Jacek Majchrowski kontra Jan Śpiewak. Aktywista apeluje do prezydenta o jawność procesu

Małgorzata Mrowiec
Małgorzata Mrowiec
Jacek Majchrowski skierował do sądu prywatny akt oskarżenia przeciwko Janowi Śpiewakowi. Wkrótce rusza proces
Jacek Majchrowski skierował do sądu prywatny akt oskarżenia przeciwko Janowi Śpiewakowi. Wkrótce rusza proces
Dodaj komentarz:
Udostępnij:
25 listopada w krakowskim sądzie rozpocznie się proces, który prezydent Krakowa Jacek Majchrowski wytoczył z oskarżenia prywatnego aktywiście Janowi Śpiewakowi. Jak informuje Śpiewak - prezydent nie skorzystał z drogi cywilnej, która pozostaje z zasady jawna, tylko z drogi karnej, która toczy się najczęściej z wyłączeniem jawności. - W tym przypadku przedmiotem sporu jest publiczne zachowanie magistratu i prezydenta Krakowa w kontekście wielu afer i skandali, które były wielokrotnie opisywane przez lokalne i krajowe media. W związku z powyższym wystosowałem apel do Jacka Majchrowskiego o zagwarantowanie jawności procesu, który w demokratycznym państwie powinien odbyć się z udziałem publiczności oraz wszystkich zainteresowanych dziennikarzy - przekazał aktywista. Prezydent nie komentuje tego apelu.

FLESZ - Polska gospodarka rośnie. Co z inflacją?

Jak podaje Jan Śpiewak, Jacek Majchrowski wykorzystał drogę karną i artykuł 212 KK, który przewiduje nawet rok więzienia za wypowiedziane słowa.

- Ten relikt czasów komunistycznych jest często wykorzystywany przez władze samorządowe i prywatny biznes do "dialogu" z krytykami. Sprawy karne o zniesławienie odbywają się najczęściej z wyłączeniem jawności - tłumaczy aktywista.

W całej sprawie chodzi o film Śpiewaka o Krakowie, który w lutym br. miał premierę w Internecie, na kanale YouTube. Pod hasłem „Pożar miejskiego archiwum i najsłynniejsze afery z czasów Majchrowskiego” autor - socjolog, warszawski aktywista, publicysta, prezes stowarzyszenia Wolne Miasto Warszawa - przypomina bulwersujące sytuacje i doniesienia dziennikarskie z minionych lat o Krakowie pod rządami prezydenta Jacka Majchrowskiego, które m.in. szeroko opisywały "Dziennik Polski" oraz "Gazeta Krakowska". Krótko po tym, jak film trafił do sieci, prezydent Krakowa powiedział w wywiadzie dla Radia Kraków, że obejrzał go „z obrzydzeniem”. Zapowiedział też, że jego prawnicy podejmą decyzje o ewentualnych krokach prawnych wobec autora filmu.

I w efekcie rzeczywiście, jak pisaliśmy latem, adwokat profesora Jacka Majchrowskiego wniósł do krakowskiego sądu prywatny akt oskarżenia przeciwko Janowi Śpiewakowi. Prezydent zarzuca warszawskiemu aktywiście pomówienie oraz publiczne znieważenie "przy pomocy środków masowego komunikowania w postaci serwisu internetowego YouTube". Chodzi właśnie o film, którego autorem jest Śpiewak. W tej sprawie Jacek Majchrowski występuje jako osoba prywatna.

Oto pełna treść apelu Jana Śpiewaka do Jacka Majchrowskiego "o zagwarantowanie jawność procesu na temat jego prezydentury":

"25 listopada w Sądzie Rejonowym w Krakowie o godzinie 11.00 rozpocznie się proces z prywatnego oskarżenia prezydenta Jacka Majchrowskiego. Prezydent Krakowa poczuł się urażony treściami zawartymi w filmie, który opublikowałem na moim kanale na YouTube. Przedstawiłem w nim fakty powszechnie znane w Krakowie i opisywane wielokrotnie przez dziennikarzy. Moje słowa potwierdzają ustalenia śledczych, którzy stawiają poważne zarzuty o charakterze korupcyjnym kolejnym bliskim współpracownikom prezydenta Krakowa.

Jacek Majchrowski nie skorzystał z drogi cywilnej, która pozostaje z zasady jawna, ale z drogi karnej, która toczy się najczęściej z wyłączeniem jawności. Artykuł 212 kodeksu karnego jest powszechnie uważany za autorytarny relikt komunistycznego prawa. Przewiduje on nawet rok więzienia za wypowiedziane słowa. Smuci i dziwi, że prezydent Krakowa i profesora prawa korzysta z niedemokratycznego prawa, żeby uderzyć w swoich krytyków.

Jawność debaty jest kluczowa w dobrze funkcjonującej demokracji. W ciemnościach umiera demokracja. Prezydent Krakowa ma ostatnią szansę opowiedzieć się po stronie praworządności i transparentności. Dlatego wzywam Jacka Majchrowskiego o zagwarantowanie jawności wytoczonego mi procesu sądowego, zapewnienia dostępu publiczności, obserwatorów i zainteresowanych mediów. To nie jest prywatny proces Jacka Majchrowskiego dotyczący jego prywatnego życia. To proces prezydenta Krakowa, który ze względu na publiczny interes powinien być jawny.".

W związku z apelem aktywisty skontaktowaliśmy z Moniką Chylaszek, rzeczniczką prasową prezydenta Krakowa. - Nie komentujemy ani apelu, ani procesu - powiedziała nam krótko rzeczniczka.

Przypomnijmy, że w swoim niespełna 20-minutowym nagraniu, opublikowanym 20 lutego, Jan Śpiewak podsumowuje zdarzenia i sytuacje z Krakowa, które przez kolejne lata wywoływały kontrowersje. Między innymi - urzędową karierę „niezatapialnego” dyrektora Jana Tajstera, który mimo prokuratorskich zarzutów czy nieprawomocnego wyroku zawsze spadał na cztery łapy, albo też - opisywane przez nas - liczne nieprawidłowości przy wynajmie i sprzedaży gminnych lokali, których ujawnienie i postawienie zarzutów korupcyjnych urzędniczkom nie skończyło się ich zwolnieniem ani dymisją.

Śpiewak w filmie o Krakowie mówi o korupcji, nepotyzmie, niegospodarności, zarzuca przyzwolenia na „utrzymywanie bliskich związków między biznesem a urzędnikami”. Jak kwituje na stronie filmu jego autor - „W Krakowie najważniejsza jest lojalność do szefa i jego układu”.

Dlatego też prof. Majchrowski zarzuca aktywiście publiczne znieważenie. Jan Śpiewak miał też pomówić Majchrowskiego o nadużycie władzy, korupcję i nepotyzm. Zdaniem adwokata oskarżyciela Śpiewak miał porównać Majchrowskiego do… lidera sycylijskiej mafii, czyli przestępcy, zabójcy i kierownika grupy przestępczej.

Wideo

Komentarze 2

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

G
Gość
już ja wiem jak działają polskie sądy....skorumpowani sędziowie, którzy odrzucają wnioski dowodowe, oddalają niewygodne dla winnego pytania, wydłużają sprawę sądową do zeznań 1 świadka na 2 rozprawach a rozpraw 1 lub 2 w roku....smród, zakłamanie i bezprawie!
G
Gość
Majchrowski boi się prawdy o tych, z którymi pracuje
Dodaj ogłoszenie