Modernizacja kilkunastu ulic w Bochni od początku wzbudza liczne kontrowersje. Na źle oznakowane roboty drogowe i rozkopane ulice mieszkańcy skarżyli się już w październiku. Teraz pojawił się nowy problem. Okazało się, że firma Strabag, która na zlecenie samorządu modernizuje jedenaście ulic (Brodzińskiego, Nowy Świat, Legionów Polskich, Krakowskie Przedmieście, Krakowska, Świętokrzyska, Oracka, Czackiego, Stasiaka, Gołębia i Bernardyńska) na niektórych z nich położyła asfalt praktycznie na wysokości chodnika.
Efekt? Po pierwsze pogorszenie bezpieczeństwa pieszych. Po drugie - w przypadku stromej ulicy Czackiego, może to doprowadzić do zalewania budynków położonych przy skrzyżowaniu z ulicą Oracką, czyli na dolnym jej odcinku.
- Nie możemy się zgodzić na taką fuszerkę! - mówi Tadeusz Zachara, jeden z mieszkańców ul. Czackiego, który podpisał się pod protestem skierowanym do bocheńskiego magistratu. Kilkanaście osób zażądało na piśmie wstrzymania prowadzonych prac i naprawienia uchybień. Temat został poruszony na posiedzeniu komisji rewizyjnej.
- Musimy uderzyć się w piersi i przyznać, że sytuacja wymknęła się spod kontroli - mówi Kazimierz Ścisło, radny miejski z tego terenu. - Dość dużo ulic jest modernizowanych w tym samym czasie i inspektor nadzoru nie dopilnował tego - dodaje radny. Jego zdaniem, inwestycja powinna być jak najszybciej naprawiona. W grę wchodzi nawet zerwanie asfaltu. Obecnie trwają rozmowy pomiędzy przedstawicielami miasta, a firmą Strabag.
- Zadanie jest realizowane zgodnie z kontraktem. Inwestycja jest w trakcie weryfikacji przez zamawiającego. W najbliższym czasie podjęta zostanie decyzja o dalszych etapach realizacji - wyjaśnia Ewa Bałdyga, rzecznik prasowy firmy Strabag.
Modernizacja bocheńskich ulic zgodnie z planem powinna zakończyć jeszcze w listopadzie.