Ciągnik odnaleziony przez policjantów trafił w ręce prawowitego właściciela

Lech Klimek
Lech Klimek
Okazyjny zakup ciągnika okazał się niewypałem
Okazyjny zakup ciągnika okazał się niewypałem zdjęcie ilustracyjne
Rutynowy patrol dzielnicowego jednej z wsi w gminie zakończył się odzyskaniem ciągnika, który został w połowie czerwca zgłoszony jako przywłaszczony. Ciągnik stał spokojnie na jednej z posesji w rejonie, nad którym pieczę miał dzielnicowy.

FLESZ - Będą ostrzejsze kary dla pijanych kierowców

Mieszkaniec gminy Uście Gorlickie był co najmniej zaskoczony wizytą policjantów i jej powodem. Ciągnik był w jego posiadaniu już kilka miesięcy.

- Przekazał policjantom informację, że kupił ciągnik w lutym - mówi Grzegorz Szczepanek, rzecznik prasowy KPP w Gorlicach. - Sprzedającym miał być inny mieszkaniec gminy Uście Gorlickie, który wyzbywał się maszyn rolniczych w trakcie likwidacji gospodarstwa rolnego, jak sam zresztą twierdził - dodaje.

Pechowy posiadacz ciągnika ofertę jego sprzedaży znalazł na jednym z popularnych portali z ogłoszeniami lokalnymi.

- Pojechał do sąsiedniej wsi i tam szybko dobił targu, zawierając ze sprzedającym ustną umowę kupna - relacjonuje policjant.

Policjantom wystarczyła chwila, by ustalić, że to właśnie ten sprzedawca został wskazany jako osoba, która przywłaszczyła ciągnik.

- Takie zawiadomienie złożył w połowie czerwca prawowity właściciel pojazdu, szacując jego wartość na około 10 tysięcy złotych - informuje policjant.

Na miejscu interwencji pojawił się również zgłaszający przywłaszczenie właściciel ciągnika, który potwierdził, że ta konkretna maszyna należy do niego. Policjantom nie pozostało więc nic innego, jak przekazać maszynę prawowitemu właścicielowi.

To nie jedyna oszukańcza transakcja handlowa zawarta ostatnio pomiędzy mieszkańcami naszego powiatu. Kolejny przypadek to sprawa telefonu komórkowego, sprzedanego przez mieszkańca Moszczenicy mieszkańcowi Zagórzan. Takie transakcje nie są niczym nadzwyczajnym, na rynku sporo jest fabrycznie nowych telefonów. Nie każdy odnawiający swój abonament używa telefonu, który mu zaoferowano, często bierze go, ale pozostaje przy swoim starym aparacie, a nowy wystawia na sprzedaż.

- W tym przypadku okazało się, że sprzedający nie spłaca rat umowy abonamentowej, dlatego operator zablokował aparat - mówi Grzegorz Szczepanek. - Kupując telefon, z drugiej ręki powinniśmy się upewnić, czy wszystkie raty za telefon zostały już spłacone lub liczyć na to, że sprzedawca będzie sumiennie opłacał rachunki przez cały czas trwania umowy - podkreśla.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie