Nasza Loteria SR - pasek na kartach artykułów

Juvenia Kraków z kompletem zwycięstw. Jest liderem ekstraligi rugby

Jacek Żukowski
Jacek Żukowski
Juvenia - Lechia
Juvenia - Lechia Juvenia
To była wybitna jesień rugbystów Juvenii Kraków w ekstralidze. Zespól wygrał wszystkie mecze w pierwszej rundzie, a drugą też zaczął od wygranej oczywiście jest liderem po dziewięciu kolejkach. Juvenia pokonała Lechię Gdańsk 36:27.

Trudna walka

Zwycięstwo nie przyszło "Smokom" łatwo. Przez cały mecz mnożyły się błędy, obrona nie przypominała tej z poprzednich spotkań, a zmiennicy wyraźnie nie udźwignęli ciężaru w drugiej połowie. Wystarczył jednak błysk w końcówce pierwszej i na początku drugiej połowy, by zakończyć tę serię gier dziewiątym z rzędu zwycięstwem.

Konrad Jarosz wprowadził przed meczem kilka zmian w składzie. Szansę gry od pierwszych minut otrzymali między innymi Jerzy Głowacki, Maciej Dorywalski, czy Jakub Rapacz. W składzie zabrakło Michała Jurczyńskiego, który narzekał na niewielki uraz kolana. 

Początek meczu był dość rwany. Juvenia starannie wykorzystywała przewagę swojego młyna. Po jednym z wiązań i kolejnym błędzie Lechii pod polem punktowym, sędzia Adrian Pawlik podyktował karne przyłożenie i Juvenia wyszła na prowadzenie 7:0. Potem jednak goście przejęli inicjatywę, wykorzystując liczne błędy krakowian. W efekcie zmasowanych ataków gdańszczan, na pole punktowe przedarł się Michał Krużycki. 

Przed przerwą Riaan van Zyl i Denzo Bruwer wymienili jeszcze po trzy punkty z rzutów karnych. Wydawało się, że kopacz przyjezdnych ustalił z podstawki wynik do przerwy na 10:13, ale zryw w doliczonym czasie gry i fenomenalne przyłożenie Rafała Lewickiego dało prowadzenie "Smokom" 17:13.

Reprymenda Konrada Jarosza w przerwie przyniosła natychmiastowy efekt. Nie minęło dziesięć minut, a na polu punktowym zameldowali się już Conwill Draghoender i Jakub Rapacz. Obaj popisali się fenomenalnymi akcjami i gospodarze wyszli na 16-punktowe prowadzenie. Kilka minut później Arsenii Pastuchow świetnie wpuścił w lukę Patryka Sakwę, który z kolei wyprowadził na czystą pozycję Rafała Lewickiego. Skrzydłowy zdobył swoje drugie przyłożenie, a Van Zyl nie pomylił się przy podwyższeniu. 

Wydawało się, że Juvenia już ma zwycięstwo w kieszeni. Trener Konrad Jarosz wprowadził zmiany, ale rezerwowi nie udźwignęli ciężaru gry. "Smoki" straciły siłę natarcia, zaczęły popełniać coraz więcej błędów, a przede wszystkim pozwoliły rywalom grać. Lechia w końcówce zdobyła dwa przyłożenia i tym samym odebrała gospodarzom cenny punkt bonusowy. Co więcej gorąco było do ostatnich minut, bo różnica wynosiła zaledwie dziewięć punktów i goście do ostatnich sekund ambitnie walczyli o defensywny punkt bonusowy.

Ostatecznie krakowianie wygrali 36:27. Nie był to dla nich z pewnością idealny mecz, ale pokazał też ich siłę. Mimo że w tym spotkaniu wszystko „szło jak po grudzie” "Smoki" nie oddały zwycięstwa. Konrad Jarosz zyskał bardzo cenny materiał do analizy przed przerwą zimową i teraz, wraz z drużyną może zadbać o to, by wiosną uniknąć już podobnych thrillerów. Ekstraliga rugby rozegra jeszcze jedną kolejkę, w której Juvenia będzie jednak pauzować. Wróci do gry 23 marca, kiedy otworzy kolejną serię gier wyjazdową potyczką z Arką Gdynia.

RzKS Juvenia Kraków – Lechia Gdańsk 36:27 (17:13)
Punkty: Lewicki 10, Van Zyl 9, Draghoender 5, Rapacz 5, karne przyłożenie 7 - Bruwer 12, Krużycki 5, Beśka 5, Siale 5.
Juvenia: Siemaszko (45 Matsiuk), Głowacki (70 Antczak), Vorster (45 Beukes), Gola (65 Skoczeń), Van Wyk (55 Stawiarski), Dorywalski (45 Jaworczuk), Morus, Draghoender, Van Zyl, Pastuchow (70 Krzykawski), Lewicki, Polakiewicz, Różycki, Rapacz (50 Lawtakow), Sakwa.

od 7 lat
Wideo

Hokejowe Fudeko GAS Gdańsk chce się rozwijać

Dołącz do nas na Facebooku!

Publikujemy najciekawsze artykuły, wydarzenia i konkursy. Jesteśmy tam gdzie nasi czytelnicy!

Polub nas na Facebooku!

Dołącz do nas na X!

Codziennie informujemy o ciekawostkach i aktualnych wydarzeniach.

Obserwuj nas na X!

Kontakt z redakcją

Byłeś świadkiem ważnego zdarzenia? Widziałeś coś interesującego? Zrobiłeś ciekawe zdjęcie lub wideo?

Napisz do nas!

Polecane oferty

Materiały promocyjne partnera
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska