https://gazetakrakowska.pl
reklama
18+

Treść tylko dla pełnoletnich

Kolejna strona może zawierać treści nieodpowiednie dla osób niepełnoletnich. Jeśli chcesz do niej dotrzeć, wybierz niżej odpowiedni przycisk!

MKTG SR - pasek na kartach artykułów

"Im wyżej, tym więcej gołębich odchodów" [ZDJĘCIA]

Izabela Frączek
W klatce schodowej trudno oddychać. Im wyżej schodami, tym więcej gołębich odchodów
W klatce schodowej trudno oddychać. Im wyżej schodami, tym więcej gołębich odchodów Izabela Frączek
- Nie chcę tu mieszkać i gdybym miała dokąd, wyprowadziłabym się nawet jutro - mówi ze łzami w oczach sądeczanka Ewa Panczar. Całe życie mieszka w pożydowskiej kamienicy przy ul. Romanowskiego w Nowym Sączu. Lokal na początku lat 50. XX w. miasto przydzieliło jej dziadkowi wysiedlonemu ze Lwowa. Potem przeszedł na panią Ewę i został podzielony na dwa mieszkania. Kamienicę odzyskali Żydzi, później odkupił ją gorliczanin, a w 2008 r. dwaj sądeczanie - Marek Smaga i Jacek Kościółek. Zaczęli wysiedlać lokatorów.

Jeżeli coś Cię denerwuje lub przeszkadza w Twoim mieście, daj nam znać! Dziennikarze "Gazety Krakowskiej" zajmą się problemem! Czekamy też na Twoje opinie, uwagi a także zdjęcia i wideo - pisz e-maila na adres [email protected], dzwoń - tel. 12 6 888 301. Do Twojej dyspozycji jest też profil "Gazety Krakowskiej" na Facebooku.

Nowi właściciele w grudniu 2008 r. wypowiedzieli Ewie Panczar umowę najmu, zgodnie z ustawą o ochronie praw lokatorów. Okres wypowiedzenia miał wynosić pół roku, gdyby wskazali jej lokal zastępczy. W przeciwnym wypadku umowa miała wygasnąć po trzech latach - 31 grudnia 2011 r.

Kobieta zaczęła się starać o mieszkanie socjalne. Jest 39. na liście oczekujących. Ostatnią zimę spędziła w kamienica sama, bo pozostali lokatorzy się wyprowadzili, część do mieszkań wskazanych przez sądecki magistrat.

- Właściciele kamienicy robią wszystko, żeby mnie zniechęcić do mieszkania, a ja wcale nie chcę tu być - mówi Panczar. - Drzwi wejściowe do kamienicy się nie zamykają, więc do środka wchodzą nocą różne typy. W Wielki Czwartek zakręcili mi wodę i zabrali zawór. Od jednego z właścicieli często słyszę wyzwiska. Najgorsze są jednak gołębie.

Przez rozbitą szybę w oknie klatki schodowej non stop wlatują gołębie, co widać i czuć. Najwyższe kondygnacje są wprost zasłane ptasimi odchodami, leżą też martwe ptaki.

- Czemu właściciele nie postąpią po ludzku i nie poczekają, aż dostanę mieszkanie od miasta - żali się Panczar i wspomina, że leczy się na serce i depresję.

Wkrótce czeka ją rozprawa w sądzie, bo właściciele złożyli pozew o eksmisję. Wykazują w nim m.in., że umowa najmu wygasła, a kobieta zalega z opłatami za bezumowne zajmowanie lokalu. Stwierdzają też, że wskazywali jej lokale zastępcze, w których mogłaby zamieszkać.

Rozmawiać z "Krakowską" nie chcieli.

- Robimy wszystko, na co pozwala nam prawo - ucina Jacek Kościółek. W sprawie zarzutów lokatorki "nie ma nic do powiedzenia", podobnie Marek Smaga.

- Jeżeli ktoś ma problem, niech przyjdzie do nas, zamiast próbować przyspieszać sprawę dzięki gazecie - przekonuje Dorota Goławska, dyrektor Wydziału Gospodarki Komunalnej sądeckiego magistratu. Podobnie uważa wiceprezydent Jerzy Gwiżdż.
Dyrektor Goławska zaznacza, że dawny przydział lokalu, jakim dysponuje Ewa Panczar, nie ma obecnie żadnego znaczenia. Zdaniem urzędniczki, kobieta być może dostanie mieszkanie komunalne szybciej, jeżeli sąd nakaże eksmisję i wyrokiem przyzna jej lokal socjalny. Orzeczenia takie miasto realizuje bowiem w pierwszej kolejności. Obecnie jednak na mieszkania w Nowym Sączu czeka około 80 rodzin z sądowym nakazem eksmisji.

Wybieramy Superkota! Zobacz fantastyczne zdjęcia kotów i oddaj głos na najpiękniejszego!

5 czerwca z Gazetą Krakowską kupisz "Euro 2012 Niezbędnik Kibica"

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Komentarze 4

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

p
piko
TO JEST WLASNIE POLSKA RZECZYWISTOSC.
z
zielona wyspa
małopolanie uwielbiają pławić się w kupach tak ptasich jak i psich!! wystarczy przespacerować się ulicą w dowolnych mieście, np. zakopanym, kupa psia na kupie i kupą pogania i nikomu to nie przeszkadza !!
a pani Panczar, cóż, nie ma gdzie mieszkać??? zapewne chciałaby w apartamencie hotelu Hilton zamieszkać, i żeby miasto zapłaciło za ten apartament za 20-cia lat z góry !! niech się pani zgłosi do ryżego, tego od zielonej wyspy, może on pani taki apartament wykupi, bo to przecież na niego pani głosowała!
P
PETENT
Pójść do Goławskiej i Gwiżdża oczywiści petent może ale musi uważać,żeby nie trafić na moment w którym wchodząc do gabinetu może poczuć się lekko zszokowany i zakłopotany przeszkadzając tej parze urzędników w "pracy"...
u
uważny wyborca
Przyjście do Goławskiej i Gwiżdża niczego nie zmienia, bo rządzący miastem nie realizują w wystarczającym zakresie swojego ustawowego obowiązku zapewnienia w takich sytuacjach lokali socjalnych. Ale za to będziemy mieli droższą o 6 mln Sądecką Wenecję, rycerzyki, wiejskie zegary kwiatowe, bramy na Planty itp.
Jak widać - są priorytety i dopiero później są ludzie... A na końcu będzie most na Dunajcu :)
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska