Gorlice. Ratownicy medyczni i strażacy nieśli pacjentkę na...

    Gorlice. Ratownicy medyczni i strażacy nieśli pacjentkę na noszach niemal kilometr. Karetka nie zdołała pokonać całkowicie oblodzonej jezdni

    Halina Gajda

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    Z pomocą strażaków udało się bezpiecznie przewieźć chorą do szpitala. (zdjęcie ilustracyjne)

    Z pomocą strażaków udało się bezpiecznie przewieźć chorą do szpitala. (zdjęcie ilustracyjne) ©fot. Stanisław Śmierciak

    Niezwykle trudna była nocna akcja strażaków i ratowników medycznych, którzy na nogach musieli dotrzeć do chorej mieszkanki Strzeszyna. Wszystko rozegrało się z niedzieli na poniedziałek, kilkanaście minut po północy. Tylko dzięki determinacji kilkunastu osób, starsza kobieta trafiła bezpiecznie do szpitala.
    Z pomocą strażaków udało się bezpiecznie przewieźć chorą do szpitala. (zdjęcie ilustracyjne)

    Z pomocą strażaków udało się bezpiecznie przewieźć chorą do szpitala. (zdjęcie ilustracyjne) ©fot. Stanisław Śmierciak

    Marznący deszcz zaczął padać jeszcze około godz. 22. Drogi, chodniki i wszystko wokół błyskawicznie pokrywało się warstwą lodu.

    Trudno było utrzymać się na nogach nawet na płaskim chodniku. Choroba czasu jednak nie wybiera, tak też było w tym przypadku.

    Wskazówki zegara tyle, co minęły północ, gdy do stanowiska kierowania w komendzie straży pożarnej dotarła wiadomość, że w Klęczanach, na drodze w kierunku Strzeszyna utknęła karetka, która jechała na wezwanie do mieszkanki wsi. Nie dała sobie rady z lodowiskiem, które powstało na jezdni. Było stromo, pojazd niebezpiecznie zaczął staczać się w dół.

    - Załodze karetki z pomocą mieszkańców udało się posypać fragment drogi piaskiem i zabezpieczyć w ten sposób pojazd - relacjonuje Dariusz Surmacz, oficer prasowy KP PSP w Gorlicach.

    Mimo wysiłków, na dalszą jazdę nie było szans. Po prostu mogłoby się to skończyć wjechaniem do rowu, a nawet przewróceniem karetki. Na miejsce, z pomocą kolegom, przyjechał zastęp JRG z Gorlic oraz druhowie z OSP w Klęczanach. Ratownicy wraz ze strażakami zdecydowali, że do chorej pójdą pieszo. W górę ruszyło w sumie 11 osób.

    - Mieliśmy do pokonania około kilometrowy odcinek oblodzonej drogi, ze sobą sprzęt do udzielania pomocy medycznej - dodaje Andrzej Czeluśniak z OSP w Klęczanach.

    Gdy dotarli na miejsce, okazało się, że chora wymaga hospitalizacji. Czekała ich trudna droga w dół. Trzeba było pilnować każdego kroku. Na szczęście nosze, które mieli ze sobą, były tak skonstruowane, że mogło je równocześnie nieść osiem osób.

    - Wszyscy bezpiecznie dotarli do karetki, którą międzyczasie z lodowej pułapki wyzwoliła piaskarka wezwana na miejsce - mówi Surmacz.

    KONIECZNIE SPRAWDŹ:



    FLESZ: Koniec z plastikiem - za 3 lata będzie nielegalny

    Komentarze

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Polecamy

    Egzamin gimnazjalny - trzeba się postarać

    Egzamin gimnazjalny - trzeba się postarać

    Szukamy maluchów na okładkę

    Szukamy maluchów na okładkę "Gazety Krakowskiej"! [GŁOSOWANIE]

    SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych!

    SPORTOWIEC MAŁOPOLSKI 2018 | Wybieramy najlepszych!

    Bezdymna rewolucja - czy Polska wykorzysta tę szansę?

    Bezdymna rewolucja - czy Polska wykorzysta tę szansę?