Kraków. Pacjent z Włoch trafił do szpitala Jana Pawła II z zatorem tętnicy płucnej. Dwa tygodnie wcześniej był szczepiony AstraZeneką

Marcin Banasik
Marcin Banasik
W środę 17 marca do krakowskiego Szpitala Specjalistycznego im. Jana Pawła II trafił pacjent z zatorem płucnym. Okazało się, że dwa tygodnie wcześniej przyjął szczepionkę firmy AstraZeneca. Prof. Grzegorz Gajos, rzecznik szpitala podkreśla, że nie ma żadnego dowodu, iż zator był skutkiem podania szczepionki. - O przypadku tym poinformujemy jednak Ministerstwo Zdrowia, gdzie zgłasza się wszystkie niepożądane odczyny poszczepienne, które wystąpiły do miesiąca po zaszczepieniu - dodaje prof. Gajos. Nieoficjalnie dowiedzieliśmy się, że pacjentem krakowskiego szpitala jest naukowiec z Włoch, pracujący na jednej z krakowskich uczelni.

FLESZ - Długi COVID-19. Lista objawów

- Przyczyną zatoru najczęściej jest unieruchomienie, czyli np. sytuacja, w której człowiek długo leży lub siedzi w jednej pozycji i dochodzi do zastoju krwi. Tego typu przypadki występują głównie u osób, które mają genetyczne zaburzenie krzepliwości krwi, ale nie tylko - podkreśla prof. Gajos.

Wokół szczepionki AstraZeneca narastają liczne kontrowersje. Niektóre kraje wstrzymują szczepienie preparatem tej firmy.

Skąd ten strach przed AstrąZeneką?

Prof. Włodzimierz Gut, wirusolog uważa, że strach przed szczepionką firmy AstraZeneka jest nieuzasadniony. Ekspert przypomina, że w Polsce zaszczepiono już ponad 4 mln osób.

- Zdarza się, że ludzie mają objawy niepożądane. Ale gorączka to nie jest do końca objaw niepożądany, bo jest to odpowiedź organizmu. Po prostu wysoka gorączka zależy od tego, w jaki sposób odpowiada dany organizm - mówi prof. Gut.

Wirusolog przypomina, że w trzeciej fazie badań klinicznych nad szczepionką zbiera się dziesiątki tysięcy ochotników, połowę szczepi się placebo, a połowę szczepionką i obserwuje się, w której grupie, ile było zachorowań.

- Nie powiem tego, że AstraZeneca uniknęła błędów, bo miała swoje różne zawirowania, trochę bałaganiarskie, ale potwierdzono skuteczność tej szczepionki - zapewnia wirusolog.

W Polsce prawie 5 tys. niepożądanych odczynów poszczepiennych

Od pierwszego dnia szczepienia w Polsce (27.12.2020 r.) do Państwowej Inspekcji Sanitarnej zgłoszono 4891 niepożądanych odczynów poszczepiennych, z czego 4206 miały charakter łagodny - czyli zaczerwienienie oraz krótkotrwała bolesność w miejscu wkłucia (stan na 16 marca). Tymczasem w bieżącym rządowym raporcie dotyczącym NOP, czyli niepożądanych odczynów poszczepiennych, ujęte są 22 przypadki zgonów. To nie oznacza jednak, że przyczyną śmierci tych osób było podanie szczepionki. Wszystkie przypadki raportowane są ze względów formalnych - nietypowe zdarzenia szpitale mają zgłaszać do Ministerstwa Zdrowia do miesiąca od zaszczepienia.

Całkowity lockdown w Polsce od niedzieli? Premier potwierdza...

Wideo

Komentarze 1

Komentowanie artykułów jest możliwe wyłącznie dla zalogowanych Użytkowników. Cenimy wolność słowa i nieskrępowane dyskusje, ale serdecznie prosimy o przestrzeganie kultury osobistej, dobrych obyczajów i reguł prawa. Wszelkie wpisy, które nie są zgodne ze standardami, proszę zgłaszać do moderacji. Zaloguj się lub załóż konto

Nie hejtuj, pisz kulturalne i zgodne z prawem komentarze! Jeśli widzisz niestosowny wpis - kliknij „zgłoś nadużycie”.

Podaj powód zgłoszenia

a
astra i męka

No i znowu zmarł człowiek który został zaszczepiony Astra Zeneką. Czysty przypadek? Ilu takich newsów potrzebuje pisiowski rząd żeby wyciągnąć prosty ale inteligentny wniosek? Jak długo zamierzają zaklinać rzeczywistość? Inne rządy wiedziały co zrobić a ten rząd udaje że pozjadał wszystkie rozumy. Myślę, że prawda jest taka, że Pfizer kosztuje 15euro, Moderna 12euro a Astra Zeneka tylko 1,78euro. Nie rozumiem jak można świadomie namawiać ludzi do tej szczepionki skoro jest choćby cień wątpliwości. A wszystko przemawia za tym że jest ona trefna.

Dodaj ogłoszenie