Jan Hartman: Jaki tam ze mnie Żyd...

    Jan Hartman: Jaki tam ze mnie Żyd...

    Marek Bartosik

    Gazeta Krakowska

    Aktualizacja:

    Gazeta Krakowska

    W mieszkaniu profesora UJ Jana Hartmana wisi portret rabina Izaaka Kramsztyka, ważnej postaci ruchu, który doprowadził do powstania styczniowego. To postać ważna dla znanego profesora - pisze Marek Bartosik.
    Jan Hartman: Jaki tam ze mnie Żyd...

    ©Wojciech Matusik

    Moment kiedy uświadomił sobie, że jest Żydem Jan Hartman pamięta doskonale, ale nie przywiązuje do niego większej wagi. Po prostu przedszkolanka powiedziała do niego przy jakiejś okazji: "Ty Jasiu to chyba Żydek jesteś".

    W domu dowiedział się, że to prawda. Tata, Stanisław Hartman, profesor matematyki na Uniwersytecie we Wrocławiu, nie zaprzeczał i nie wpadał w panikę. Za to matka nigdy nie rozmawiała o tym, że jest Żydówką. Ojciec zmarł, kiedy Jan Hartman miał 25 lat.

    Jednak o swoim żydostwie zdążyli porozmawiać.

    Pradziadkowie dokonali wyboru

    - Moja linia rodzinna dokonała wyboru, który zaczął się od Izaaka Kramsztyka (rabin Izaak Kramsztyk to jedna z ważnych postaci ruchu, który doprowadził do powstania styczniowego, a jego samego do celi w warszawskiej cytadeli i na zesłanie - dop. autor), a polegał na pełnej asymilacji z polskim społeczeństwem. Do tego należało całkowicie zapomnieć o żydowskiej tradycji religijnej, żyć wśród Polaków, jako Polacy - opowiada.

    Izaak Kramsztyk był Żydem niezwykle pobożnym. Ale tylko do 18. roku życia.

    - (…) szedł do bóżnicy, w kapocie, pejsach i z książką do nabożeństwa, gdy spotkał swego dyrektora Eisenbauma w towarzystwie kilku innych, również już ucywilizowanych przyjaciół. Zatrzymali go i zapytali, dokąd idzie. - Do bóżnicy modlić się - odpowiedział. - A śniadanie jadłeś już? - zapytał jeden z nich. - Śniadanie? - odrzekł zdumiony Izaak - przecież dziś wielki post! - Ależ, chodź z nami - rzekł dyrektor Eisenbaum. Zabrali go do jakiejś knajpy, kazali podać smakowite jedzenie, a młody osiemnastoletni chłopiec nie wytrzymał i jadł z nimi. Lękał się, że Bóg go skarze, ale na sucho mu uszło. Wkrótce też zrzucił kapotę, mówił tylko po polsku i został gorącym polskim patrjotą (…) - opisywała potem tę przemianę jego wnuczka Emilia Kramsztykowa.

    Czterech synów rabina Izaaka


    Rabin Izaak miał czterech synów.

    Feliks był wybitnym lekarzem.

    Podobnie - okulista Zygmunt, który zainicjował wybudowanie w Warszawie ogrodu zoologicznego.
    Stanisław pozostał w pamięci jako znakomity matematyk i fizyk.

    Wreszcie Julian był znanym adwokatem. W kolejnych pokoleniach wśród potomków Izaaka Kramsztyka pojawiło się mnóstwo wybitnych naukowców, artystów, prawników itd.

    - Jestem z nich dumny - mówi Jan Hartman.

    Profesor zwraca uwagę, że część z jego rodziny przyjęła chrzest.
    - Jedni robili to szczerze, inni koniunkturalnie. Jedna z najważniejszych dyskusji w postępowym świecie żydowskim dotyczyła wtedy tego, w którym kościele się ochrzcić: protestanckim czy katolickim. Chodziło o to, żeby zapomnieć, unieważnić żydostwo. Asymilacja była tak daleko posunięta, że Żydzi, którzy dokonali tego wyboru, posuwali się nawet do antysemityzmu, mieli pogardliwy stosunek do tradycyjnej większości Żydów w Polsce.
    Dziadek profesora był wziętym adwokatem.

    Byli "wcale-nie-Żydami"

    - Bez chrztu to byłoby niemożliwe. Mógłby pracować tylko dla Żydów. Ale to nigdy nie było do końca konsekwentne. Jakoś tak się składało, że ci zasymilowani Żydzi bardzo często żenili się z Żydówkami. Mój ojciec to nawet dwa razy - uśmiecha się profesor. - Był niewierzący, bagatelizował swe pochodzenie, świetnie mówił po niemiecku, bardzo dobrze po rosyjsku, znał obie te literatury.

    Żydzi, którzy chcieli się zasymilować, czerpali z kultury polskiej, niemieckiej i rosyjskiej.

    - W sensie politycznym byli Polakami, a w sensie etnicznym Żydami, co jednak, jak uznawali, nie powinno mieć żadnego znaczenia. Byli "wcale-nie-Żydami"- tłumaczy profesor, a potem zaraz dodaje: - I tak łatwiej przeżywało się wojnę.
    Jego rodzinie udało się to w Milanówku pod Warszawą.

    - To było takie lightowe, jak na tamten czas, ukrywanie się. Wynajmowało się po prostu pod Warszawą mieszkanie i żyło się w miarę normalnie, tyle że trzeba było za lokum płacić dwa, trzy razy więcej niż normalnie. Żydom zasymilowanym, świetnie mówiącym po polsku, a w dodatku z nieżydowską powierzchownością, łatwiej było przetrwać. Moja rodzina ze strony ojca wojnę przeżyła, ale babka ze strony matki, choć była wychrzczona, ale mieszkała w małym miasteczku, już nie - tłumaczy profesor.

    Niesamowicie rzadki przypadek


    Jego ojciec, w 1943 roku aresztowany przez Niemców, spędził kilka miesięcy w celi śmierci w alei Szucha, przekonany, że taki los go szybko spotka.

    Ale został zwolniony.

    - To był niesamowicie rzadki przypadek - tłumaczy prof. Hartman. - W naszym domu długo był napisany po niemiecku dokument, który stwierdzał, że ojciec został zwolniony, bo nie ma dowodów na jego żydowskie pochodzenie. Świadectwa polskich przyjaciół musiały być dla gestapo przekonywające. Być może Niemców zastanawiało też to, jak ojciec posługuje się językiem niemieckim. Mogli przypuszczać, że jest Niemcem. Ale kiedy wyszedł, było mu bardzo trudno, bo wszyscy myśleli, że jest konfidentem.

    Ojciec ponownie próbował zapomnieć o swoim żydostwie. Zaraz po wojnie przez rok mieszkał w Krakowie. Był tu świadkiem pogromu z sierpnia 1945 roku, widział jak przywożono rannych do szpitala przy ul. Kopernika.
    Potem był pogrom w Kielcach.

    - To, że Polacy zabijali Żydów po Holocauście było najgorszym wstrząsem moralnym, jaki w życiu przeżył - mówi Jan Hartman.

    Po ćwierć wieku to ówczesna władza przypomniała mu pochodzenie. W marcu 1968 roku zaangażował się w obronę protestujących studentów Uniwersytetu Wrocławskiego przed represjami.
    Wcześniej polityką się nie interesował, a w latach 70. i później należał do najważniejszych działaczy opozycyjnych na Dolnym Śląsku.

    Ojciec nie wziął paszportu w jedną stronę

    Po marcu 1968 roku władza próbowała go skłonić do wyjazdu z kraju. I wszystko wskazywało na to, że tak się stanie. Prof. Stanisław Hartman miał już załatwioną pracę na uniwersytecie w Calgary.

    - Ale gdy poszedł po paszport dowiedział się, że to dokument tylko w jedną stronę. Odmówił przyjęcia paszportu. W ten sposób nie zostałem Kanadyjczykiem - opowiada jego syn, który miał wtedy zaledwie rok.

    Czym dla samego Jana Hartmana była żydowskość? - Sprowadzała się do podwyższonej wrażliwości na antysemityzm - odpowiada.

    Filozofię ukończył jednak na Katolickim Uniwersytecie Lubelskim.

    - Maturę zdawałem w 1985 roku, w środku beznadziei, jaka nastąpiła po stanie wojennym. Wydawało się, że PRL będzie gnił do końca świata, a my nigdy nie przestaniemy w tej zgniliźnie i biedzie żyć. KUL był miejscem najbardziej oddalonym od PRL i dlatego tam się znalazłem - tłumaczy.

    Jakby Polak tęsknił za kontuszem...

    Uważa się za "naturalnego Żyda". W tym sensie, że nigdy nie przeżywał, jak wielu innych, traumy, jaką często przynosiła wiadomość o żydowskim pochodzeniu.

    Czy odczuwa jakieś związane z tym pochodzeniem tęsknoty?

    - To tak jakby Polak tęsknił za kontuszem - odpowiada. - Gdy widzę chasyda, to odczuwam do niego niechęć taką samą jak wobec fanatyka każdej religii. Wy się zatrzymaliście w XIX wieku, odmawiacie przyjęcia do wiadomości, że świat się zmienił. Jednocześnie mam pełną świadomość wspólnych przodków z tym człowiekiem. Czuję, że platforma naszych losów była ta sama. Choć w innych miejscach wylądowaliśmy, to wywodzimy się z tego samego świata. Widzę to i nie mam poczucia obcości - wyjaśnia profesor.

    - Jaki tam ze mnie Żyd... - macha ręką.

    I przyznaje się też do niekonsekwencji, bo przecież należał do grona osób, które w 2007 r. reaktywowały w Polsce organizację międzynarodową B'nai Brith, zlikwidowaną krótko przed II wojną razem z lożami masońskimi. Jest wiceprzewodniczącym polskiej loży B'nai Brith, ale traktuje tę organizację raczej jako klub towarzyski.

    Mam na pieńku z Żydami z Izraela


    - Mam na pieńku z Żydami z Izraela, a w środku tego napięcia jest stosunek do Polski - mówi prof. Hartman. - Walczę o jej dobre imię, co spotyka się tam z daleko posuniętą rezerwą. Dla nich jest zrozumiałe, że można być Żydem i równocześnie patriotą amerykańskim, francuskim, kto wie czy nawet nie niemieckim. Ale Żyd - patriota polski, to jeszcze im się nie mieści w głowie - dodaje.

    Chodzi im o to, wyjaśnia Jan Hartman, że te obozy były tutaj, a Polska to administracja świętego miejsca, gdzie miał miejsce Holocaust i jest to administracja nieżydowska. Oni podejrzewają, że strażnicy ich miejsc pamięci to goje, którzy często są antysemitami.

    Kiedy tu przyjadą, to im się trochę zmienia

    - Nasze polskie borykanie się z problemem stosunków polsko-żydowskich ciągle jest bardzo dalekie od uczciwości intelektualnej - kontynuuje Jan Hartman. - Żydzi też nie wiedzą jak one wyglądały, a ich to nie obchodzi. To jest podłe. Próbuję Żydów zmiękczać, ale to nie działa w Jerozolimie czy Nowym Jorku. Tam nie chcą słuchać. Lecz gdy przyjadą tutaj, spotkają się z tutejszymi Żydami, dowiedzą się jak dobre są stosunki polsko-izraelskie, zobaczą jak polskie państwo dba o żydowskie zabytki, to wtedy im się trochę zmienia. A przecież dla nas ważne jest to, by tych ludzi przekonywać do zwalczania uprzedzeń, bo oni są silni - mówi Jan Hartman.

    Jan Hartman (ur. 1967 r.) filozof i bioetyk z Uniwersytetu Jagiellońskiego, profesor nauk humanistycznych, publicysta. Autor wyrazistych opinii wygłaszanych w programach telewizyjnych i prasie. W 2009 roku otrzymał nagrodę Grand Press w kategorii publicystyka.

    Izaak Kramsztyk

    Izaak Kramsztyk (ur. w 1814 w Warszawie, zm. w 1889) - rabin, prawnik, publicysta i polski patriota. Urodził się w Warszawie. Był absolwentem Szkoły Rabinów. Potem nauczał w niej w języku polskim, mimo zakazu używania języka polskiego, wydanego przez władze carskie. W 1861 r. na znak solidarności z duchowieństwem katolickim, które zamknęło kościoły po zbezczeszczeniu ich przez Kozaków, nakazał zamknięcie wszystkich warszawskich synagog. 2 marca 1861 na cmentarzu Powązkowskim brał udział w pogrzebie 5 ofiar starć manifestacji patriotycznej z 27 lutego 1861 roku. Za udział w tej manifestacji został aresztowany. W listopadzie na kilka miesięcy osadzono go w cytadeli warszawskiej. Został skazany na deportację z Królestwa Polskiego.

    Po wybuchu powstania styczniowego w 1863 roku Kramsztyk został ponownie aresztowany i zesłany na Syberię. Do Warszawy powrócił w maju 1867 roku. Zmarł w 1889 roku, został pochowany na cmentarzu żydowskim w Warszawie.
    W 1892 r. w Krakowie wydano Kazania Izaaka Kramsztyka, zbiór pierwszych kazań wygłaszanych w synagodze w języku polskim.

    Czytaj treści premium w Gazecie Krakowskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (62)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Mędrcy Syjonu

    Edi (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 1

    Chodziłem w latach 50-tych, do Szkoły Podst. TPD-owskiej - bez nauki religii, na Kamionku w Warszawie. TPD, to Towarzystwo Przyjaciół Dzieci. Tak w/g mnie - to ok. 30% dzieci było pochodzenia...rozwiń całość

    Chodziłem w latach 50-tych, do Szkoły Podst. TPD-owskiej - bez nauki religii, na Kamionku w Warszawie. TPD, to Towarzystwo Przyjaciół Dzieci. Tak w/g mnie - to ok. 30% dzieci było pochodzenia żydowskiego. Ich rodzice, byli funkcjonariuszami resortowymi MSW - bezpieki i milicji. Mieszkali, na zamkniętym osiedlu, wybudowanym po wojnie, przy ul. Grochowskiej. "Orłami" w nauce nie byli... Pamiętam, jak moja matka opowiadała mi, po jakiejś wywiadówce o niesprawiedliwym traktowaniu jej syna (Żyda) przez nauczycieli. - Niestety, ale mówiła nieprawdę ! Szkolny "koleś", Żyd, wprowadził mnie do ich "klubu", na ul. Nowogrodzkiej w W-wie, gdzie odbywały się różne spotkania, młodzieżowego, warszawskiego żydostwa - często w zamkniętym gronie. Z tego co mi wiadomo, to były przyszłe elity "mędrców Syjonu", które wzięły udział w tzw. "wydarzeniach marcowych", a po 68 roku, część wyjechała z Polski. Kolega szkolny pozostał i nawet "daleko" w życiu zaszedł.. po grubej kresce w 89 roku.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    czlowiek zgrywus

    a\s (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 12 / 2

    B'nai B'rith czlonek lozy a tutaj opowiada ze nie przywiazuje wagi do swojego pochodzenia xD Zgrywus z niego.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Ale obludnik!

    M-M (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 13 / 4

    Cynik i jeden z najgorszych polakozercow.... Niewinne pytanko. Ilu Polakow zostalo uratowanych przez Zydow na Kresach okupowanych przez sowietow po 17 wrzesnia39?

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Doprawdy to niemądre, ...

    tuituja2 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 17 / 16

    i tandetne - chwalić się wykształceniem na koszt Polaków. Polacy tego nie doceniają, że jakiś tam Żydek jest czy był: lekarzem, matematykiem, adwokatem. Znaczy się - Polacy musieli pracować na jego...rozwiń całość

    i tandetne - chwalić się wykształceniem na koszt Polaków. Polacy tego nie doceniają, że jakiś tam Żydek jest czy był: lekarzem, matematykiem, adwokatem. Znaczy się - Polacy musieli pracować na jego naukę. To nie bynajmniej z zazdrości nie doceniają, tak jak głupim Żydom się to wydaje. A już doprawdy niema się czym chwalić, jeśli jakiś Żydek był profesorem. Znaczy się - nie tylko jeszcze dłużej uczył się na koszt Polaków, ale jeszcze zajmował miejsce pracy jakiemuś Polakowi opłacane z budżetu, uniemożliwił jakiemuś Polakowi działalność naukową ale też najprawdopodobniej żydowizował Polaków ("żydowizacja" jak "germanizacja" lub "rusyfikacja") - czyli wywoływał ich zżydzenie - zarażał np. swoim żydowskim sposobem myślenia, żydowskim punktem widzenia itp. polskich młodych ludzi. Jak to jeden naród może bez mrugnięcia okiem pasożytować na drugim... niesamowite. Polacy uczciwie pracują, a te sobie za ich pieniążki studiują...zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    wyrzucić zboka

    hetero (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 23 / 17

    hańba ze U.J. GO JESZCZE NIE WYRZUCIŁ. PYTAM DLACZEGO? Ten wstrętny typ powinien dostać bilet w jedną stronę do Izraela.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    J. Hartman mówi do Polaków

    Andrzej (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 24 / 10

    oto słowa polskiego patrioty J. Hartmana "Miliony was, chamy, miliony. I co my mamy z wami zrobić? Ale przyjdzie na was czas. A jak nie na was, to na wasze dzieci. Weźmiemy szturmem wasze szkoły,...rozwiń całość

    oto słowa polskiego patrioty J. Hartmana "Miliony was, chamy, miliony. I co my mamy z wami zrobić? Ale przyjdzie na was czas. A jak nie na was, to na wasze dzieci. Weźmiemy szturmem wasze szkoły, zwabimy was podstępem do teatrów, wyślemy wasze dzieci w świat. I pewnego dnia zniknie ta zabobonna, prostacka i kruchciana Polska "zwiń


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Wyrwane z kontekstu

    Piotr (gość)

    Zgłoś naruszenie treści

    Cytowana przez Pana wypowiedź J. Hartmana jest wyrwana z kontekstu. Pełny tekst: https://hartman.blog.polityka.pl/2015/02/26/ty-chamie-polski-chamie/

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Nie pasuje

    Misio (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 5 / 2

    To wszystko się kupy nie trzyma. Jeśli są to maprawdę jego słowa o Polsce i Polakach, to tego gościa nie powinno być na UJ

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Polak

    Ryszard Kawa

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 3

    Wyjedź Żydzie z Polski bo inaczej zginiesz na tej ziemi to cie czeka. Każdy Polak rodzi się z nienawiścią do Żydów. A jak dojdzie do wojny to zobaczysz ile Polaków przyjedzie do Polski co...rozwiń całość

    Wyjedź Żydzie z Polski bo inaczej zginiesz na tej ziemi to cie czeka. Każdy Polak rodzi się z nienawiścią do Żydów. A jak dojdzie do wojny to zobaczysz ile Polaków przyjedzie do Polski co wyemigrowali z Polski a zostawili swoje rodziny. To się tym wszystkim rozczarujesz. zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Gość

    Ryszard Kawa

    Zgłoś naruszenie treści / 2 / 4

    Niska pensja szefa rządu to wstyd dla Polski – pisze na blogu prof. Jan Hartman. A nie wstyd dla rządu i tych, co rządza, że do tego doprowadzili, że naród i dzieci głodują i że małe firmy niszczą...rozwiń całość

    Niska pensja szefa rządu to wstyd dla Polski – pisze na blogu prof. Jan Hartman. A nie wstyd dla rządu i tych, co rządza, że do tego doprowadzili, że naród i dzieci głodują i że małe firmy niszczą podatkami a duże molochy nie płaca podatku to, dla kogo wstyd, że głupki dorwali się do rządzenia krajem a nie potrafią rządzić tak jak inne kraje. Niech Żyd dalej się wścieka i w nie swoje sprawy się wtrąca na nie swojej ziemi jak dojdzie do wojny miedzy Polakami a Żydami to holokaust powie, że to przedszkole było to, co was czeka a Izrael daleko jest od polski i dzielą go inne państwa a sami wiedzie jak was kochają w innych państwach, że jawnie nie mówicie, że jesteście Żydami i własnych nazwisk nie macie, bo wiecie, co was by czekało. Lepiej opuście ziemie Polskie nie jeden najeżdżał ziemie Polskie i nie wygrał tak jak Niemcy od zarania najeżdżali od chrztu Polski i jakoś jej nie zdobyli a wy Żydki chcecie zdobyć ziemie Polskie to ustawcie się w kolejce to może zdobędziecie. A jak dożyjecie i dojedziecie do Izraela to powiecie, że to nie kraj dla nas żeby tam żyć, bo nic dobrego was tu nie czeka. Żegnam i nie życzę powodzenia nawet tym, co z Żydami są, bo miejsca w Polsce dla nich nie ma.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    .

    . (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 20 / 17

    Po przeczytaniu tego tekstu już wiem dlaczego w żadnym ludzkim języku nie ma słów, które wyraziłyby bezgraniczną nienawiść żydów do Polaków...

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    szuja

    gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 13 / 10

    Wymazać z historii agenturę.

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Następny śmieć który oskarża Polaków że zabijali żydów.

    gość (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 37 / 23

    Panie Hartman urodził się pan w Polsce ale widać że nienawidzi pan Polaków tak jak pana rodacy to czemu nie wyjedziecie do Izraela ?


    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Dlaczego Polacy mieliby nie zabijać Żydów?

    tuituja2 (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 11 / 7

    Polacy zabijali wrogów Polski i to jest dopuszczalne, ponieważ to była samoobrona. Zabijali Niemców, zabijali Moskali, zabijali Kozaków, dlaczego nie mieliby zabijać Żydów, skoro przeważnie i od...rozwiń całość

    Polacy zabijali wrogów Polski i to jest dopuszczalne, ponieważ to była samoobrona. Zabijali Niemców, zabijali Moskali, zabijali Kozaków, dlaczego nie mieliby zabijać Żydów, skoro przeważnie i od dawna były Żydy wrogami Polski i Polaków?? Ja myślę, że będą jeszcze zabijać, to jest nawet nieuniknione, skoro Żydy robią to, co robią i jakoś nie zamierzają chyba przestać i wynieść się wreszcie z Polski do siebie. Można przewidywać, że będzie nawet wojna, ale nie tylko Polacy będą wtedy zabijać Żydy, tylko wiele, wiele oszukanych, okradzionych i umęczonych przez Żydy narodów.zwiń

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    fałszywiec

    Prawdziwy patriota (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 46 / 19

    Bioetyk, a to dobre. Jak bioetyk może promować kazirodztwo? To domena żydów

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo