Ekstraklasa zostaje przy 37 meczach. Dobrze czy źle? [AKTUALIZACJA, SONDA]

Rafał Musioł
Rafał Musioł
Zaktualizowano 
Szymon Starnawski /Polska Press
Ekstraklasa przez kolejne dwa sezony będzie korzystać z systemu "ESA 37", który zakłada 30 meczów w fazie zasadniczej i 7 dodatkowych w fazie pucharowej. - Nie widzimy przesłanek do zmiany. System spełnił cele biznesowe i wizerunkowe - napisał na Twitterze prezes Dariusz Marzec.

To miał być pogrzeb systemuESA 37. Przez ostatnie tygodnie szefowie klubów przekonywali, że obecne zasady rozgrywek Lotto Ekstraklasy, z podziałem po 30. kolejkach na grupy mistrzowską i spadkową, a przede wszystkim z dzieleniem punktów, muszą umrzeć. Sprawa wydawała się przesądzona, tym bardziej, że podobne sygnały wysyłał też prezes PZPN, Zbigniew Boniek. Tymczasem szefowie spółki zarządzającej rozgrywkami, po konsultacjach z prezesami klubów, zarekomendowali utrzymanie obecnego stanu rzeczy jeszcze przez co najmniej dwa sezony. Rekomendacja ta jest właściwie tożsama z decyzją.

– System spełnia cele marketingowe i biznesowe – stwierdził Dariusz Marzec, prezes Ekstraklasy SA. – Nie oznacza to, że będziemy go stosować w nieskończoność, ale na razie nie ma lepszej propozycji. Gdyby ktoś nam ją przedstawił z pewnością byśmy ją rozważyli.

Prezesi klubów już po raz kolejny atakują model rozgrywek przed podjęciem decyzji, po czym zgadzają się na jego utrzymanie. Argumentem są oczywiście pieniądze – inne systemy nie gwarantowałyby zachowania obecnych wpływów. Dlatego nawet niesprawiedliwy podział punktów, stanowiący handicap dla zespołów słabszych lub mających problemy finansowe (np. nałożona na Ruch Chorzów kara odjęcia czterech punktów za niewywiązywanie się z zobowiązań finansowych w kontekście podziału ma wymiar symboliczny) nie jest w stanie tego zrównoważyć.

– Dzięki ESA-37 zmniejszyła się liczba spotkań bez stawki, a tak zwany bezpieczny środek tabeli jest niewielki. W tym układzie kibicom emocje towarzyszą do końca rozgrywek, a o to przecież w tym wszystkim chodzi – mówi Marcin Stefański, dyrektor Logistyki Rozgrywek Ekstraklasy SA.
Argumentem, którym posługują się szefowie spółki, jest także rosnąca z sezonu na sezon frekwencja. W poprzednich rozgrywkach mecze zobaczyło 2.463.999 widzów, co oznaczało wzrost o ponad 200.000 osób rok do roku. Także w obecnych rozgrywkach średnia kibiców na każdym spotkaniu jest wyższa niż w sezonie 2015/16 (9325 do 9121). Te liczby przekładają się na wpływy klubów z dnia meczowego, co znajduje odzwierciedlenie w corocznych raportach „Ekstraklasa Piłkarskiego Biznesu”.

Obecne zasady rozgrywek obowiązują od sezonu 2013/14. Niemal co roku dochodzi do dużych kontrowersji związanych z podziałem dorobku punktowego. Warto jednak zaznaczyć, że także co roku krytyka dobiega tylko ze strony klubów, które akurat na tych zasadach tracą. Takim przykładem był Górnik Zabrze – krytykujący system wówczas, gdy walczył w górnej ósemce i prezentujący inny punkt widzenia w 2016 roku, gdy podział punktów dawał mu szansę na utrzymanie. Inna sprawa, że zespół trenera Jana Żurka jej nie wykorzystał.

Dwuletnie przedłużenie obecnego systemu nie jest przypadkowe – tak długo obowiązywać będzie także aktualna umowa dotycząca praw telewizyjnych.

Sporo wskazuje na to, że utrzymanie ESA-37 oznacza upadek pomysłu rozszerzenia ekstraklasy do 18 zespołów. Ale to akurat – biorąc pod uwagę siłę polskiej piłki klubowej – byłoby ewidentnym przerostem formy nad treścią. Idea niespecjalnie podobała się też obecnym ekstraklasowcom (kolejne dwa kluby do podziału pieniędzy), telewizji (koszty związane z transmisją z dodatkowego meczu w każdej kolejce), a także w samym PZPN(decyzję musiałby podjąć walny zjazd, ale później pojawiłaby się kwestia związana ze zmianą liczby klubowych mandatów na zjazdy).
Nie zmienia to faktu, że decyzją Spółki, a właściwie jej trybem, zirytowany był Zbigniew Boniek, który dowiedział się o niej od dziennikarzy na Twitterze. a ą

139 obcokrajowców w Ekstraklasie. Która nacja najliczniejsza...

EKSTRAKLASA w GOL24

Więcej o EKSTRAKLASIE - newsy, wyniki, terminarz, tabela, strzelcy

Najlepsze piłkarskie newsy - polub nas!

Wideo

Materiał oryginalny: Ekstraklasa zostaje przy 37 meczach. Dobrze czy źle? [AKTUALIZACJA, SONDA] - Gol24

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze 2

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

A
Andrzej

Wszystko mi pasuje z wyjątkiem dzielenia punktów przez 2. Dlaczego koniecznie akurat przez 2?! Dlaczego nie odejmuje się na przykład 1/3 punktów - to byłoby bardziej sprawiedliwe, a wszystkie zamierzone cele osiągnięte. Dzielenie puntów... odbiera się punkty ciężko wypracowane w długim okresie - im więcej zdobytych, tym więcej zabranych. Dochodzi do takiego spłaszczenia tabeli, że sezon zasadniczy przestaje być zasadniczym - o niczym nie decyduje z wyjątkiem kształtowania ósemek. Priorytetem staje się przygotowanie najwyższej formy na 7 ostatnich meczów, bo dopiero wtedy wszystko się decyduje. Myślę, że dzielenie przez 2 preferuje (wbrew pozorom) kluby najsilniejsze, najbogatsze. Umożliwia im uczestniczenie w rozgrywkach europejskich bez przejmowania się ligą, w której wystarczy wejść do górnej ósemki i w kilku tylko meczach efektywnie wykorzystać swój potencjał do skutecznego finiszu po kolejne mistrzostwo lub miejsce premiowane udziałem w „pucharach"... Dzielenie przez 2 jest przemyślanym krętactwem tych, którzy chcą odgórnie wpływać na wykreowanie jednego, dwóch lub trzech dominujących klubów ekstraklasy. Pytam: dlaczego akurat przez 2, z jakiego rachunku to wynika? Ten system, z jednego tylko powodu, jest NIESPRAWIEDLIWY.

X
XXX

I bardzo rozsądna decyzja, podział punktów NIE jest niesprawiedliwy, ponieważ każdy zna regulamin, to tak jakby w pucharach ktoś stękał że strzelił mniej na wyjeździe a w dwumeczu był remis, tak naprawdę polacy wymyślili minus którego nie ma, co mnie nie dziwi, a i tak zazwyczaj to nie pasuje jedynie liderowi. Plusy są za to widoczne gołym okiem, piłka dla kibiców a ilość meczy, coś za coś, plusy przeważają

Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3