trzeba by zamknąć Balice. Z tym argumentem nie zgadzają się przeciwnicy nowego pasa. I na #razie udaje im się skutecznie blokować przygotowania.

Do tej pory nie ma decyzji środowiskowej, w której zostanie zatwierdzony ostateczny przebieg drogi startów i lądowań. Pierwszy wniosek lotniska w tej sprawie wymagał uzupełnienia i został odesłany do poprawki. Potem okazało się, że decyzji nie chce podejmować Regionalna Dyrekcja Ochrony Środowiska w Krakowie, więc sprawę przekazano do Kielc.

- Spodziewamy się, ze decyzja środowiskowa dla nowego pasa zostanie wydana jeszcze w pierwszym kwartale - mówi prezes Włoszek. Ale nie chce składać deklaracji, kiedy możliwe będzie rozpoczęcie budowy. - Jeśli będą protesty, wszystko może się wydłużyć - zaznacza. Nie chce też odpowiedzieć na pytanie, jak długo można użytkować obecny pas startowy.

Przy tych kłopotach inne lotniskowe inwestycje wydają się mniej znaczące, choć to poważne przedsięwzięcia. Rosnąca liczba linii lotniczych i połączeń wymaga powiększenia płyty postojowej dla samolotów. Dziś ma 22 stanowiska, a będzie ich 35. Konieczne jest także takie przełożenie drogi wojewódzkiej, by ciężarówki omijały lotnisko dalekim łukiem.

NASZE NAJLEPSZE MATERIAŁY - KONIECZNIE SPRAWDŹ: