Jarosław Królewski odpowiada, czy Brzęczek jest w planach, aby zastąpić Hyballę. Właściciel Wisły Kraków reaguje na medialne sensacje 24.04

OPRAC.: (k)
Jarosław Królewski jest jednym ze współwłaścicieli Wisły Kraków Aneta Zurek / Polska Press
Jarosław Królewski postanowił odnieść się do medialnych spekulacji dotyczących możliwego zwolnienia trenera Petera Hyballi i zastąpienia go Jerzym Brzęczkiem. Współwłaściciel Wisły Kraków komentuje też inne prasowe doniesienia dotyczące sytuacji w drużynie "Białej Gwiazdy", którą w sobotę czeka derbowy mecz z Cracovią. - Rewelacje o tym, że piłkarze grają przeciwko trenerowi są bzdurne - zapewnia Królewski.

Hyballa traci wiślacką szatnię?

Jarosław Królewski postanowił zareagować po lekturze ostatnich tekstów na temat sytuacji w Wiśle Kraków. Po trzeciej porażce z rzędu, w tym najbardziej przykrej z Wartą Poznań (0:1) w ostatnią sobotę na własnym boisku, pojawiło się wiele spekulacji dotyczących stabilności pozycji przy Reymonta Petera Hyballi.

Decyzja Niemca o pominięciu przy powołaniach na mecz z Wartą kapitana i właściciela klubu Jakuba Błaszczykowskiego zaskoczyła nawet samych piłkarzy. Jeden z nich, Vullnet Basha, dał temu wyraz, zamieszczając ironiczny wpis na Instagramie kolegi z drużyny.

Powodzenia jutro... ach, nie, nie jesteś wezwany - tej treści komentarz zamieścił Basha obok zdjęcia Błaszczykowskiego.

Jarosław Królewski odpowiada, czy Brzęczek jest w planach, aby zastąpić Hyballę. Właściciel Wisły Kraków reaguje na medialne sensacje 24.04

Pojawiły się głosy z wewnątrz klubu, że Hyballa swoim postępowaniem "traci szatnię". Dopóki gromadził punkty, wszystko mu uchodziło, ale gdy czar prysł, zaczęły się rozważania, jak długo jeszcze trener będzie się dogadywał z drużyną.

Jerzy Brzęczek, prywatnie wujek Kuby Błaszczykowskiego, jest naturalnym kandydatem do objęcia Wisły, gdy misja Hyballi (albo jego następcy) dobiegnie końca. W istocie największym problemem przy zatrudnianiu byłego selekcjonera byłyby kwestie finansowe. Mówiąc wprost - Wisły nie byłoby w tym momencie stać na spełnienie jego oczekiwań. Co nie znaczy, że w przyszłości (bliższej lub dalszej) też nie będzie.

Królewski: Brzęczka nie ma w planach Wisły

Tak czy inaczej, to i tak temat dziś nieaktualny. Królewski wyraził to jasno w jednym z wpisów na Twitterze.

- Czy JBrz. jest w planach, aby zastąpić PH? Nie. Całość teorii spiskowych z dziś poszła się wiecie co:) - napisał właściciel Wisły.

Królewski trzyma stronę trenera Hyballi i namawia do wsparcia drużyny, "nawet jeśli oceniania jest przez wielu jako krnąbrna". Bardzo istotna jest także jego następna opinia:

Byłem w niedzielę w Myślenicach, rewelacje z dzisiejszej prasy o tym, że piłkarze grają przeciwko trenerowi są bzdurne. Cała drużyna wie, że stać ją na wiele więcej i każdy wierzy, że wkrótce nastąpi przełamanie - napisał Królewski.

I dodał: Trener Hyballa studiował psychologię - moim zdaniem Wisła Kraków i ta sytuacja to wielki sprawdzian dla tej umiejętności - jak również tego co spotyka drużynę w ostatnim czasie. Szatnia to świętość w drużynie. Ja nie zamierzam tam zaglądać.

Jednocześnie Królewski zastrzega: "Każdy w klubie otrzyma ocenę na koniec rundy w postaci miejsca w tabeli. Dziś liczy się tylko to."

Co można rozumieć i w ten sposób, że czas rozliczenia za pracę trenera Hyballi nastąpi bardzo szybko, bo już w maju.

Święta wojna, czy zimna wojna?

Właściciel Wisły twierdzi, że medialna gorączka przed derbami przypomina mu... czasy zimnej wojny.

"Przeczytałem dziś większość piłkarskiego pudelka, ciekawostek na tematy dotyczące Wisły Kraków w tygodniu derbowym - niektóre zmieniające się w ciągu dnia teksty prasowe podpadają pod wojnę psych. rozbijającą zespół przed ważnymi meczami. Jak w czasach zimnej wojny:)" - napisał na Twitterze.

I na koniec najdłuższy wywód Królewskiego (ze szczególnym uwzględnieniem "cech drzewostanu w drużynie"):

"Katalog wpisów po przegranych meczach jest zbiorem skończonym. Możesz być twardym gościem - poddać pod wątpliwość sens istnienia drużyny, trenera, sztabu, żony, szatniarza, kota. Możesz również nawoływać do wiary i „jedności” w trudnych chwilach. Możesz tez nic nie pisać. Ostatecznie i tak Ci się oberwie. Raz za brak ambicji, raz z chore ambicje, raz za brudy prane publicznie, a raz za coś innego. Niezależnie od tego - jedna rzecz jest niepodważalna. Zajmujesz miejsce, które zajmujesz, przegrywasz, a więc musisz przyznać, że coś nie działa. Najprostsze definicje braku efektów w piłce nożnej to: - szrot/transfery, - brak dyrektora sportowego, - dyrektor sportowy do d***, - brak ambicji piłkarskiej, zły trener, słaby właściciel/zarząd + cechy drzewostanu w drużynie itd. itp."

Drugi z właścicieli Wisły, Tomasz Jażdżyński, po ostatniej porażce 17 kwietnia odniósł się do boiskowych wydarzeń zdawkowo, przypominając, że pod wodzą Hyballi były też dobre chwile. I to całkiem niedawno.

"Cała drużyna, cały klub przegrał dziś mecz. Tak jak cała drużyna i cały klub wygrywał na początku rundy. Szanuję zdanie kibiców, rozumiem rozgoryczenie, ale ja tak to widzę" - napisał na Twitterze.

Polacy najaktywniejsi w Europie

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie