Kraków: nad chłopcem z Węgierskiej czuwały anioły

Anna Górska
Udostępnij:
Trzyletni chłopczyk, który w czwartek spadł z drugiego piętra kamienicy przy ul. Węgierskiej, czuje się znacznie lepiej. Jego zdrowiu już nic nie zagraża - lekarze oceniają jego stan jako stabilny. Maluch wciąż przebywa na oddziale intensywnej terapii w szpitalu w Prokocimiu.

- Chłopczyk miał ogromne szczęście, urodzony w czepku - mówi dr Janina Lankosz-Lauterbach. - Powoli się wybudza. Jest oczywiście zdenerwowany i płaczliwy, ale najgorsze ma za sobą. Anioły nad nim czuwały - dodaje.

Trzylatek spadł z II piętra i uderzył głową o płytę chodnika. W tym czasie jego pijana matka ( 0,8 promila alkoholu we krwi) spała z konkubentem (też pijanym). Z pękniętą czaszką, krwiakiem śródczaszkowym oraz potłuczonymi nogami, brzuchem i rękami chłopiec trafił do Prokocimia. Dowiedzieliśmy się, że odwiedza go babcia. Również jego mama dzwoniła na oddział i pytała się o stan syna.

Matka chłopczyka w czwartek została przesłuchana i zwolniona do domu. Prokuratura wszczęła postępowanie w sprawie narażenia przez nią dziecka na utratę zdrowia i życia.

Sprawą zajął się też sąd rodzinny. W pierwszej kolejności sąd zdecydował na czas wyjaśnienia wypadku skierować starsze rodzeństwo trzylatka (dwóch chłopców) do pogotowia rodzinnego. - Robimy to dla dobra i bezpieczeństwa dzieci - podkreśla Waldemar Żurek, rzecznik sądu okręgowego.

Zanim zapadnie decyzja o ewentualnym odebraniu praw rodzicielskich lub ustanowieniu kuratora, sąd przeprowadzi dokładny wywiad środowiskowy, zbierze opinie i zeznania świadków.

Wideo

Komentarze

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

Nikt jeszcze nie skomentował tego artykułu.
Dodaj ogłoszenie