Dramatyczny apel z Domu Pogodnej Jesieni w Tuchowie o pomoc wolontariuszy. W placówce jest ognisko COVID-19

Paweł Chwał
Paweł Chwał
Dom Pogodnej Jesieni w Tuchowie to miejsce, w którym całodobową opiekę ma 45 chorych, przeważnie starszych ludzi archiwum
Do szpitala uniwersyteckiego w Krakowie przewiezieni zostali na konsultacje lekarskie zarażeni COVID-19 pensjonariusze oraz opiekujące się nimi siostry zakonne z Domu Pogodnej Jesieni w Tuchowie, u których wykonane w weekend testy potwierdziły obecność koronawirusa.

FLESZ - Polski test na covid-19

W sumie do Krakowa przetransportowano 20 osób – 18 sióstr i dwoje pensjonariuszy. Już wiadomo, że część z nich zostanie w szpitalu, ze względu wiek i choroby współistniejące, które w połączeniu z koronawirusem mogą zagrażać ich życiu.

- Osoby, u których stwierdzono obecność COVID-19, jak na razie, przechodzą chorobę lekko. Mają objawy podobne do grypy. W jednym przypadku temperatura przekroczyła 39 stopni, u innej osoby pojawiły się wymioty – relacjonuje siostra Pacyfika Pławecka, dyrektor Domu Pogodnej Jesieni w Tuchowie.

Są na posterunku 24 godziny na dobę

Placówka zapewnia 24-godziną opiekę 45 pensjonariuszom. W zdecydowanej większości są to osoby starsze, przewlekle chore, leżące, często po przebytych ciężkich chorobach, takich jak udar czy wylew jak również ze schorzeniami onkologiczni.

Kadra Domu Pogodnej Jesieni liczy 41 pracowników. Po tym, jak okazało się, że w placówce jest koronawirus, 29 opiekunów świeckich zostało objętych kwarantanną.

- Troje z nich zadeklarowało, że odbędą ją w placówce i służą nam cały czas pomocą. Część pozostałych też chciała tak uczynić, ale niestety wcześniej zgłosili chęć izolacji w swoich domach i teraz nie ma już możliwości, aby mogli wrócić do nas – wyjaśnia siostra Pławecka.

Poza trójką opiekunów świeckich do dyspozycji jest jeszcze osiem sióstr, w tym trzy wolontariuszki. I to wszystko. W jedenaścioro muszą zatroszczyć się o ponad 40 pensjonariuszy oraz chore siostry z działającego przy DPJ domu zakonnego Zgromadzenia Józefitek.

- Bardzo brakuje nam rąk do pracy. Wirus rozprzestrzenia się bardzo szybko i mimo przestrzegania rygorystycznych środków ostrożności może okazać się niedługo, że zakażonych jeszcze przybędzie – mówi siostra Pacyfika.

Każdy może pomóc

Na głowie tych, którzy pełnią obecnie posługę w DPJ jest nie tylko opieka nad chorymi, ale także prowadzenie kuchni i przygotowywanie posiłków, sprzątanie, pralnia. Siostry apelują o zgłaszanie się wolontariuszy, którzy zechcieliby wesprzeć ich w tych obowiązkach. Potrzebne są m.in. osoby, do kontaktu ze światem zewnętrznym, w tym do zaopatrywania ich w żywność.

Z magazynów wojewody do Tuchowa jadą już mają maseczki, rękawiczki, fartuchy, środki dezynfekcyjne. Wiozą je z Krakowa tuchowscy strażacy. Wsparcie deklaruje już także starosta tarnowski i burmistrz Tuchowa. Zgłaszają się już pierwsi chętni do pomocy.

Siostry bardzo potrzebują też jednorazowych naczyń, gdyż ze względu na ograniczą liczbę osób do pomocy, dużo czasu zajmowałaby praca przy zmywaniu.

Siostry można wesprzeć też wpłacając dowolne datki na konto Fundacji Dzieło Miłosierdzia św. ks. Zygmunta Gorazdowskiego która działa przy DPJ Tuchów z dopiskiem "Darowizna – epidemia”: 13 2030 0045 1110 0000 0258 0750
lub klikając na poniższy link: https://dpjtuchow.pl/darowizny/

Tuchów. Coraz więcej zakażeń koronawirusem. Kwarantanną i na...

Do zakażenia sióstr i pensjonariuszy doszło prawdopodobnie w niedzielę - 31 maja za sprawą zarażonego COVID-19 redemptorysty z pobliskiego klasztoru, który odprawił mszę świętą w Domu Pogodnej Jesieni.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie