I liga siatkarzy. O zwycięstwie w meczu AZS AGH Kraków - Buskowianka Kielce zdecydował tie-break [ZDJĘCIA]

Artur Bogacki
AZS AGH Kraków - Buskowianka Kielce Fot. Artur Bogacki
W meczu I ligi siatkarzy zespół AZS AGH Kraków przegrał na swoim parkiecie z Buskowianką Kielce. W akademickim zespole zadebiutował nowy zawodnik Karol Jankiewicz.

AZS AGH Kraków - Buskowianka Kielce (23:25, 25:22, 25:17, 25:27, 13:15)**AZS AGH: **Rajchelt, Gąsior, Stajer, Dudziński, Błasiak, Smolarczyk, Biniek (libero) oraz Kącki, Gajdek, Jankiewicz, Janusz.

W ekipie z Krakowa zadebiutował nowy rozgrywający Karol Jankiewicz (Paweł Przystaś wcześniej odszedł z klubu). W starciu zespołów zagrożonych spadkiem nie pomógł AZS AGH przełamać złej serii, to była piąta kolejna porażka. Zaczął mecz jako rezerwowy, ale od II seta większość czasu spędził na parkiecie.

W I secie goście po serii odskoczyli na 4:7, potem było 6:10. Miejscowi szybko wyrównali - 11:11 po bloku Adama Smolarczyka, a wkrótce objęli prowadzenie - 15:14 po podwójnym bloku. Później trwała wyrównana walka, a kluczowy okazał się fragment po czasie dla kielczan: 19:18, 20:22, 23:23. Dwa ostatnie punkty przyjezdni dostali w prezencie, po nieczystym odbiciu Jankiewicza i nieudanym przyjęciu zagrywki przez Mateusza Błasiaka.

Druga partia też długo układała się po myśli gości. Krakowianie zdobywali się na zrywy - od 5:9 do 10:12, od 12:17 do 16:17 (po asie Smolarczyka) - pozostając w grze. Po ataku z krótkiej Karola Dudzińskiego w końcu był remis (19:19), a po akcji Daniela Gąsiora miejscowi objęli prowadzenie 21:20. Ten ostatni zawodnik zagrywką uzyskał wkrótce decydujący punkt tej partii, wyrównując stan meczu.

W III secie krakowianie od początku mieli przewagę, w czym pomagały liczne błędy kielczan. Było 3:0, 9:5, 15:8, 20:9 (as Gąsiora), 25:17. Również w kolejnej części początkowo lepiej szło akademikom, którzy długo prowadzili. Wydawało się, że kontrolują wydarzenia na parkiecie, ale po serii punktowej (od 13:11 do 13:15) to rywale byli w lepszej sytuacji.

Końcówka była gorąca. Przy stanie 20:22 kluczowa okazała się jakość zagrywki. Sławomir Busch trafił w siatkę, a po atomowym serwisie Gąsiora przyjezdni nie przebili piłki na drugą stronę i był remis. Następnie Smolarczyk w bardzo trudnej sytuacji jakoś obił blok i było 23:22 dla AZS AGH. Przyjezdni wyrównali, a potem byli górą w przepychance na siatce i mieli setbola. Tyle że następnie brakło im zimnej krwi. Najpierw oddali punkt po zepsutej zagrywce, a następnie - po nieczystym odbiciu i piłkę meczową miał miejscowy zespół.

Krakowianie w decydującym momencie tej partii też popełnili błędy, ale zapłacili za nie zwiększą cenę. Najpierw w siatkę zaserwował Smolarczyk, później dwukrotnie nie udało się przebić piłki...

Decydował więc tie-break, w którym od początku trwała wyrównana walka. Goście odskoczyli na 2:4, ale miejscowi zdobyli trzy następne punkty i objęli prowadzenie 5:4 (po bloku Bartłomieja Gajdka). Cieszyli się nim krótko (5:7), a drużyny zmieniły się stronami przy wyniku 6:8. Do remisu krakowianom już się nie udało doprowadzić: 8:9, 8:11, 12:13. Przy tym ostatnim wyniku zagrywkę zepsuł Łukasz Rajchelt, dając rywalom meczbola. Goście mieli piłkę po swojej stronie, ale nie wykorzystali okazji (blok AZS AGH). Dopiero po chwili atakiem z lewego skrzydła mecz na korzyść Buskowianki rozstrzygnął Busch.

Trener AZS AGH Andrzej Kubacki ocenia mecz z Buskowianką

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie