Cenne znalezisko w Oświęcimiu. To prawdopodobnie najstarszy ślad historii kolei dotyczący stacji Oświęcim [ZDJĘCIA]

Bogusław Kwiecień
Bogusław Kwiecień
Magdalena Domżał i Marek Księżarczyk na rampie przed dawnymi budynkami stacyjnymi w Oświęcimiu z połowy XIX wieku Bogusław Kwiecień
Tradycje kolejowe w Oświęcimiu sięgają połowy XIX wieku. Potwierdzeniem tego są listy przewozowe w języku niemieckim znalezione niedawno w dawnych budynkach stacyjnych, pamiętających jeszcze czasy zaboru austriackiego.

- Wygląda na to, że są to najstarsze dokumenty kolejowe związane ze stacją Oświęcim – zaznacza Marek Księżarczyk, miłośnik historii i kolekcjoner oraz prezes Miejskiego Oddziału Towarzystwa Opieki nad Oświęcimiem.

Stary worek za regałami

Jak dodaje, sam nigdy nie natrafił ani nie słyszał o innych starszych śladach kolejnictwa w mieście. Dostał je od znajomej, która prowadzi hurtownię znajdującą w obiektach stacyjnych, pamiętających jeszcze czasy zaboru austriackiego. Obecnie ich właścicielem jest firma DB Schenker.

- Na to znalezisko natrafiłyśmy całkowicie przypadkowo podczas porządków w magazynach. Dokumenty leżały w starym zakurzonym worku za regałami

– mówi Magdalena Domżał.

Jak długo tam leżały? Trudno powiedzieć. Same budynki pochodzą z około połowy XIX wieku. Można doszukać się na nich jeszcze różnych zabytkowych elementów, jak chociażby lampy. Ciekawą sprawą jest również fakt, że cała konstrukcja postawiona została bez użycia gwoździ.

- Znalezione dokumenty przekazaliśmy do Muzeum Zamek w Oświęcimiu, gdzie będą poddane konserwacji i analizie, a potem zostaną udostępnione na wystawie – dodaje Marek Księżarczyk.

Początki kolei w Oświęcimiu

Jego zdaniem, dla historii kolejnictwa w Oświęcimiu, ale także miasta w ogóle, to bardzo cenne dokumenty.

- Są ważnym potwierdzeniem długich tradycji kolei w Oświęcimiu, który wraz z powstaniem cesarsko-królewskiej linii Wiedeń - Kraków zaczął się szybko rozwijać

– zaznacza kolekcjoner.

Do tej pory to właśnie z tym wydarzeniem kojarzono początki kolei w Oświęcimiu i okolicy, a szczególnie 1 marca 1856 roku, gdy nowo otwartą Cesarsko-Królewską Uprzywilejowaną Koleją Północną Cesarza Ferdynanda przejechał pierwszy pociąg. W tamtych czasach była to jedna z najstarszych dróg żelaznych w Polsce.

Inicjatorem jej budowy był słynny i bogaty baron Salomon Roth­schild. Pierwszy odcinek linii z Wiednia do Deutsch-Wagram, która docelowo miała połączyć stolicę cesarstwa z kopalniami soli w Wieliczce, otwarto w roku 1837.

Budowa dalszej części finansowana z kredytów, wydłużała się. Odcinek z Oświęcimia przez Chełmek, Chrzanów do Trzebini budowano siedem lat. To prawdopodobnie wtedy właśnie powstały budynki stacyjne w Oświęcimiu, w których znaleziono wspomniane dokumenty.

- Na dworze cesarskim niecierpliwiono się

– podkreśla Waldemar Rudyk, miłośnik historii kolei, a na co dzień dyrektor Miejskiego Ośrodka Kultury Sportu i Rekreacji w Chełmku.

Problem polegał na tym, że zanim powstała nowa linia, pociągi z Wiednia do Krakowa musiały jeździć przez tereny Prus, co wydłużało czas przejazdu i narażało pasażerów na uciążliwe kontrole celne. Stąd determinacja na dworze cesarskim, aby budowę wreszcie skończyć, była ogromna.

- Na budowę odcinka pod Oświęcimiem do pomocy przysłano 2 tys. żołnierzy austriackich

– dodaje Waldemar Rudyk.

Nową linią pociągi jeździły z Krakowa do Wiednia 15 godzin. Na początku były to dwa składy dziennie.

Kolej oznaczała rozwój

Budowa linii miała wpływ na rozwój leżących przy niej miejscowości. Przed jej powstaniem Chełmek na przykład był niezbyt bogatą galicyjską wsią. Zdaniem Waldemara Rudyka, gdyby nie było Kolei Północnej, to do Chełmka nie przybyłby Bata. Rozwój miasteczka widać także na mapach. Linię wybudowano na odludziu. Dzisiaj przecina Chełmek na połowę.

Jeszcze większy skok cywilizacyjny nastąpił w Oświęcimiu. W drugiej połowie XIX w. stał się on ważnym węzłem kolejowym. Zbiegły się tutaj trzy ważne linie. Obok wspomnianej Cesarsko-Królewskiej była to linia pruska prowadząca z Wrocławia przez Katowice do Mysłowic i dalej do Oświęcimia (uruchomiona w 1864 r.) oraz tzw. państwowa Karola Ludwika z Oświęcimia do Krakowa Podgórza (1884). O randze węzła „Oświęcim”, który znajdował się na terenach ówczesnej Brzezinki, świadczy również okazały jak na tamte czasy gmach dworcowy, który powstał w drugiej połowie XIX wieku.

Z koleją związane jest także jedno z ważniejszych wydarzeń w historii miasta w XIX wieku, czyli przyjazdu na dworzec w Oświęcimiu w 1880 roku samego cesarza Franciszka Józefa I.

W czasach największego rozkwitu przed drugą wojną światową z koleją w Oświęcimiu było związanych nawet 1000 ludzi. Na przełomie XIX i XX wieku dla części najbardziej niezbędnych pracowników kolej wybudowała osiedle.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie