Kęty. Drużynie KPS do utrzymania w I lidze siatkarzy brakuje jednego zwycięstwa [ZDJĘCIA, WIDEO]

Jerzy Zaborski
Jerzy Zaborski
- Bo w nas jest moc - daje wyraźnie do zrozumienia Kacper Ledwoń, libero KPS Kęty (klęczy, pierwszy z prawej) po drugim meczu play-out I ligi siatkarzy, w którym gospodarze pokonali Energę Omis Ostrołęka 3:1 i 3:0. Fot. Jerzy Zaborski
KPS Kęty w pełni wykorzystał atut własnej hali na początku fazy play-out I ligi siatkarzy, pokonując dwa razy Energę Omis Ostrołęka. Za tydzień, w hali rywala, podopieczni Marka Błasiaka potrzebują jeszcze jednej wygranej, by pozostać na zapleczu ekstraklasy.

Autor: Jerzy Zaborski

Pierwszy mecz kęczanie zaczęli dobrze. Gdy w drugiej partii prowadzili już 22:18 wydawało się, że pojedynek zakończy się w minimalnej liczbie odsłon. Tymczasem goście zaczęli odrabiać straty i gospodarze ostatecznie przegrali na przewagi.

Jednak ta strata podziałała na nich mobilizująco i - w dwóch kolejnych partiach - kontrolowali sytuację na parkiecie.

W drugim spotkaniu gospodarze zaczęli od gonienia wyniku. Z reguły tracili do rywala dwa punkty i z taką też stratą schodzili na pierwszą przerwę techniczną premierowej odsłony (6:8).

Na drugiej przerwie strata była jeszcze większa, bo 13:16. Po bloku Jana Tomczaka i Jakuba Lewandowskiego zrobiło się 18:18 i trener gości Andrzej Dudziec wziął czas.

Po chwili było 19:21 i to miejscowy szkoleniowiec skorzystał z przywileju męskich rozmów ze swoimi podopiecznymi.

Po chwili, po akcji Jakuba Czubińskiego było 20:21, a po autowym ataku rywali był remis (22:22).

Goście raz jeszcze prowadzili, ale potem znów był remis, a prowadzenie miejscowym zapewnił blok Jakuba Lewandowskiego. - Trzeba przyznać, że w końcówkach setów właśnie dobre bloki tego chłopca zapewniły nam sukces – chwalił swojego środkowego Marek Błasiak, trener kęczan.

Seta zakończył kęcki atak, po którym piłka odbita od bloku wyszła w aut.

- Mając w pamięci pierwszy mecz, na początku drugiego zabrakło nam chyba koncentracji – tłumaczył Jakub Czubiński, przyjmujący KPS.

Początek drugiej odsłony także nie był dobry dla kęczan. Znowu musieli gonić wynik. Utrzymywali jednak rywali na kontakt dwóch punktów. Od stanu 12:14 zrobiło się 15:15, a to za sprawą właśnie Lewandowskiego, który - po długiej wymianie – pięknie, bo z tzw. krótkiej wbił rywalom „gwoździa”.

Kibice znowu byli świadkami emocjonującej końcówki. Po obiciu przez Piotra Cichockiego miejscowego bloku było 22:22. Jednak po ataku Mateusza Błasiaka i bloku Tomczaka z Lewandowskim, zrobiło się 24:22, a błąd gości kosztował ich koniec seta.

W trzeciej odsłonie wyrównana walka toczyła się do stanu 14:12, kiedy Kluth zepsuł zagrywkę. Potem, od stanu 16:13 zrobiło się 20:14, co załamało gości do tego stopnia, że odpuścili grę, myśląc o kolejnych meczach, już w Ostrołęce.

- Do utrzymanie jeden krok, jeden jedyny krok, nic więcej – skwitował z uśmiechem Jakub Czubiński.

KPS Kęty – Energa Omis Ostrołęka 3:1 (25:20, 26:28, 25:14, 25:14) i 3:0 (25:23, 25:22, 25:16)

KPS: Błasiak, Kluth, Czubiński, J. Tomczak, Bogus, Zygmunt, Ledwoń (libero) oraz Lewandowski, Szpyrka, Chmielewski.

Energa: Ostrowski, Nowosielski, Obermeler, Faryna, Plizga. Szaniawski, Zalewski (libero) oraz Cichocki, Zimoń, M. Tomczak.

Stan play-out (do 3 zwycięstw): 2:0 dla KPS, kolejne mecze w Ostrołęce.

Wideo

Rozpowszechnianie niniejszego artykułu możliwe jest tylko i wyłącznie zgodnie z postanowieniami „Regulaminu korzystania z artykułów prasowych”i po wcześniejszym uiszczeniu należności, zgodnie z cennikiem.

Komentarze

Ta strona jest chroniona przez reCAPTCHA i obowiązują na niej polityka prywatności oraz warunki korzystania z usługi firmy Google. Dodając komentarz, akceptujesz regulamin oraz Politykę Prywatności.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie

Wykryliśmy, że nadal blokujesz reklamy...

To dzięki reklamom możemy dostarczyć dla Ciebie wartościowe informacje. Jeśli cenisz naszą pracę, prosimy, odblokuj reklamy na naszej stronie.

Dziękujemy za Twoje wsparcie!

Jasne, chcę odblokować
Przycisk nie działa ?
1.
W prawym górnym rogu przegladarki znajdź i kliknij ikonkę AdBlock. Z otwartego menu wybierz opcję "Wstrzymaj blokowanie na stronach w tej domenie".
krok 1
2.
Pojawi się okienko AdBlock. Przesuń suwak maksymalnie w prawą stronę, a nastepnie kliknij "Wyklucz".
krok 2
3.
Gotowe! Zielona ikonka informuje, że reklamy na stronie zostały odblokowane.
krok 3