https://gazetakrakowska.pl
reklama
MKTG SR - pasek na kartach artykułów

Kraków: dramat rannej sarenki [ZDJĘCIA, VIDEO]

Anna Agaciak
Kilka godzin w czwartek zajęło ustalenie, kto ma się zająć ranną sarną. Urząd Miasta nie podpisał bowiem umowy z firmą, która to dotychczas robiła.

Kraków: stacje telefonii komórkowej są szkodliwe?

Godz. 7.30. Pracownik stacji paliw przy Zakopiance, idąc do pracy, zauważa leżącą obok ogrodzenia sarnę. Zwierzę nie może wstać, jest mocno poturbowane. - Poprosiłem policjantów, aby sprowadzili kogoś do pomocy - relacjonuje Kazimierz Nicyporuk, szef stacji. - Okazało się, że nie mogą, gdyż Urząd Miasta Krakowa nie podpisał dotąd umowy z firmą zajmującą się rannymi zwierzętami.

Pan Kazimierz postanawia działać. Zabiera sarnę do swojego samochodu i zawozi do domu. Jednocześnie powiadamia Krakowskie Towarzystwo Opieki nad Zwierzętami.

- To jakiś horror - denerwuje się Joanna Repel z KTOZ. - Od rana usiłujemy kogoś ściągnąć do sarny i nikt nie umie nam powiedzieć, kto ma się nią zająć.

Przed godz. 12 w Wydziale Ochrony Środowiska UMK sekretarka powiadamia nas, że dyrektor Ewa Olszowska-Dej już wie o sprawie i stara się rozwiązać problem. Godzinę później w UMK dowiadujemy się, że pomoc zaoferował dyrektor krakowskiego zoo. Wyśle po sarnę lekarza weterynarii, a ten po udzieleniu jej pierwszej pomocy, odwiezie ją do Nadleśnictwa Niepołomice.

Około godziny 14 doktor Jerzy Piróg jest na miejscu. Ustala, że sarna nie ma widocznych złamań. Jest jednak podejrzanie spokojna. - Być może to efekt ogromnego stresu, ale może także wewnętrznych obrażeń - przekazuje nam na gorąco informacje dyrektor zoo Józef Skotnicki. - Potrącona sarna dostała leki przeciwbólowe i wzmacniające.

Przed godziną 15 dowiadujemy się jednak, że szanse na uratowanie jej życia maleją. W nocy z czwartku na piątek trzeba było ją uśpić.

Rodzą się pytania, czy udałoby się uratować zwierzę, gdyby pomoc nadeszła szybciej? Dlaczego urząd zwleka z podpisaniem umowy ze specjalistyczną firmą.

Jan Machowski z biura prasowego UMK, wyjaśnia, że Kraków boryka się z problemami finansowymi, dlatego pod koniec roku, przed uchwaleniem budżetu, wszelkie negocjacje z usługodawcami zostały zawieszone. Umowa będzie podpisana dopiero pod koniec stycznia.

Kogo mamy więc teraz prosić o pomoc, widząc ranne zwierzęta? Jeśli są to psy albo koty całodobową pomoc oferuje krakowskie schronisko dla zwierząt tel. 12 429-74-72 , 12 429-92-41

Natomiast zwierzętami łownymi ma się zaopiekować ogród zoologiczny lub nadleśnictwo. Mieszkańcy jednak powinni dzwonić o pomoc na policję lub do straży miejskiej.

Wybieramy najlepszego piłkarza i trenera Małopolski! Weź udział w plebiscycie!

Która stacja narciarska w Małopolsce jest najlepsza? Zdecyduj i oddaj głos!

Codziennie rano najświeższe informacje z Krakowa prosto na Twoją skrzynkę e-mail. Zapisz się do newslettera!

Komentarze 8

Komentowanie zostało tymczasowo wyłączone.

Podaj powód zgłoszenia

u
ulubieniec
mieszkańcy powinni dzwonić na policję lub straz miejską ? a co oni są weterynarze ? a niech zadzwonią do burmistrza, starosty czy prezydenta - taka sama droga , najlepiej to zwalić zgłosenie do samej "piwnicy" a w urzędzie niech się bawią po sylwestrze, wytrzeźwieją za państwowe pieniądze pod koniec stycznia to "dojdą" i uchwalą konkretną decyzję, a przez ten czas może wyższy klozetowy krakowskich sukiennic załatwi interwencję z potrącona sarną - ps płaczecie na mundurowych a nie widzicie co robią na samorządowych stołkach ....
v
vvv
był artykuł o ptaku, który się zaplątał w linie wysokiego napięcia - ptak tak długo sie męczył, aż w końcu po dłuuugaśnych deliberacjach ktos raczył przyjechać, zeby oznajmić, ze przyjechał do truchła.... ot ludzkie serce ;-/
K
Kakofonia
Skandal!!!!!!!!!! Ktoś za to powinien odpowiedzieć. Gdzie jest prokuratura??????? Może krakowska pociągnie dalej tą sprawę!!!!!!!!
A
AL
Ciekawe ile milionów kosztowało zorganizowanie imprezy noworocznej i fajerwerków? 5 milionów zł? A może więcej?

Używa się pieniędzy z ogromnych wpływów Krakowa na duperele.
W
Wrocławianin
tam w Krakowie nie macie ważniejszych tematów??? Zazdroszczę...
53basik
Ci co nie pomogli na czas tej biednej sarence to nie ludzie to wilki.Szkoda tylko,że tak wiele wilków jest wśród niby ludzi.
t
trewtre
Uspili ja aby potem zjesc i ot cala prawda, ktos mial super kolacje.
t
tete
Ile kosztuje takie ogłoszenie?
Wróć na gazetakrakowska.pl Gazeta Krakowska