Filip Piszczek będzie chciał, by to Michał Probierz wygrał zakład

Jacek ŻukowskiZaktualizowano 
Filip Piszczek (Cracovia)
Filip Piszczek (Cracovia) Anna Kaczmarz
Filip Piszczek, napastnik Cracovii, zdobył dla niej pierwszą ligową bramkę w meczu z Pogonią Szczecin. Zawodnik czekał do trzynastego występu w nowych barwach na swe premierowe trafienie.

Zdobył bramkę na 1:1, wlewając w serca kolegów z zespołu nadzieję, że mecz ze szczecinianami nie jest jeszcze przegrany. I tak się stało, kolejne trafienie, innego rezerwowego – Sebastiana Strózika, było już na wagę trzech punktów.
Nie ma co ukrywać, Piszczek do tej pory nie zawojował ligi, a z jego transferem do Cracovii wiązano spore nadzieje. Może także dlatego, że odszedł superstrzelec Krzysztof Piątek (21 goli w minionym sezonie) i w Piszczku widziano jego następcę?
23-latek nie poradził sobie z presją. Zaczynał sezon jako rezerwowy, nie przepracował bowiem okresu przygotowawczego, bo poddał się operacji. Trudno mu było potem złapać ligowy rytm.

Były zawodnik Sandecji Nowy Sącz to bardzo skromny chłopak. Unika mediów jak ognia. Nawet teraz, po zdobyciu pierwszej ligowej bramki nie był skłonny podzielić się z dziennikarzami radością.
- Chcę się rozwijać, tak jak do tej pory – mówił nam w przedsezonowej krótkiej rozmowie nowy nabytek „Pasów”. - Chcę robić krok po kroczku, pomału stawać się coraz lepszym zawodnikiem. Zawsze biorę pod uwagę tylko dobro drużyny. Nie skupiam się na swoich indywidualnych osiągnięciach, dlatego ten miniony sezon uważam za nieudany, bo spadliśmy z ligi. Nie wiem, czy moje bramki strzelone Cracovii przyczyniły się do tego transferu. Tak samo, nie chcę siebie oceniać, bo nie lubię rozmawiać o sobie.

Kibice Cracovii pomogli wygrać drużynie z Pogonią Szczecin [ZDJĘCIA]

W Sandecji zdobył 6 goli w ekstraklasie, co biorąc pod uwagę fakt, że jego zespół opuścił ligę, trzeba uznać za dobry wynik.
- Obserwowaliśmy Filipa i wpadł nam w oko. Jest młodym i wciąż rozwojowym piłkarzem, a ponadto ma predyspozycje, które pasują do Cracovii. Poza tym uważam, że to dobry zawodnik, chciało go pół ligi - mówił trener Michał Probierz.
Potem musiał słuchać krytyki dziennikarzy, kibiców, bo zawodnik zawodził, a jednak szkoleniowiec dawał mu kolejne szanse.
- Wierzę w Filipa i uważam, że krytyka, której doświadcza jest niezasłużona – podkreślał wielokrotnie szkoleniowiec „Pasów”. - Trzeba wziąć pod uwagę fakt, że zawodnik miał kłopoty zdrowotne, poza tym nie poradził sobie z szybką adaptacją do nowego środowiska. Z całym szacunkiem dla Sandecji, ale w Krakowie oczekiwania wobec niego są znacznie większe niż w Nowym Sączu.

Ostatnio Probierz przyjął zakład z jednym z uczestników Twittera, że Piszczek strzeli przynajmniej tyle bramek, ile w ubiegłym sezonie.
- Jeśli strzeli mniej, to Filip kupi whisky – żartował Probierz.
Zawodnik zaczął już pracować na to, by to jego trener wypił zacny trunek, a nie musiał go kupować.
- Ucieszyłem się bardzo, że mój dobry kolega zdobył gola. W końcu Filip się przełamał i mam nadzieję, że będzie zdobywał kolejne bramki – mówi obrońca Cracovii Adrian Danek, który wraz z Piszczkiem przyszedł do Cracovii z Sandecji. - Filip jak strzela, to tylko głową, w ubiegłym sezonie prawie wszystkie bramki zdobył w ten sposób.

Trener Kazimierz Moskal prowadził Piszczka w rundzie wiosennej poprzedniego sezonu.
- Sądzę, że miał lepszą rundę niż Kolew – ocenia jego były szkoleniowiec. - Filip to nieustępliwy chłopak, który bardzo dużo pracuje na boisku. Wiele daje drużynie. Musi pracować nad wykończeniem akcji i sprawami czysto piłkarskimi. To młody chłopak, który chce się rozwijać, fajnie się z takimi ludźmi pracuje.
Moskal podkreśla, że głównym atutem napastnika jest gra głową. - To z pewnością mocniejsza jego strona, bez dwóch zdań – mówi. - On potrzebuje przede wszystkim gry, bo jeśli będzie częściej występował, to nabierze doświadczenia i łatwiej mu będzie zdobywać kolejne bramki.

Jeśli oczywiście jego adaptacja do nowego środowiska będzie szła w dobrym kierunku.
- Są różni zawodnicy, jednym przychodzi to szybciej, drugim wolniej – zwraca uwagę Moskal. - Filipowi trzeba dać trochę czasu na aklimatyzację. Latem miał operację, jego wejście do zespołu opóźniło się przez to. Spokojnie może powtórzyć ubiegłoroczne osiągnięcie.

Sportowy24.pl w Małopolsce

Wideo

Materiał oryginalny: Filip Piszczek będzie chciał, by to Michał Probierz wygrał zakład - Gazeta Krakowska

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.
Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3