Eryk Gruca pokochał życie na scenie

Sławomir Bromboszcz
Sławomir Bromboszcz
Projekt 35mm - Paweł Ludwikowski
Eryk Gruca z Chrzanowa, pomimo że ma dopiero 23-lata, w tym roku obchodzi jubileusz 10-lecia działalności artystycznej. Gdy miał 13 lat, rodzice kupili mu pierwszą perkusję. Był to stary, wysłużony sprzęt.

- Rozpocząłem wtedy naukę gry w przydomowej szopie. Sąsiedzi już wiedzieli, że przez najbliższe lata nie będą mieli spokoju - mówi z uśmiechem Eryk Gruca.

Muzyka towarzyszyła mu od niemowlaka. Miłość do niej zaszczepili w nim rodzice. Karmili go utworami takich zespołów jak Maanam, Kult czy Lech Janerka. Okazało się, że ta muzyka bardzo dobrze na niego wpływa.

- Słuchałem tej muzyki, gdy miałem zaledwie rok. Leżałem w łóżku z flachą mleka i momentalnie odpływałem - wspomina.

Jego gusta muzyczne, jak w większości młodych ludzi, ewoluowały. Gdy poszedł do szkoły, zaczął słuchać techno i hip-hopu. Będąc w 5. klasie podstawówki ojciec wyciągnął z szafy stare kasety i puścił mu utwory Maanamu.

- Przypomniałem sobie muzykę, która towarzyszyła mi od początku życia i na nowo ją pokochałem - dodaje. To właśnie różne odmiany rocka są jego ulubionym gatunkiem.

Pasja do gry na perkusji rodziła się w nim powoli. Od dziecka chciał grać na bębenkach, jednak nie było mu to dane. W przedszkolu zamiast ulubionego instrumentu wychowawczynie dawały mu grzechotki i trójkąt. Narastało w nim pragnienie gry na perkusji. Słuchając muzyki, zaczął wybijać rytm w powietrzu. Gdy zobaczyli to rodzice, uznali, że muszą kupić mu perkusję. Tata Sławek jest gitarzystą. Starał się nauczyć syna gry na tym instrumencie, jednak bez powiedzenia.

Eryk Gruca gry na perkusji uczył się sam. Próbował swoich sił w szkole muzycznej, jednak okazało się, że to nie dla niego. Brakowało mu cierpliwości. Podkreśla jednak, że warto chodzić do takiej szkoły, bo można tam nauczyć się rzeczy, które ciężko podpatrzeć gdzieś indziej. Obecnie sam stara się pomagać początkującym perkusistom. Nagrywa filmy i udostępnia je na swoim kanale na youtube.

Poza muzyką jego pasją są gry komputerowe i komputery. Wcześniej pracował w sklepie i doradzał klientom. Teraz skupia się wyłącznie na muzyce.

Na życie zarabia, grając na weselach . Występuje także wspólnie z ojcem w kapeli rockowej. W minionym roku miał okazję udziału w trasie koncertowej i bardzo mu się spodobało życie na scenie.

- Daje to ogromną dawkę adrenaliny. Nie sama gra, a cała otoczka koncertu - podkreśla. Napięcie zaczyna rosnąć długo przed koncertem, gdy przyjeżdża w dane miejsce, widzi scenę, zaczyna rozkładać sprzęt. Gra na perkusji to zwieńczenie dzieła.

Eryk Gruca został nominowany przez Magazyn Perkusista, Infodrum.pl oraz Polskie Stowarzyszenie Perkusyjne do Polskich Nagród Perkusyjnych 2017 w kategorii nadzieja.

- Czuję się zaszczycony. Ta nominacja jest sukcesem, nie muszą wcale zająć pierwszego miejsca. Gdyby tak się jednak stało, mój nastrój z dobrego stanie się jeszcze lepszy - mówi.

Dla niego to też potwierdzenie, że to co robi, ma sens, że podoba się to ludziom. Za swoje największe osiągnięcia uważa wystąpienie w wieku zaledwie 14-lat na płycie zespołu The Trepp, udział w trasie koncertowej, filmie o zespole The Trepp oraz współorganizację festiwalu Caban Drummer Fest.

Na razie nie myśli o showbiznesie. Stara się cały czas rozwijać, inwestować w siebie.

- Do czego mnie to doprowadzi, pokaże przyszłość. Trudno jest wybić się na rynku muzycznym - podkreśla. a

Do Polskich Nagród Perkusyjnych 2017 w kategorii nadzieja nominowanych zostało siedem osób. W tym gronie oprócz Eryka Grucy znaleźli się także dwaj inni perkusiści z ziemi chrzanowskiej: Wiktor Palik i Jakub Kurdziel.

Wszyscy trzej wystąpili w marcu w pierwszej edycji Caban Drummer Fest. Impreza odbyła się w chrzanowskim klubie Stara Kotłownia. Artyści zaprezentowali sety zawierające solówki, covery i utwory własne. Dzięki udziałowi w tym wydarzeniu zostali zauważeni przez szerszą publiczność.

Najlepszy perkusistów w plebiscycie wybiorą internauci w głosowaniu, które wkrótce ruszy na stronie Magazynku Perkusisty.

Dla perkusistów, szczególnie tych młodych, są to niezwykle prestiżowe wyróżnienia. To szansa, która dobrze wykorzystana będzie dużym krokiem w rozwoju kariery, nawiązania współpracy z wytwórniami lub zespołami. To ważne, bo do rozwoju konieczna jest także inwestycja w sprzęt. O ile początkująca osoba może sobie pozwolić grę na używanym sprzęcie za 800 zł, to profesjonalnych występów potrzebne są bębny o także nawet za 20 tys. zł.

ZOBACZ TAKŻE >>> Rocznica ŚDM. Młodzi znów zjechali do Brzegów

Rocznica Światowych Dni Młodzieży na Campusie Misericordiae w Brzegach

Rocznica ŚDM. Młodzi znów zjechali do Brzegów [ZDJĘCIA]

MIJA ROK OD ŚWIATOWYCH DNI MŁODZIEŻY 2016 W KRAKOWIE. KONIECZNIE SPRAWDŹ:

">

WIDEO: Magnes. Kultura Gazura - odcinek 14

Autor: Gazeta Krakowska, Dziennik Polski, Nasze Miasto

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na Twitterze!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na Twiterze!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska
Dodaj ogłoszenie