Sandecja Nowy Sącz - GKS 1962 Jastrzębie 3:0 (2:0)
Bramki: 1:0 Sovsić 6, 2:0 Chmiel 34, 3:0 Walski 87.
Sandecja: Pietrzkiewicz - Piter-Bućko, Szufryn, Boczek, Dziwniel - Danek, Chmiel (75 Małkowski), Ogorzały (89 Żołądź), Sovsić (89 Kałahur), Walski - Rubio (60 Korzym).
GKS: Pawełek - Kulawiak, Szcześniak, Bondarenko, Zalewski (46 Słodowy) - Apolinarski, Feruga (60 Zejdler), Bielak (69 Sokół), Mróz, Jadach (69 Skórecki) - Rumin.
Sędziował: Jacek Małyszek (Lublin). Żółte kartki: Bondarenko. Mecz bez publiczności.
Broniąca się przed spadkiem Sandecja wygrała trzeci mecz z rzędu (nie straciła w tym czasie gola), a od pięciu spotkań jest niepokonana. Zaległe starcie z GKS-em sądeczanie zaczęli od mocnego uderzenia. W 6 min szarżujący Kamil Ogorzały został wprawdzie powstrzymany, ale piłkę przejął Damir Sovsić i precyzyjnym strzałem z okolicy linii 16 m dał miejscowym prowadzenie. Podwyższył je w 34 min Daniel Chmiel, który po podaniu na wolne pole minął rywala i pokonał Mariusza Pawełka.
Goście przed przerwą poważniej nie zagrozili Sandecji. Okazję na odwrócenie losów meczu mieli w 57 min - po mocnym strzale z ostrego kąta Kamila Jadacha Dawid Pietrzkiewicz sparował jednak piłkę na poprzeczkę. Miejscowi później kontrolowali wydarzenia na murawie, a w 87 min kropkę nad "i" postawił Michał Walski, ustalając wynik na 3:0.
