- To nie było żadne zesłanie Marcina do drugiej drużyny - tłumaczy trener Cracovii Wojciech Stawowy. - Zresztą zawieszanie go na jeden dzień nie miałoby żadnego sensu. To było raczej "zgrupowanie wychowawcze", a wzięło się stąd, że Marcin po prostu ostatnio słabiej grał. To taki zawodnik, który potrzebuje co pewien czas ładowania akumulatorów i ja wiem, w jaki sposób najlepiej to zrobić...
Nadal nie będzie mógł zagrać Marcin Kuś. Bierze udział w zajęciach, ale dochodzi jeszcze do siebie po kontuzji. Podobnie jak Edgar Bernhardt, którego absencja trwała dłużej. Obaj ćwiczą na pełnych obrotach, lecz zajęcia treningowe i mecz to dwie różne sprawy. Na kolejne spotkanie, z Lechem Poznań, po reprezentacyjnej przerwie powinien już wrócić Kuś, być może także Bernhardt.
Stawowy, mając w składzie Danielewicza i Budzińskiego, będzie miał większe pole manewru. - Krzysiek nie jest gotowy do gry ani na cały mecz, ani nawet na połowę - mówi o Danielewiczu trener "Pasów". - Co wcale nie oznacza, że na ambicji nie zagra na przykład połowy meczu i nie wypadnie bardzo dobrze.
To będzie ważne spotkanie dla dwóch kadrowiczów trenera Adama Nawałki - Dawida Nowaka i Adama Marciniaka, których powołanie do kadry z pewnością uskrzydli. Po tym meczu udadzą się od razu na zgrupowanie kadry. Podobnie jak Damian Dąbrowski, który został powołany do reprezentacji młodzieżowej. - Mam nadzieję, że nie będzie to tylko incydent - mówi o swoich podopiecznych trener Cracovii.
Krakowianie mają w pamięci pierwszy mecz w sezonie, w którym ulegli Piastowi 2:3, tracąc dwa gole po stałych fragmentach gry. Beniaminek zaliczył falstart, gliwiczanie byli na fali, ale potem zespoły zamieniły się rolami. Dziś Piast traci do krakowian 5 punktów. - W ostatnim okresie poświęciliśmy sporo stałym fragmentom gry - opowiada opiekun "Pasów". - Pamiętamy, że właśnie w ten sposób straciliśmy bramkę w spotkaniu z Koroną i aż dwa gole w inaugurującym ligę meczu z Piastem. Czy mamy chęć rewanżu za tamto spotkanie? Przede wszystkim mamy chęć, by dobrze grać. Można mówić o czymś takim jak rewanż, ale teraz jest nowa runda, nowe rozdanie. Wiele się zmieniło od tamtego czasu, my na pewno dojrzeliśmy do ekstraklasy.
Piast miał ostatnio słabszy okres, ale przełamał się (nie bez wyraźnej pomocy sędziego) w spotkaniu z Jagiellonią Białystok, wygrywając 2:1. Czy dziś przerwie passę krakowian?- Taka seria zdecydowanie piłkarzom pomaga - mówi Stawowy. - Każde zwycięstwo powoduje, że czują się lepsi.