Kraków: napisy w celi fortu Luneta Warszawska są już...

    Kraków: napisy w celi fortu Luneta Warszawska są już bezpieczne

    Anna Agaciak

    Gazeta Krakowska

    Gazeta Krakowska

    Kraków: napisy w celi fortu Luneta Warszawska są już bezpieczne

    ©wojciech matusik

    Napisy na zawilgoconym tynku trzeba było zabezpieczyć dla przyszłych pokoleń. Zajęła się tym Firma Konserwatorska Piotra Białko. A80 tysięcy złotych na prace wyłożył Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa.
    Kraków: napisy w celi fortu Luneta Warszawska są już bezpieczne

    ©wojciech matusik

    "Zostaliśmy zamknięci do grobu za życia. Ratujcie" dziesiątki imion, krzyże, rysunki daty. To przejmujące napisy z 1945-48 roku w celi śmierci najstarszego fortu Luneta Warszawska, jakie przez ostatnie miesiące ratowali konserwatorzy.

    Napisy na zawilgoconym tynku trzeba było zabezpieczyć dla przyszłych pokoleń. Zajęła się tym Firma Konserwatorska Piotra Białko. A80 tysięcy złotych na prace wyłożył Społeczny Komitet Odnowy Zabytków Krakowa.

    Zobacz także: Uciążliwe korki pod Wawelem

    - Zrobiliśmy zadaszenie nad celą, aby nie wlewała się tam woda i zabezpieczyliśmy tynki z napisami - mówi Piotr Białko.
    - W przedsięwzięciu brali też udział historycy Instytutu Pamięci Narodowej, którzy zrobili dokumentację fotograficzną. Ma to pomóc w zrobieniu szczegółowej inwentaryzacji tych pamiątek - wyjaśnia Białko.

    Niewykluczone, że historykom uda się ustalić nazwiska osób więzionych w celi śmierci fortu Luneta.
    W kolejnych latach, konserwatorzy będą odtwarzać zniszczone napisy i na nowo umieszczać je na odnowionym tynku.

    Skąd napisy w celi? Po II wojnie światowej w Lunecie Warszawskiej (najstarszym forcie Twierdzy Kraków) powstało więzienie Urzędu Bezpieczeństwa. Żołnierze AK i Narodowych Sił Zbrojnych czekali w celach na śmierć. Na ścianach usiłowali pozostawić wiadomości dla najbliższych.

    Według dra Krzysztofa Wielgusa, znawcy fortyfikacji, tylko w jednym pomieszczeniu napisów jest kilkaset. A życie w forcie przy ul. Kamiennej mogło stracić nawet pięćset osób. Do jednych strzelano w tył głowy, innych wieszano.

    Fort od niedawna znajduje się w rejestrze zabytków. Wcześniej był w rękach wojska, które o niego nie dbało. Na szczęście nowy właściciel, Dolnośląska Grupa Kapitałowa, chce ratować zabytek, choć kupując go przed trzema laty, nie był świadom istnienia ściany pełnej historycznych zapisków.

    Gdy podczas sprawdzania obiektu inwestorzy natknęli się na celę z napisami, od razu powiadomili konserwatora wojewódzkiego, by uratować je przed całkowitym zniszczeniem.

    Właściciel fortu przygotowuje zabytek do przekształcenia go w muzeum i ekskluzywny, czterogwiazdkowy hotel. Wycina krzaki i drobne drzewa, które porosły fort. Tam, gdzie są cele śmierci, ma powstać oddział muzeum Armii Krajowej i historii Twierdzy Kraków.

    Wybierz małopolską miss internetu. Zobacz zdjęcia pięknych dziewczyn!
    Polecamy w serwisie kryminalnamalopolska.pl: Rzucił się z nożem na kolegę przy grillu
    Najciekawsze świąteczne prezenty, wigilijne przepisy, pomysły na sylwestra - wszystko w serwisie świątecznym swieta24.pl.

    Czytaj treści premium w Gazecie Krakowskiej Plus

    Nielimitowany dostęp do wszystkich treści, bez inwazyjnych reklam.

    Komentarze (1)

    Dodajesz komentarz jako: Gość

    Dodając komentarz, akceptujesz regulamin forum

    Liczba znaków do wpisania:

    zaloguj się

    Autor komentarza nie dodał zdjęcia
    Jednocześnie promuje się takich

    Jan (gość)

    Zgłoś naruszenie treści / 29 / 29

    bandytów jak jaruzelski.

    Najnowsze wiadomości

    Zobacz więcej

    Najczęściej czytane

    Polecamy

    Wideo