MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Bruk-Bet Termalica Nieciecza. „Słonie” rozbiły GKS Tychy

Bartosz Karcz
Bartosz Karcz
Bruk-Bet Termalica Nieciecza
Ekipa Bruk-Betu Termaliki utrzymanie w I lidze zapewnione miała już przed tym meczem. Luz spowodowany tym faktem sprawił, że „Słonie” zagrały najlepszy mecz w tym roku.

Od samego początku widać było po niecieczanach, że chcą iść po bramki. Szybko na efekty takiego podejścia czekać nie trzeba było, bo już w 10 min po strzale Andrzeja Trubehy „Słonie” objęły prowadzenie.

W kolejnych minutach wciąż walczący o miejsce w barażach goście niby próbowali szukać wyrównania, ale to Bruk-Bet prezentował się lepiej w tym meczu. Efekt przyszedł w końcówce pierwszej połowy. Najpierw po rozegraniu rzutu rożnego i przedłużeniu już w polu karnym, z bliska głową na 2:0 podwyższył Artem Putiwcew.

Co prawda chwilę później piękną bramkę uderzeniem z dystansu strzelił były gracz „Słoni” Marcel Błachewicz, ale jeszcze przed przerwą odpowiedział Adam Radwański, który golem zwieńczył bardzo dobrą swoją grę w tym spotkaniu. I to był bardzo ważny gol. On jasno wskazał, że to jest dzień gospodarzy i tym razem na swoim terenie nie dadzą sobie odebrać nawet punktu.

Druga połowa to potwierdziła, bo piłkarze Bruk-Bet nawet nie zamierzali bronić prowadzenia dwoma bramkami, tylko szukali kolejnych. Grali na luzie. Pomysł był zresztą prosty, odebrać piłkę tyszanom, którzy musieli atakować, a następnie szybko ich skontrować. Czwarty gol padł jednak ze stałego fragmentu gry. Konkretnie z rzutu karnego. Co prawda Łukasz Kuźma musiał potwierdzić na monitorze czy przewinienie było, ale ostatecznie wskazał na jedenasty metr, a Wiktor Biedrzycki zrobił swoje…

Dwa ostatnie ciosy, jakie w niedzielne popołudnie wyprowadzili niecieczanie, to były już strzały z dystansu. Mocne i precyzyjne.

Tym wynikiem Bruk-Bet sprawił, że walka o baraże nabrała rumieńców, a choć „Słonie” już w niej nie uczestniczą bezpośrednio, to w jakimś sensie rozdają karty. W ostatniej kolejce zagrają w Krakowie z Wisłą. Ta po klęsce w Katowicach mogła nabrać nieco wiary, że jeszcze nie wszystko stracone. Również dzięki temu, że „Słonie” ograły Tychy. No, ale przy Reymonta wiedzą już też, że w derbach Małopolski spacerku nie będzie…

Bruk-Bet Termalica Nieciecza - GKS Tychy 6:1 (3:1)
Bramki: 1:0 Trubeha 10, 2:0 Putwicew 36, 2:1 Błachewicz 38, 3:1 Radwański 45, 4:1 Biedrzycki 60 karny, 5:1 Jakubik 82, 6:1 Dombrowskyj 89.
Bruk-Bet: Loska - Radwański, Kasperkowicz, Biedrzycki, Putiwcew, Wolski - Dombrowskyj, Ambrosiewicz, Karasek (80 Nowakowski) - Trubeha (68 Wróbel), Branecki (46 Jakubik).
GKS: Kikolski (67 Kostrzewski) - Połap, Bieroński, Tecław, Błachewicz (78 Dijaković) - Machowski (60 Mystkowski), Radecki, Żytek (60 Wojtuszek), Mikita - Śpiączka, Rumin (60 Stangred).
Sędziował: Łukasz Kuźma (Białystok). Żółte kartki: Karasek - Błachewicz, Tecław. Widzów: 1611.

emisja bez ograniczeń wiekowych
Wideo

Mbappe nie zagra z Polską?

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska