CLJ U-18: krakowski tercet poniżej oczekiwań, tylko Cracovia poza strefą spadkową [ZDJĘCIA]

Jerzy Filipiuk
Jerzy Filipiuk
Piłka nożna. Trzy z pięciu ostatnich lokaty zajmują krakowskie drużyny po 16 kolejkach spotkań Centralnej Ligi Juniorów U-18. Cracovia dopiero w ostatniej chwili wydostała się ze strefy spadkowej. Jako jedyna drużyna nie odniosła zwycięstwa na wyjeździe, a Wisła i Hutnik grając w roli gospodarzy.

„Pasy” dopiero w 16. kolejce uciekły ze strefy spadkowej dzięki sensacyjnemu zwycięstwu z liderem tabeli na półmetku rozgrywek Zagłębiem Lubin 3:2.

- Wywalczyliśmy dziesięć punktów w ostatnich czterech meczach - mówi trener Cracovii Jakub Dziółka. - Nasza sytuacja się poprawiła, widać progres w grze zespołu. Pokonanie lidera tabeli świadczy o tym, że drzemie w nim potencjał. Piłkarze do Cracovii nie trafili przypadkowo. Chcemy, by się rozwijali i odnosili zwycięstwa.

„Pasy” tylko w jednym meczu (4:0 z Hutnikiem) nie straciły bramki, co oczywiście martwi ich szkoleniowca: - Tu mamy duże pole do poprawy, ale wiemy, że to jest piłka młodzieżowa, w której każdy lubi atakować.

Wiosną Cracovię czekać będzie trudna walka o utrzymanie. - Mamy niezbyt dużo punktów, będziemy więc chcieli jak najszybciej zapewnić sobie utrzymanie - zaznacza Dziółka. I dodaje: - A w ogóle celem jest wygrywanie każdego meczu i rozwijanie zawodników, by mogli funkcjonować w pierwszej drużynie.

Wisła plasuje się na 14 miejscu z dorobkiem 15 punktów, które zdobyła dzięki trzem zwycięstwom i sześciu remisom. Zdecydowanie lepiej spisywała się na wyjazdach (12 punktów, bramki: 17-12) niż u siebie, czyli w Zabierzowie (3 punkty, bramki: 9-18). Bilans jej gier z czołowym kwintetem tabeli to trzy remisy (z Zagłębiem Lubin 1:1, Pogonią Szczecin 1:1 i Koroną Kielce 2:2) oraz dwie porażki (z liderem Legią Warszawa 1:5 i Górnikiem Zabrze 1:2). W derbowych meczach rozgromiła Hutnika 5:0 i pokonała Cracovię 3:2.

- Nasze wyniki sprawiły, że jesteśmy w tym miejscu, w którym jesteśmy. Nie tak to sobie wyobrażaliśmy przed sezonem – mówi szkoleniowiec Wisły Marcin Pluta. - Wiele meczów z naszym udziałem były „na styku”, remisowaliśmy je lub przegrywaliśmy w ich końcówkach, bo brakowało nam doświadczenia. Borykaliśmy się z problemami zdrowotnymi. Z powodu urazów z gry na pewien czas wyłączonych było dziesięciu zawodników. Bywały mecze, w których musieliśmy podzielić naszą kadrę na dwie ekipy, bo z naszych piłkarzy korzystała druga drużyna. Graliśmy na dwóch frontach, dlatego też wspomagaliśmy się zawodnikami z zespołu U-17.

Sytuacja wiślaków w tabeli jest trudna, ale nie beznadziejna. Niewykluczone są zmiany kadrowe przed rundą rewanżową. Z kilkoma piłkarzami klub może się pożegnać, innych zechce pozyskać.

- W CLJ ogrywamy młodych zawodników, ale też bardzo potrzebujemy punktów i będziemy pracować nad tym, żeby nasza gra była bardziej efektywna. Będziemy rozmawiać z zawodnikami. Może się okazać, że niektórym z nich podziękujemy za grę w Wiśle – dodaje wiślacki trener.

Outsider tabeli Hutnik ma na koncie zaledwie 4 punkty, na co złożyły się wygrana z Gwarkiem Zabrze i remis z Escolą Varsovią. Aż siedem meczów przegrał różnicą trzech bramek. Z drugiej strony gubił punkty po bramkach straconych dopiero w końcówkach spotkań (z Górnikiem Zabrze 2:3, Escolą Varsovią 2:2, Legią Warszawa 0:1), w innych meczach długo grał jak równym z równym (z UKS SMS Łódź 1:3, Koroną Kielce 0:2) albo przynajmniej bardzo dobrze do przerwy (z Jagiellonią Białystok 1:5).

- Rozgrywaliśmy mecze, w których byliśmy tylko tłem dla rywali, ale też z takie, w których mogliśmy zdobyć – w sumie – o pięć-sześć punktów więcej, a to dałoby nam więcej optymizmu przed rundą wiosenną – mówi trener Hutnika Piotr Grodzicki. - Droga do utrzymania się będzie trudna, ale mam nadzieję, że pozyskamy dwóch lub trzech wartościowych zawodników, co wzmocniłoby drużynę. Chodzi głównie o ofensywnych piłkarzy, ale przydałby się też nowy gracz w defensywie, który podniósłby jakość rywalizacji w tej formacji.

Sytuację Hutnika można skwitować stwierdzeniem - mało punktów, sporo niedosytu. Najmniej strzelonych i najwięcej straconych bramek, kiepska organizacja gry, bezradność w wielu meczach – na te i inne elementy musi zwrócić ekipa z Suchych Stawów.
- Wiemy, nad czym musimy pracować, jakie bolączki trapią drużynę. Jesienna runda pokazała, jakie mamy braki. Także i to, że mamy jednak kilku zawodników, prezentujących poziom pozwalający myśleć o tym, że mogą oni w przyszłości zaistnieć w seniorskiej piłce – podkreśla trener Hutnika.

Sportowy24.pl w Małopolsce

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie