Chrzanów: place zabaw w mieście nie ogrodzone

Natalia Gąsior
Agnieszka Woszczyna apeluje, aby urzędnicy zadbali o plac zabaw na os. Niepodległości
Agnieszka Woszczyna apeluje, aby urzędnicy zadbali o plac zabaw na os. Niepodległości Natalia Gąsior
W Chrzanowie spośród 14 placów zabaw, którymi zarządza miasto, tylko dwa mają ogrodzenie. Przez to niedbalstwo omal nie doszło do tragedii. Na obiekcie na osiedlu Niepodległości mała dziewczynka wybiegła z placu zabaw i wpadła do pobliskiej rzeki Chechło. Cudem ocalała.

A wydawałoby się, że kto jak kto, ale urzędnicy prawo znać powinni. Instytut Badań Technicznych, Kontroli i Dozoru Technicznego Placów Zabaw nakłada na zarządcę obiektów, gdzie bawią się dzieci, obowiązek ogrodzenia całego terenu.

W Urzędzie Miasta w Chrzanowie rozkładają ręce. Danuta Grzesiak, naczelnik wydziału gospodarki komunalnej i ochrony środowiska magistratu, tłumaczy, że przepisy dotyczące wymogu ogradzania placów zabaw są nowe i urząd nie zdążył ich zastosować. - Będziemy sukcesywnie montować ogrodzenia. Obecnie brakuje funduszy - przyznaje Danuta Grzesiak.

Już wiadomo, że w tym roku plac zabaw na osiedlu Niepodległości nie będzie ogrodzony.
Rodzice muszą zatem zachować szczególną uwagę. Pokrętne tłumaczenie urzędników nie jest dla nich satysfakcjonujące.

- Przychodzę na plac zabaw z córeczką. Nieraz widziałem, jak dzieci zbiegają z tutejszej skarpy w stronę rzeki albo nawet zjeżdżają na rowerkach, a dziadkowie i babcie je gonią - bije na alarm Marcin Talaga, tata małej Gosi.- Serce aż ściska. Ledwo zdążą je zatrzymać przed rzeką. Rację przyznaje mu Agnieszka Woszczyna (na zdjęciu), mama trzyletniej Leny.

- Rodzic musi mieć oczy wokół głowy. Jedno dziecko jeszcze przypilnuje, ale drugie może dać nogę i pobiec do wody - mówi pani Agnieszka. - Gdyby teren był ogrodzony, dzieci byłyby bezpieczne. Pani Agnieszka tłumaczy też, że przez brak ogrodzenia na placu zabaw panoszą się psy i koty. - Załatwiają tu swoje potrzeby, a potem dzieci się w tym bawią. To zagraża ich zdrowiu - mówi mama Leny.

Przepisy mówią też jasno, że jeśli na placu zabaw wydarzy się wypadek z przyczyn zaniedbania swoich obowiązków przez zarządce obiektu, może on zostać ukarany grzywną nawet do 200 tysięcy złotych. W skrajnych przypadkach może odpowiadać karnie przed sądem. Urząd Miasta stara się bronić. Urzędnicy zaznaczają, że piasek w piaskownicach jest wymieniany cztery razy w roku w okresie wiosenno-letnim. - Sanepid kontrolował place zabaw na terenie Chrzanowa i wyniki kontroli są w normie - zapewnia Danuta Grzesiak.

Jeśli plac zabaw, na którym bawi się twoje dziecko, jest dla niego zagrożeniem, zgłoś to do Powiatowego Inspektoratu Nadzoru Budowlanego w Chrzanowie (al. Henryka 20, tel. 32 753 87 05). Najlepiej skargę dostarczyć na piśmie. Dzwońcie i piszcie również do naszej redakcji. (tel. 32 623 95 15) adres e-mail [email protected]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie