Były rzecznik Sandecji o klubie: To wręcz niesłychane [Wywiad]

Remigiusz Szurek
Remigiusz Szurek
Na zdjęciu Dawid Ogórek
Na zdjęciu Dawid Ogórek fot. Staszek Dulny
Rozmawiamy z Dawidem Ogórkiem, w przeszłości m.in. rzecznikiem prasowym Sandecji Nowy Sącz oraz dyrektorem ds. marketingu i komunikacji w tym nowosądeckim klubie. Aktualnie Dawid Ogórek pracuje w siatkarskim KSZO, w którym jest odpowiedzialny m.in. za poszukiwania sponsorów. Jaki to ma związek z Sandecją?

Zarabiasz na życie w Ostrowcu Świętokrzyskim. Kiedyś była Sandecja, teraz jest KSZO, ale nie chodzi jednak o piłkę nożną.
Tak, to prawda. Jestem rodowitym sądeczaninem , a pracuję obecnie w pierwszoligowym zespole siatkówki kobiet KSZO Ostrowiec, ubiegłorocznym spadkowiczu z najwyższego poziomu rozgrywek w Polsce.

Pełnię tam funkcję dyrektora, jestem odpowiedzialny za sprawy organizacyjne, transferowe, marketingowe jak i kontakty z mediami. KSZO przez 5 lat nieprzerwanie występował w Orlen Lidze jak i późniejszej Lidze Siatkówki Kobiet, rywalizując między innymi z takimi zespołami jak prowadzona przez trenera Bogdana Serwińskiego, Muszynianka. Model finansowania przez Gminę Ostrowiec oraz Powiat Ostrowiecki wyczerpał się, środki przeznaczane na siatkówkę cyklicznie zmniejszano, a to idealny przykład, iż kluby nie powinny korzystać tylko z pieniędzy publicznych, ale także z funduszy prywatnych przedsiębiorców, którzy są coraz bardziej świadomi tego, iż marketing sportowy jest jedną z lepszych form reklamy dla swoich produktów.

Jak to się zaczęło?
W KSZO pojawiłem się na początku 2019 roku, nie ukrywam że oferta tego klubu była efektem mojej pracy w Sandecji. Ktoś doceniał moją pracę w Nowym Sączu i polecił mnie władzom KSZO. Powierzona została mi początkowo misja poszukiwania sponsorów oraz partnerów dla klubu, a po spadku z ligi, dodatkowo restrukturyzacja finansów z ograniczeniem budżetu płacowego aż o 45 procent w skali do ub. sezonu i budowa zespołu na obecne rozgrywki, nie zapominając, że przez ostatnie lata w KSZO na siłę próbowano ratować Ligę Siatkówki Kobiet, często przekraczając ustalony budżet, co doprowadziło do zadłużenia spółki. Powstała koncepcja budowy młodego, ambitnego zespołu wspartego doświadczonymi zawodniczkami oraz ścisła współpraca z miejscową Szkołą Mistrzostwa Sportowego.

Ostatnio pochwaliłeś się m.in. podpisaniem umowy z producentem soków KGH Polska.
Udało nam się nawiązać współpracę z kilkoma firmami, które nas wspierają. To m.in. KGH Polska, producent wód aloesowych czy kokosowych, które można znaleźć w wielu ogólnopolskich sieciach spożywczych i na stacjach benzynowych. Umowy z Kryniczanką, grybowskim browarem Pilsvar, który stworzył dedykowane piwo dla kibiców „Hutnicze DNA, czy z radomskim dealerem Hyundaia, firmą M i R Prasek jak i wiele innych umów partnerskich.

Nie próżnujecie.
Takimi działaniami możemy pochwalić się tylko w ciągu ostatniego półrocza. Wprowadziliśmy też kampanię wizerunkową o dumnej nazwie „Hutnicze DNA” nawiązującą do korzeni zespołu z Ostrowca Świętokrzyskiego, którego założycielami byli pracownicy Zakładów Ostrowieckich, a późniejszej Huty Ostrowiec. Moja praca to jednak nie tylko sukcesy, ale także zderzenie się z rzeczywistością, czyli jak ja to nazywam „demonami przeszłości”. Mowa o długach, które narosły przez poprzednie lata i prócz obecnych zobowiązań, trzeba je regulować, a przy obniżaniu wpływów z promocji poprzez sport z Gminy Ostrowiec, naprawdę nie jest o to łatwo, dlatego w pewnym sensie mogę jedynie pozazdrościć sternikom piłkarskiej Sandecji, gdyż posiadają duże wsparcie w osobach radnych miejskich, czy Prezydentów, poprzedniego i obecnego.

Dlaczego musiałeś szukać szczęścia poza Nowym Sączem? W Sandecji byłeś szefem marketingu oraz pełniłeś funkcję rzecznika prasowego. Mogłeś pochwalić się doświadczeniem, a to cenna cecha.
Nie zawsze trafia się propozycja pracy w klubie z najwyższej ligi siatkarskiej kobiet w Polsce. Było to w pewnym sensie wyzwanie, znając problemy finansowe KSZO, a z drugiej strony zawodowe spełnienie, gdyż ukończyłem studia o podobnym kierunku na WSB-NLU, a ten sport jest moją pasją.

Wracając do Sandecji to wiele dobrego udało się w czasie mojej pracy w klubie zrobić. W sezonie, w którym Sandecja awansowała do ekstraklasy zbudowaliśmy w Nowym Sączu, jak ja to nazywam, „klimat na Sandecję”. Miasto żyło klubem, sponsorzy pchali się do nas z całego regionu. Na początku udało się namówić Pana Zbigniewa Szubryta, aby na trykotach meczowych pojawił się logotyp jego firmy, pomimo, iż wcześniej wspierał Sandecję to udało nam się go przekonać, że pojawienie się nazwy jego firmy na strojach meczowych będzie bardzo dobrą reklamą. Partnerem klubu stały się m.in. Termy Szaflary. Pamiętam jak podczas jednego z meczów transmitowanych przez Polsat sprzedaliśmy wszystkie pakiety sponsorskie na bandy LED (dostarczane przez telewizję) już w pierwszym dniu, a potem ponad 10 firmom musieliśmy odmówić z powodu ograniczeń czasowych. Mieliśmy problem ze znalezieniem miejsca reklamowego dla chętnych, którzy chcieli się reklamować na stadionie, na bandach wokoło murawy, na koronie, gdyż tylu było chętnych. Wraz z byłym dyrektorem sportowym, Arkiem Aleksandrem, wprowadziliśmy wiele zmian, standardów i pomysłów, które do dzisiejszego dnia są w Sandecji stosowane. Sukcesem było również ściągnięcie do Akademii Sandecji firmy Wiśniowski, która przez dłuższy okres czasu była jej sponsorem tytularnym. To wszystko spowodowało, że ze wsparciem miasta, które wynosiło około 2,5 mln na sezon, Nowy Sącz świętował awans do piłkarskiej ekstraklasy.

Sprawdzasz, co dzieje się w Sandecji?
Tak, jestem wychowankiem klubu z Kilińskiego i mam go w sercu. Bardzo cieszę się z sukcesów, smucą mnie porażki. Byłem na kilku domowych meczach w rundzie jesiennej, jak i na meczu Pucharu Polski w… Ostrowcu Świętokrzyskim, gdzie Sandecja pokonała trzecioligowe KSZO i awansowała do dalszej rundy.

W nowosądeckim klubie mają problem ze znalezieniem sponsorów. Może mógłbyś pomóc?
Obserwuję to wszystko z boku i martwi mnie, że odchodzą kolejni sponsorzy jak Szubryt, Fakro, Wiśniowski, a na horyzoncie nie widać nowych, dla których klub z Nowego Sącza byłaby idealnym nośnikiem reklamowym. Przecież Sandecja to tradycja i marka. Oglądając ostatnią konferencję prasową Prezesa Artura Kapelki, zmartwiła mnie jedna wypowiedź dotycząca planów marketingowych na przyszły rok.

Na stadionie ma pojawić się piwo z Grybowa.
No właśnie. Jedyne co zostało wymienione to wprowadzenie piwa „Biało-czarne”, które wpuściliśmy na rynek 4 lata temu podczas mojej pracy w Sandecji. Po pół roku pracy, nawet przychodząc z zewnątrz, powinno się mieć pierwsze efekty swoich działań. Moim zdaniem w Sandecji powinny powstać struktury organizacyjne, które będą odpowiedzialne za pewne aspekty funkcjonowania klubu. Generalnie przy obecnej ilości dyscyplin w Nowym Sączu powinien zostać utworzony - pod jednym szyldem „Sandecji” - klub wielosekcyjny, gdzie administracja będzie scentralizowana, co pozwoliłoby z kolei na duże oszczędności. Idealnym przykładem jest GKS Katowice, gdzie w jednej strukturze znajduje się m. in. sekcja piłki nożnej mężczyzn, kobiet, siatkówka mężczyzn czy hokej na lodzie. Wielką szansę dla Sandecji widzę w powstaniu Klubu Biznesu. Pierwsze spotkanie takiego Klubu zorganizowałem już trzy lata temu, w styczniu 2017 roku. W Hotelu Ibis zgromadziło ok. 80 liczących się przedsiębiorców, ale po moim odejściu z Sandecji nikt nie podjął się kontynuowania wspomnianego przedsięwzięcia.

Miasto w 2019 roku wsparło klub kwotą ok. 8 milionów złotych, a dochodzą do mnie słuchy o problemach z płynnością finansową Sandecji, co jest wręcz niesłychane. Mądrze zarządzana Sandecja ma szansę osiągnąć wynik zarówno sportowy, finansowy jak i wizerunkowy, a przede wszystkim może odciążyć miasto od tak ogromnych kosztów utrzymywania klubu.

Czytaj także

FLESZ: Nowe dyscypliny na igrzyskach w Tokio

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 1

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

K
Kool G

Problem z zarządzaniem klubami, głównym problemem polskiej piłki. Powinno się coś z tym zrobić, może utworzyć jakąś szkolę zarządzania?

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3