Gorliczanki po raz trzeci nie znalazły sposobu na rozszyfrowanie Jokera

Artur Bogacki
Na otwarcie rywalizacji w ćwierćfinale play-off I ligi Ekstrim przegrał w Świeciu po zaciętej walce. W tej parze trudno było wskazać zdecydowanego faworyta.

Rundę zasadniczą I ligi siatkarek na wyższej, czwartej pozycji ukończył beniaminek z Małopolski, ale z piątą w tabeli ekipą ze Świecia nie udało mu się w tym sezonie wygrać. Teraz było bardzo blisko przełamania tej złej passy, Ekstrim Gorlice prowadził w setach już 2:0, ale musiał zejść z parkietu pokonany. Nasz zespół pewnie zwyciężył w pierwszym secie (trener gospodyń Andrzej Nadolny już przy stanie 2:6 wziął czas, ale to nie pomogło, później było nawet 12:19). Podobnie, choć z większymi emocjami, rywalizacja przebiegała w drugiej odsłonie. Wówczas gorliczanki odrobiły kilkupunktową stratę (było już nawet 17:13 dla miejscowych), w czym duża zasługa dobrze spisującej się liderki Ekstrimu, doświadczonej Katarzyny Wąsowskiej.

Zanosiło się na to, że gospodynie się już nie podniosą, zwłaszcza że w połowie trzeciej partii to Ekstrim był na prowadzeniu - 12:14. Wtedy jednak rywalki przełamały się, zdobyły kilka punktów w jednym ustawieniu, poczuły swoją szansę i na dobre przejęły inicjatywę. Objęły prowadzenie 21:18 i nie oddały go do końca tej partii. Będący na fali Joker doprowadził do tie-breaku. W decydującej odsłonie kontrolował już od początku wydarzenia na parkiecie, pewnie zwyciężając 15:8.

Przyjezdnym najbardziej we znaki dała się Patrycja Flakus, podobnie zresztą było w spotkaniu tych drużyn w Świeciu w rundzie zasadniczej (wówczas skończyło się wynikiem 3:1 dla zespołu Jokera). - Wydawało się, że mamy sytuację pod kontrolą, ale kilka szczęśliwych akcji rywalek w trzecim secie odmieniło losy tego meczu. Niesione dopingiem gospodynie nie dały nam w tie-breaku szans - mówi szkoleniowiec siatkarek Ekstrimu Grzegorz Silczuk. - Szkoda straconej szansy. Nie mogę powiedzieć, że zabrakło nam koncentracji. Dobrze wiedzieliśmy, że gramy z zespołem, który jest bardzo mocny, a u siebie raczej nie przegrywa. Długo udawało się realizować nasz plan. W końcu jednak rywalki znalazły na nas sposób.

W ćwierćfinale play-off rywalizacja toczy się do dwóch zwycięstw. Kolejny mecz odbędzie się w sobotę (28 marca) w Gorlicach. Jeśli Ekstrim wtedy wygra, to trzecie, decydujące spotkanie zostanie rozegrane dzień później, także w jego hali. W pozostałych meczach ćwierćfinałowych nie było niespodzianek, bardzo pewnie zwyciężyły wyżej notowane zespoły.

Joker Mekro Świecie - Ekstrim Gorlice 3:2 (17:25, 20:25, 25:21, 25:20, 15:8)
Joker Mekro: Wenerska, Łukasiewicz, Toborek, Wójcik, Wyrwa, Flakus, Walczak (libero) oraz Strządała, Ziółkowska, Przepiórka, Kutyła, Możdzeń.
Ekstrim: Stachowicz, Stojek, Wąsowska, Pytel, Leszek, Guzikiewicz (libero), Olipra (libero) oraz Pasznik, Tyrańska, Majkowska.

W drugim spotkaniu ćwierćfinału play-off I ligi siatkarek zawodniczki Ekstrimu Gorlice zmierzą się jutro u siebie z Jokerem Mekro Świecie. Porażka oznaczać będzie dla nich koniec sezonu. Rywalizacja na tym etapie rozgrywek toczy się bowiem do dwóch zwycięstw. W minioną sobotę gorliczanki przegrały w tie-breaku w Świeciu, choć prowadziły 2:0 w setach. Jeśli jutro zwyciężą (początek meczu o godz. 18.30), to kwestia awansu rozstrzygnie się w niedzielę (godz. 17), po drugim starciu w Gorlicach. Z trzech spotkań z Jokerem w tym sezonie Ekstrim nie pokonał go ani razu (oprócz play-off, w rundzie zasadniczej przegrał 1:3 w Świeciu i 2:3 u siebie).

- Chcemy w końcu pokonać ten zespół, dziewczyny są bojowo nastawione - mówi trener gorlickich siatkarek Grzegorz Silczuk. - To nie jest tak, że nie wiemy, jak to zrobić. Dobry pomysł jest, tylko trzeba go jeszcze realizować przez całe spotkanie. Można powiedzieć, że rywal trzy razy nam się wywinął. Ostatnio w Świeciu przez dwa pierwsze sety graliśmy bardzo dobrze, a potem coś się zacięło. Ekstrim po rundzie zasadniczej był 4. Jeśli nie awansuje do półfinału, to straci tę pozycję i zapewne zostanie sklasyfikowany na 5. miejscu. Klub ma kłopoty finansowe i nie wiadomo, czy za rok przystąpi do rozgrywek.

Inne wyniki

Pierwsze mecze ćwierćfinału play-off I ligi kobiet (do 2 zwycięstw):

KS Murowana Goślina - Roltex Zawisza Sulechów 0:3(21:25, 17:25, 17:25),

Jastrzębie-Borynia PLKS Pszczyna - Budowlani Toruń 0:3 (23:25, 8:25, 16:25),

Sokołów Nike Węgrów - ŁKS Commercecon Łódź 0:3 (18:25, 22:25, 23:25).

O utrzymanie się (do 3 zwycięstw):

Karpaty Krosno - Sparta Warszawa 3:1 (25:14, 25:22, 20:25, 25:19) i 3:0 (25:16, 25:20, 25:15), stan rywalizacji play-out 2:0.

Mecze rozegrane awansem: SMS PZPS Szczyrk - Silesia Volley Mysłowice 1:3, 0:3 i 0:3, stan play-out: 0:3, Silesia Volley utrzymała się, ekipa SMS PZPS spadła do II ligi.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie