Franciszkanin z Biecza przyznał się, że wysyłał ministrantowi pornograficzne zdjęcia. Usłyszał zarzuty prokuratorskie

Agnieszka Nigbor-Chmura
Agnieszka Nigbor-Chmura
Podejrzany franciszkanin był zakonnikiem w bieckim klasztorze
Podejrzany franciszkanin był zakonnikiem w bieckim klasztorze Henryk Bielamowicz/Wikipedia
Prokuratura Rejonowa w Gorlicach postawiła właśnie zarzuty jednemu z braci franciszkanów z parafii św. Anny w Bieczu, który w październiku i listopadzie 2019 roku wysyłał 13-letniemu wówczas chłopcu pornograficzne zdjęcia. W toku śledztwa okazało się, że pornografią dziecięcą naszpikowany był też dysk twardy prywatnego laptopa zakonnika. Podejrzany przyznał się do winy, ale odmówił składania wyjaśnień.

Na początku śledztwa, jesienią 2019 roku Tadeusz Cebo, szef gorlickiej prokuratury był dość ostrożny w udzielaniu informacji na temat sprawy, którą prowadzi jego jednostka. Nieoficjalnie mówiło się, że chłopiec pokazał kolegom zdjęcia, które otrzymał od zakonnika na swoim telefonie. To od nich informację miała otrzymać nauczycielka, która sprawę zgłosiła.

Sprawa pornograficznych zdjęć wyszła w szkole

Taką wersję wydarzeń potwierdził nam wówczas Rafał Szarłowicz, dyrektor Szkoły Podstawowej nr 1 w Bieczu. Choć w rozmowie z nami mówił, że sprawa bezpośrednio nie dotyczy szkoły, bo ten zakonnik nigdy nie uczył tam religii, to po tym, jak informacja wypłynęła i zdając sobie sprawę, że ma do czynienia z przestępstwem, natychmiast zgłosił temat policji.

Prokurator potwierdził, że wszczęto śledztwo w sprawie wielokrotnego przesyłania treści pornograficznych przez brata zakonnego z Biecza 13-letniemu chłopcu, który był dość mocno związany z parafią. Pełnił bowiem funkcję ministranta w Liturgicznej Służbie Ołtarza.

Na początek śledczy przesłuchali dzieci, ale też zatrzymali i zabezpieczyli nośniki informacji elektronicznej, którymi posługiwał się franciszkanin i ministrant. To badanie nośników pozwoliło prokuraturze na postawienie zarzutów.

Zdjęcia i dysk z pornografia dziecięcą

- Zakonnik usłyszał zarzut popełnienia przestępstw dotyczących prezentacji treści pornograficznych małoletniemu poniżej lat 15 - podaje Sławomir Korbelak, zastępca prokuratora Prokuratury Rejonowej w Gorlicach. - Treści przekazywane były jednemu małoletniemu, na przełomie października i listopada 2019 roku - dodaje prokurator.

Na tym jednak nie koniec.

- Franciszkanin usłyszał tez zarzut posiadania treści pornograficznych z udziałem małoletnich na dysku twardym osobistego laptopa - dodaje prokurator Korbelak.

Pierwszy z zarzutów zagrożony jest kara pozbawienia wolności do lat trzech, drugi - do lat. pięciu.

Podejrzany zakonnik z zakazem opuszczania kraju

- Podejrzany przyznał się do winy, ale odmówił składania wyjaśnień. Ze względu na obecny stan zdrowia i zaawansowaną chorobę, zastosowaliśmy wobec niego jedynie zakaz opuszczania kraju - dodaje Korbelak.

Prokuratorski zakaz pokrywa się z tym nałożonym na początku sprawy przez władze kościelne, a dotyczącym nakazu przebywania w miejscu wskazanym przez przełożonych franciszkanina. To wyjaśniałoby fakt, że natychmiast po ujawnieniu przestępstwa, w bieckim klasztorze nie było już brata zakonnego, którego sprawa miała dotyczyć. Już wtedy został przeniesiony do innej placówki.

Coraz więcej cudzoziemców zgłoszonych do ubezpieczeń

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość

Czyżby za ten artykuł poleciał dziś ze stanowiska redaktor naczelny Gazety Krakowskiej? I ma go zastąpić jakiś Cieć z Gazety Polskiej? Pozegnajcie się z prawdą ! Zaczyna się propaganda!

Dodaj ogłoszenie