Dziecko, dama i mężczyzna [OD REDAKTORA]

Jerzy Sułowski
Jerzy Sułowski
Jerzy Sułowski fot. Andrzej Banaś
Po ujawnieniu nowych odczytów czarnej skrzynki prezydenckiego Tu-154 okazało się, że nie da się odcyfrować raz a dobrze pełnego nagrania z kokpitu. Że nowe technologie, a także nowe pary uszu dosłyszą słowo wcześniej niesłyszalne.

Nic nowego. Warto przypomnieć historię najstarszego urządzenia do zapisu dźwięku, czyli fonoautografu zbudowanego przez Francuza Scotta de Martinville'a blisko 20 lat przed fonografem Edisona. Dziś mija 155 lat od zarejestrowania za jego pomocą najstarszego nagrania ludzkiego głosu: 20-sekundowego wykonania piosenki ludowej.

Nagranie to znaleźli przed sześcioma laty w paryskim archiwum amerykańscy badacze. Odtworzyli je komputerowo i ogłosili, że głos należy do dziecka. Później, że do kobiety. Ale prace trwały nadal. Po żmudnym porównaniu z innymi znalezionymi nagraniami ustalono, że skoczną piosenkę śpiewa… mężczyzna.

Nasz problem polega na tym, że nie o piosenkę tu chodzi.

CZYTAJ TEŻ: A gdzie my w końcu wylądujemy? [KOMENTARZ]

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie